Wybory do Parlamentu Europejskiego. PKW: Frekwencja na pewno przekroczyła 40 procent

Na ponad 27 tys. obwodowych komisji wyborczych i blisko 30 mln wyborców, można powiedzieć, że wybory przebiegły w sposób bardzo spokojny - ocenił wiceszef PKW Sylwester Marciniak. W czasie eurowyborów odnotowano 19 zdarzeń, które można określić jako przestępstwa, stwierdzono też 90 wykroczeń.

Frekwencja w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego na godz. 17 wyniosła 32,51 proc. - poinformowała na konferencji prasowego Państwowa Komisja Wyborcza. - Sądzę, że po godzinie 21 frekwencja na pewno przekroczyła 40 procent - ocenił wiceszef PKW Sylwester Marciniak. Ostateczna frekwencja wyborcza zostanie przedstawiona po uzyskaniu danych ze wszystkich obwodowych komisji wyborczych.

Pięć lat temu w wyborach do PE frekwencja na godz. 17.30 wynosiła 16,91 proc.

Frekwencja w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego wyniosła 43 proc. - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsat.

W powyborczy poniedziałek PKW planuje konferencje o godz. 10, 13:30, 18:30 i 22. "Chyba, że wcześniej będą znane oficjalne wyniki, które uzyskamy z obwodowych komisji wyborczych, następnie przekazanych do rejonowych komisji wyborczych i wreszcie do 13 okręgowych komisji wyborczych" - dodał wiceszef PKW.

W niedzielę Polacy wybierali 52 europosłów spośród 866 kandydatów. Zgodnie z zapowiedziami PKW, oficjalne wyniki eurowyborów poznamy w poniedziałkowy wieczór lub we wtorek.(

Wybory do Parlamentu Europejskiego. Gdzie największa frekwencja?

Najwyższa frekwencja w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego na godz. 17 została odnotowana w woj. małopolskim - 35,8 proc., najniższa w woj. opolskim - 27,3 proc. – podała Państwowa Komisja Wyborcza.

Na drugim miejscu, jeśli chodzi o najwyższą frekwencję, uplasowało się województwo mazowieckie - z wynikiem 35,33 proc., na trzecim miejscu znalazło się województwo pomorskie z frekwencją 33,32 proc. - podała PKW.

Na drugim miejscu, jeśli chodzi o najniższą frekwencję znalazło się województwo warmińsko-mazurskie z wynikiem 27,59 proc., a na trzecim - województwo lubuskie z frekwencją 29,24 proc.

Wybory do Parlamentu Europejskiego. W których okręgach największa frekwencja?

Najwyższa frekwencja w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego, według danych na godz. 17, była w okręgu wyborczym nr 4 w Warszawie i wyniosła 39,4 proc.; najniższa frekwencja była w Olsztynie - 28,97 proc. - poinformowała w niedzielę Państwowa Komisja Wyborcza.

Okręg wyborczy nr 4 Warszawa I obejmuje również obwody za granicą państwa.

Po stolicy, na kolejnych miejscach pod względem frekwencji znalazły się: okręg nr 10 Kraków (34,88 proc.) oraz okręg wyborczy nr 1 Gdańsk (33,32 proc.) - podała PKW na konferencji prasowej o godz. 18.30.

Biorąc pod uwagę frekwencję, "in minus" wyróżniły się okręgi: nr 3 Olsztyn (28,97 proc.); nr 12 Wrocław (30,23 proc.) oraz okręg nr 2 Bydgoszcz (30,34 proc.).

Wybory do Parlamentu Europejskiego. Incydenty i naruszenia

PKW na konferencji o godz. 18:30 podała, że według stanu na godz. 14.30 zanotowano 67 przypadków naruszenia zasad prawa wyborczego. Najwięcej z tych incydentów dotyczyło przypadków usuwania i uszkadzania ogłoszeń - były to 22 zdarzenia. - Liczba prowadzonych agitacji wyborczych wzrosła do 20 - powiedzieli przedstawiciele PKW.

Do czterech wzrosła liczba przypadków wyniesienia karty wyborczej z lokalu komisji, a w jednym przypadku doszło do podarcia karty przez wyborcę na terenie komisji wyborczej. - Było jeszcze jedno zdarzenie, które pokazuje istotną rolę mężów zaufania w procesie wyborczym. W jednej z komisji we Wrocławiu mąż zaufania zauważył, że zastępca przewodniczącego obwodowej komisji wyborczej w trakcie stemplowania kart do głosowania dokonał ukrycia 4 sztuk kart w kieszeni wewnętrznej marynarki. Po interwencji męża zaufania karty te wyjął, odłożył na stół. Okazało się, że nie były one ostemplowane - powiedział przedstawiciel PKW.

Frekwencja do 12. PKW: Prawie dwa razy wyższa niż pięć lat temu

Do południa w wyborach do Parlamentu Europejskiego wzięło udział ponad 14 proc. uprawnionych. Najwięcej zagłosowało w okręgu nr 1, czyli w Warszawie. To wyjątkowo wysoka frekwencja, jak na wybory do Parlamentu Europejskiego. Pięć lat temu pierwsze dane mówiły o frekwencji na poziomie 7,31 proc. 10 lat temu zagłosowało do południa - 6,65 proc. wyborców.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM