Wybory parlamentarne 2019. Jak działa metoda D'Hondta? Jak się przelicza głosy na mandaty?

Metoda albo system D'Hondta to stworzona w XIX wieku matematyczna metoda ustalania podziału mandatów między konkurujące listy wyborcze. Jej autorem jest żyjący w XIX wieku belgijski prawnik i matematyk Victor D'Hondt. Jak działa metoda D'Hondta? Oto, co trzeba wiedzieć o liczeniu głosów w wyborach.

Wybory parlamentarne. Jak działa metoda D'Hondta?

Metoda albo system D'Hondta s tosuje się podczas podziału mandatów w wyborach do Sejmu, do rad gmin, w których zamieszkuje powyżej 20 tysięcy mieszkańców, do rad powiatu i sejmików wojewódzkich. Metody D'Hondta używa się m.in. w Polsce, Finlandii, Izraelu czy Chorwacji. Jak działa metoda D'Hondta? Jeżeli dany komitet przekroczy próg wyborczy (5 proc. dla komitetu, 8 proc. dla koalicji), to oblicza się dla niego tzw. iloraz wyborczy, czyli dzieli się liczbę oddanych głosów przez kolejne liczby naturalne (1, 2, 3 itd.). Liczb tych jest tyle, ile mandatów do przydzielenia. Wówczas o podziale miejsc pomiędzy komitetami decyduje wielkość obliczonych w ten sposób ilorazów.

Dla ułatwienia tabelka, która pokazuje podział mandatów w sytuacji, gdy mamy komitety A, B i C, które otrzymały kolejno 720, 300 i 480 głosów. Do obsadzenia jest 8 mandatów (tabelka za Wikipedią):

Podział mandatów wg metody D'HondtaPodział mandatów wg metody D'Hondta Wikipedia

Mimo swojej powszechności i licznych zwolenników metoda D'Hondta często bywa krytykowana. Wskazuje się chociażby, że faworyzuje duże ugrupowania i pozbawia mniejsze komitety wyborcze szansy na reprezentowanie swoich zwolenników. W konsekwencji osoby, których poglądy są najbliższe któremuś z mniejszych ugrupowań, mogą decydować się na głosowanie wbrew swoim preferencjom lub nie głosować wcale. Jako alternatywę dla D'Hondta wskazuję się metodę Sainte-Laguë, której używa się do podziału mandatów w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji z listami partyjnymi, np. w Szwecji czy Niemczech.

Wybory parlamentarne. Jak wygląda przeliczanie głosów?

W Polsce w wyborach do Sejmu i Senatu od lat stosuje się metodę D'Hondta. Wyjątkiem były wybory parlamentarne w 2001 roku, w których wykorzystano zmodyfikowaną wersję metody Sainte-Laguë.

Jak więc dziś decyduje się, którzy kandydaci otrzymają mandat? Oblicza się to na podstawie wielkości ilorazów wyborczych. Tak było również w 2015 roku, kiedy procent głosów i liczba mandatów rozkładały się następująco:
Prawo i Sprawiedliwość: 37,58 proc. głosów i 235 mandatów,
Platforma Obywatelska: 24,09 proc. głosów - 138 mandatów,
KWW Kukiz’15: 8,81 proc. głosów - 42 mandaty,
Nowoczesna: 7,60 proc. głosów - 28 mandatów,
Polskie Stronnictwo Ludowe: 5,13 proc. głosów - 16 mandatów,
KWW Mniejszość Niemiecka 0,18 proc. głosów - 1 mandat (tu nie obowiązuje próg wyborczy).

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny