Piotr Adamowicz z drugim wynikiem na liście KO w Gdańsku

Piotr Adamowicz - dziennikarz oraz brat zamordowanego w styczniu 2019 r. prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - zdobył ponad 34 tys. głosów i z dużym prawdopodobieństwem zostanie posłem IX kadencji.

Piotr Adamowicz startował z czwartego miejsca na liście Koalicji Obywatelskiej. Po zliczeniu 89,23 proc. komisji zdobył 34 987 głosów, co daje mu drugi wynik na liście - za Jarosławem Wałęsą, który z drugiego miejsca zdobył ponad 51 tys. głosów. 

Adamowicz miał więcej głosów niż "jedynka" KO - Sławomir Neumann, który zdobył do tej pory 21 500 głosów. Wyprzedził też "trójkę" - Agnieszkę Pomaskę (32 658 głosów).

Piotr Adamowicz jest starszym bratem Pawła Adamowicza, który 13 stycznia podczas wieczornego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku został kilkakrotnie ugodzony nożem  przez 27-letniego Stefana W. Paweł Adamowicz, który przez 20 lat był prezydentem Gdańska, zmarł następnego dnia w szpitalu.

Piotr Adamowicz ma 58 lat. Jest bezpartyjny. Był działaczem opozycji antykomunistycznej, współpracował z ROPCiO i Ruchem Młodej Polski. Uczestnik strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. Był pracownikiem Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego internowany. Działał w podziemiu solidarnościowym. Na przełomie lat 80. i 90. rozpoczął pracę dziennikarską, będąc współpracownikiem kilku zagranicznych agencji prasowych. Był też dziennikarzem „Życia Warszawy” i „Rzeczpospolitej”.

Jest autorem części biogramów w trzytomowej publikacji „Opozycja w PRL. Słownik biograficzny 1956–89”. Opracował też bestsellerowe wspomnienia Danuty Wałęsy „Marzenia i tajemnice”. W 2009 r. został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Dlaczego nie chce miesięcznic

Piotr Adamowicz we wrześniu opowiadał w TOK FM, dlaczego nie chce organizować miesięcznic, by uczcić pamięć zamordowanego brata. - Nie zgodziłem się, ponieważ każda śmierć, żałoba kiedyś się kończy. Nie chciałem powtórzenia sytuacji, którą mieliśmy po tragedii smoleńskiej: wzajemnych przepychanek. Śmierć należy uszanować, ale nie chciałem, żeby było to kojarzone z tym, co się działo na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie - mówił. Dodał też, że tego typu uroczystości byłby niepotrzebne, zwłaszcza patrząc, jak obchody miesięcznic katastrofy smoleńskiej pełne były przepychanek, wymian inwektyw.

Magdalena Adamowicz i wielkie wejście do polityki

Po tragicznych wydarzeniach ze stycznia 2019 r. do polityki weszła żona Pawła Adamowicza. Magdalena Adamowicz zdecydowała się na start w wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których odniosła wielki sukces. Zdobyła 200 tys. głosów, więcej niż kandydujący z Pomorza Janusz Lewandowski i Jarosław Wałęsa.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny