Kapitalizm to monopole, monopole to nierówności, nierówności to mały popyt i bańki spekulacyjne. Przepis na kryzys

Wszyscy chyba przyzwyczailiśmy się do tezy, że kapitalizm oznacza silną konkurencję w gospodarce. Powstaje jednak pytanie: pomiędzy jakimi podmiotami ta konkurencja występuje. Na dłuższą metę kapitalizm przynosi bowiem koncentrację kapitału, często wręcz po prostu monopole. A wielcy rynkowi gracze fundują gospodarce nie rozwój, a stagnację. Ograniczają innowacyjność, bo oznaczać może dla nich koszty, a oni koncentrują się na gromadzeniu kapitału. Im więcej kapitału odpływa od konsumentów, tym bardziej maleje popyt: pogłębiając ekonomiczny regres oraz nierówności społeczne, co prowadzi do niekorzystnych nastrojów społecznych.

Zjawiska, które widzimy we współczesnym świecie jak na dłoni przed laty opisywał Michał Kalecki - wybitny polski ekonomista, dziś bardzo znany na Zachodzie a w Polsce jakby zapomniany. O kolejnych filarach ekonomii kaleckiańskiej opowiada Grzegorzowi Sroczyńskiemu dr Maciej Grodzicki, ekonomista z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Fundacji Kaleckiego.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny