Kogo w wyborach poprą bezdomni? "Postrzegają politykę tak samo jak osoby z dachem nad głową"

Bezdomni nie chodzą na wybory z podobnego powodu jak reszta społeczeństwa, a nie z powodu swojej sytuacji. - Większość z nich - tak jak reszta Polaków - uważa, że ich głos nic nie zmieni - mówił na antenie TOK FM dziennikarz "Tygodnika Powszechnego" Marek Rabij.

W nadchodzących wyborach parlamentarnych zagłosuje najprawdopodobniej około 6-10 tysięcy bezdomnych – czytamy w tekście "Urna i zupa" Marka Rabija w najnowszym numerem "Tygodnika Powszechnego". Dziennikarz pisze nim też o preferencjach wyborczych bezdomnych Polaków. - Bo oni interesują się polityką. Stan bezdomności nie ogranicza w tej kwestii percepcji, a sprawy publiczne nie znikają z oczu – przekonywał na antenie TOK FM Marek Rabij.

Dziennikarz podkreślał, że osoby bezdomne dokładnie w taki sam sposób jak reszta społeczeństwa postrzegają politykę. - W czasie pracy nad tekstem zdałem sobie sprawę, że jest dużym nadużyciem oczekiwać innego kwantyfikatora w postrzeganiu świata polityki przez bezdomne osoby niż te, które mają dach nad głową – mówił Rabij.

Jak podkreślał, bardziej interesowało go, na ile aktualna sytuacja osób bezdomnych może się przełożyć na ich postrzeganie oferty politycznej. - Czy spodziewają się, że politycy mogą im coś zaoferować. Wyobrażenia osób bezdomnych pokrywają się z tym, co nosi w sobie reszta wyborców. Z badań wynika, że ponad 50 procent osób bez dachu nad głową nie bierze udziału w wyborach nie z powodu braku dokumentów, czy stanu zdrowia. Po prostu nie mają przekonania, że ich głos cokolwiek zmieni – wyjaśniał dziennikarz.

Adriana Porowska z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej dodała, że bezdomnych w Polsce jest więcej niż się szacuje, mowa nawet o około 50 tysiącach osób. - Niestety, nie spotkałam się z tym, aby osoby w kryzysie bezdomności pojawiały się jako bezpośredni adresaci u kandydatów. A szkoda, bo oni też potrzebują pomocy, szczególnie państwa – mówiła Porowska.

Jak dodała, długotrwała pomoc osobom bezdomnym może przynieść korzyść całemu społeczeństwu. - Osoby, które wypadły z sytemu generują koszty dla społeczeństwie. Mam na myśli częstsze interwencje do takich osób straży miejskiej czy policji. Plus koszty hospitalizacji. Dlatego pomoc osobom bezdomnym, długoterminowa – w kontekście mieszkaniowym i aktywizacyjnym- zmniejszyłaby wydatki państwa – podkreśliła przedstawicielka Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny