"To, co wygadują politycy, jest niebezpieczne". Gorzka recenzja konwencji wyborczych

Obietnice, obietnice i jeszcze raz obietnice. W ostatnich dniach partie polityczne prześcigały się w prezentacji propozycji, którymi chcą przekonać wyborców do poparcia w jesiennych wyborach. - Wyścig na socjal przekroczył granice zdrowego rozsądku - ocenił w TOK FM Andrzej Stankiewicz, publicysta Onetu.

W piątek obietnice wyborcze prezentowała Koalicja Obywatelska, w sobotę zas PiS i PSL oraz Kukiz'15. Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka KO na premiera, obiecała m.in. skrócenie kolejek do lekarzy, darmowy internet dla młodych, likwidację abonamentu RTV, wyrównanie płac kobiet i mężczyzn, a także premię emerytalną dla aktywnych seniorów. Jarosław Kaczyński przedstawił swój "hattrick", czyli zapowiedź wyższych płac, podwójną trzynastą emeryturę oraz równe dopłaty dla rolników. Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz, lider ludowców, obiecywał między innymi dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców.

Goście Daniela Passenta zgodzili się, że takie obietnice "to nic nowego". - Prezes Kaczyński obiecał jeszcze więcej PiS - ocenił Andrzej Stankiewicz, publicysta Onetu. Jak dodawał, wyścig wyborczy w Polsce w tej chwili polega głównie na kupowaniu wyborców. - PiS rozpoczął licytację na socjal i tym wygrał ostatnie wybory. Ale przebił ich PSL, bo zaproponowanie zawieszenia składek ZUS to jest pomysł absurdalny. Przecież bez tego emeryci nie dostaną pieniędzy - mówił dalej Stankiewicz. Zgodziła się z nim Zuzanna Dąbrowska z "Rzeczpospolitej". - To faktycznie absurd, choćby ze względu na rodziny przedsiębiorców, które zostaną z niczym - wyjaśniła dziennikarka.

Stankiewicz podsumował, że polityczny "wyścig socjalny przekroczył granicę zdrowego rozsądku". - Bo to, co wygadują politycy, jest niebezpieczne - ocenił Andrzej Stankiewicz.

Prof. Roman Kuźniar podkreślił, że konwencja PiS przypominała mu "zjazdy partii komunistycznej z jej najlepszych lat". - W przemówieniach Kaczyńskiego jako pierwszego sekretarza, jak i jego czynowników Szydło i Morawieckiego, pojawiło się wiele wątków. A sprawach socjalnych nikt nie przebije PiS, bo to oni trzymają w ręku nasze pieniądze. Zaniepokoiło mnie to, że władza oswoiła swój elektorat z tym, że nie ma  barier nie do przekroczenia, jeśli chodzi o upadek moralny. Potwierdzają, że nie mają w planach niczego zmieniać - mówił prof. Kuźniar.

Według Stankiewicza PiS "lansuje swoją wizję świata". - Gdzie Kościół i religia to bardzo istotny gracz. Partia prezentuje całą gamę rozwiązań, które regulują różne obszary życia. Jeśli komuś to odpowiada, to dobrze mu się żyje w takim państwie. A jeżeli ktoś tylko odbiega od normy, nie jest katolikiem, czy ma inną orientację, to wchodzi w konflikt z władzą i może się znaleźć wśród tych "złych ludzi" i propaganda systemu może w niego uderzyć. Jednak takich ludzi, którym się ta władza nie podoba, jest zbyt mało, żeby zaszkodzić PiS - prognozował publicysta Onetu.

Ruch z Kidawą-Błońską dobry, ale spóźniony

Daniel Passent pytał też swoich gości o to, czy Koalicja Obywatelska zyska na tym, że Małgorzata Kidawa-Błońska została przedstawiona jako kandydatka na premiera. Według Stankiewicza sam pomysł nie jest zły, ale pokazuje, że PO jest "zaskoczone wyborami". - Jeszcze dwa tygodnie temu szukali miejsca, gdzie ją wypchnąć, żeby zrobić miejsce na liście warszawskiej dla Grzegorza Schetyny, a teraz nagle ją przywrócili. Widać, że ten projekt rodził się na gorąco - komentował dziennikarz Onetu.

Z kolei dla Zuzanny Dąbrowskiej to powiew świeżości, który może pomóc Koalicji Obywatelskiej. - Taka improwizacja odróżnia ich od sztucznych i wyreżyserowanych pikników PiS, gdzie lokalni radni udają mieszkańców i wręczają prezesowi kwiaty - mówiła Dąbrowska i dodawała: Może potrzebna jest odrobina luzu, zgubienie kartki przez Kidawę-Błońską, czy zapomnienie jakiegoś punktu programu.

Passent ocenił, że ruch KO jest dobry, ale spóźniony. - Chyba zbyt długo bano się powiedzieć Schetynie, że jest "niewystawowy" - mówił Passent.

Stankiewicz odpowiadał, że ruch z Kidawą-Błońską byłby efektywniejszy pół roku temu. - Miałaby czas pojeździć po Polsce, ale teraz nie ma już na to tyle czasu - podsumował jeden z gości Daniela Passenta.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (120)
Gorzka recenzja konwencji wyborczych. "To, co wygadują politycy, jest niebezpieczne"
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 29 razy 25

    To nie "to co wygadują politycy jest niebezpieczne". Politycy mówią to co chcą usłyszeć ich wyborcy. To co myślą Polacy jest niebezpieczne. Prymitywizm światopoglądowy Polaków to nasze największe nieszczęście ...

  • marudna.maruda

    Oceniono 18 razy 14

    Wygra partia, która powie, że wszyscy ją popierający mogą nie pracować, a darmowe naturalnie usługi świadczyć będą nieprawomyślni. Ze sklepów będzie można brać za darmo wszystko, bo się należy, a produkcją oczywiście też zajmie się gorszy sort.

  • only.win7

    Oceniono 22 razy 12

    Kosiniak-Kamysz to jest ultra-prawicowy pajac, obraził się na PO z powodu jednego wystąpienia liberalnego demokraty Jażdżewskiego, ale sam nie widzi nic złego w jawnych flirtach z faszystą Międlarem.

  • cozano

    Oceniono 7 razy 7

    Niestety wśród sporej części społeczeństwa dominuje postawa postaci robotnika z "Emigrantów" Mrożka z podejściem do wolności:
    "Ja znam tylko jedną wolność: jak nie muszę iść do roboty. Ja w niedzielę jestem wolny. Ty mi zrób siedem niedziel w tygodniu, a w rękę cię pocałuję, jak samego Chrystusa. Siedem niedziel, ale płatnych!"

  • a.k.traper

    Oceniono 10 razy 6

    Nie oddam głosu na nikogo, kto obiecuje publiczne pieniądze a nie ma programu na wzmocnienie Polski w sferze gospodarczej i międzynarodowej lub recepty na szkolnictwo i opiekę zdrowotną.

  • ax-les-thermes

    Oceniono 7 razy 5

    Normalnej nacji nikt by tak nie przekupil. Katowolski dewiant umyslowy to ewenement na skale wszechswiata. IQ ponizej jednokomorkowcow.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 9 razy 5

    Ludzi którym ta władza się nie podoba jest faktycznie zbyt mało żeby odsunąć Kaczyńskiego od władzy i rozliczyć go wraz całym PiS z nadużyć i malwersacji.

    Ale tych ludzi jest wystarczająco dużo żeby sprowadzić totalną katastrofę gospodarczą i demograficzną na fanatycznych wyborców PiS, Polaków - katolików opętanych nienawiścią i rasizmem oraz na sam PiS.

    Wystarczy że wyjedzie kilka tysięcy lekarzy specjalistów, kilkanaście tysięcy pielęgniarek, kilka tysięcy programistów. Samo to doprowadza do paraliżu służby zdrowia i zapaści sektora IT (10% polskiego PKB). Budżet się nie spina, śmiertelność gwałtownie rośnie.

    Jeśli do tego dojdzie masowa emigracja protestantów, prawosławnych i Żydów to populacja Polski w ciągu najbliższych kilku lat zmniejszy się o 10 mln. A dojdzie, bo innowiercy nie będą mieszkać w zafajdanym przez katolików, niecywilizowanym i zacofanym kraju. 1 mln polskich Żydów bez większych problemów wyjedzie do Izraela.

    Polacy - katolicy samo sobie szykują likwidację własnego narodu (Polaków - katolików). I dobrze. Niech wymierają.

  • log182

    Oceniono 4 razy 4

    Wystarczy popatrzeć na ten głupkowaty wyraz twarzy Kosiniaka-Kamysza, żeby zorientować się, że facet p..rdoli jak potłuczony.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX