PiS wygrywa w najnowszym sondażu. Ale jego samodzielne rządy nie są pewne [SONDAŻ KANTAR]

42 proc. dla Prawa i Sprawiedliwości, 29 proc. dla Koalicji Obywatelskiej, 13 proc. dla Lewicy i 5 proc. dla Konfederacji - tak rozkładałoby się poparcie dla partii, gdyby wyniki wyborów 13 października były takie, jak wyniki sondażu Kantar dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM. Tuż pod progiem, z 4 proc. poparcia, znalazła się Koalicja Polska, czyli PSL i Kukiz'15.

Taki podział poparcia oznaczałby obecność w Sejmie czterech partii. Zdecydowaną większość, bo 245 miejsc na Wiejskiej, zdobyłoby PiS. Koalicja Obywatelska obsadziłaby 152 miejsca, zaś Lewica - 59. Trzy mandaty przypadłyby Konfederacji; zakładamy również jedno miejsce dla Mniejszości Niemieckiej. W tej sytuacji PiS nie musi nawet zawiązywać koalicji z Konfederacją, by samodzielnie budować rząd większościowy.

Jednak każdy sondaż ma to do siebie, że dopuszcza błąd statystyczny - wynosi on 3 punkty procentowe. Tymczasem wystarczy kilka jednopunktowych przesunięć, by układ sił zmienił się diametralnie. Jeśli do Sejmu - zamiast Konfederacji - weszłoby PSL i Kukiz’15, a PiS uzyskałby poparcie niższe o ledwie jeden punkt procentowy, przewaga w liczbie posiadanych mandatów może przejść na stronę bloku opozycyjnego. Wygląda więc na to, że finisz kampanii wyborczej będzie wyjątkowo gorący, a walka bardzo zacięta. Gra idzie o mobilizowanie własnych elektoratów i przekonywanie ich, że zwycięstwo wcale nie jest pewne (w przypadku PiS) lub też porażka nie jest przesądzona (bloki opozycyjne).

Frekwencja pójdzie na rekord?

A nasze badanie wskazuje, że już teraz zapowiada się rekordowa frekwencja wyborcza. Na pytanie o udział w wyborach 13 października, odpowiedź "wezmę udział na pewno" wskazało aż 78 proc. ankietowanych przez Kantar. Nieco wyższą chęć głosowania wykazują mężczyźni - w ich przypadku determinację do udziału w wyborach podkreśla aż czterech na pięciu pytanych (w przypadku kobiet udział w wyborach zapowiada 76 proc. pytanych w sondażu pań).

Zdecydowanie najwyższa frekwencja zapowiada się wśród członków najstarszych grup wiekowych - 13 października głosować zamierza np. 86 proc. ankietowanych w wieku 65+. Dużą mobilizację wykazują również osoby z wykształceniem wyższym - tu odsetek deklarujących udział w wyborach sięga 85 proc.

PSL partią drugiego wyboru

W sondażu zapytaliśmy również wyborców, czy skłonni są jeszcze zmienić zdanie co do partii, którą zamierzają poprzeć. Ponad połowa (57 proc.) odpowiedziała, że zdecydowanie nie zamierza zmieniać swego wyboru. Deklaracji tych przybywa wraz z wiekiem ankietowanych - najwięcej wahających się lub dopuszczających zmianę jest w grupach najmłodszych odpowiadających (do 34. roku życia).

Dopytywani, którą partię biorą pod uwagę w przypadku zmiany zdania, ankietowani, którzy dopuszczają taką możliwość, najczęściej wskazywali PSL. Ludowcy, którzy zawarli wyborczy sojusz z Kukiz’15, są partią drugiego wyboru dla co czwartego w tej grupy pytanych. Co ciekawe, w naszym sondażu PSL nie przekroczyło progu wyborczego (co udaje mu się nierzadko w innych przedwyborczych badaniach). Co piąty wahający się ankietowany zastanawia się zaś nad Koalicją Obywatelską. Badania wskazują również, że możliwe przepływy mogą nastąpić między KO a Lewicą, a także z PiS do PSL.

Najlepsze scenariusze? Władzę przejmuje opozycja

Zapytaliśmy ankietowanych o powyborcze scenariusze - poprosiliśmy ich o wskazanie takiego, którego najbardziej by sobie życzyli. Najwięcej, bo 36 proc. wskazań uzyskała opcja, w której władzę przejmuje opozycja. To rozwiązanie najpopularniejsze jest wśród najmłodszych wyborców, a także wśród tych najlepiej wykształconych. Nieco mniej, bo 34 proc. ankietowanych oświadczyło, że życzy sobie wygranej PiS i samodzielnych rządów tej partii. Tę odpowiedź najczęściej wybierali najstarsi ankietowani, a także osoby z wykształceniem podstawowym i zawodowym.

Niemal co piąty pytany wybrał jednak scenariusz, który zakłada wygraną PiS, ale rządy tej partii w koalicji z innych ugrupowaniem. Takiego "wentylu" chciałoby aż 19 proc. wyborców PiS (79 proc. chce samodzielnych rządów tej partii). W przypadku zwolenników KO, 84 proc. chce przejęcia władzy przez opozycję, a 12 proc. dopuszcza rządy PiS w koalicji z innym ugrupowaniem. Ten ostatni scenariusz akceptuje także co piąty wyborca Lewicy.

Sondaż Kantar dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM, 1-5.10.2019, CATI, próba 1005 osób, reprezentatywna dla populacji 18+. Metoda liczenia mandatów opracowana przez Sonar.wyborcza.pl i OKO.press.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (8)
Wybory parlamentarne 2019. Sondaż daje PiS przewagę, ale nie daje pewności wygranej
Zaloguj się
  • irenevonbrick

    Oceniono 3 razy 3

    PIS 51% głosów,takie ma poparcie,ale nawet pisowcy nie kazali tego podawać,dlaczego?

  • mgrstepien

    0

    Czary mary. Ileż to już razy wieszczyliście koniec PiS-u towarzysze?

  • mrpens

    Oceniono 2 razy 0

    Michnik przegrałeś pogódź się z tym

  • getz54

    Oceniono 2 razy 0

    Nie dziwi mnie to, ze PiS prowadzi w ostatnich sondazach. Po prostu dopiero teraz dotarła do elektoratu tej partii informacja ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, ze odebrał mafiom 500+ Co za odwaga, nie dośc
    ze odebrał to jeszcze się tym pochwalił. Gdyby się pochwalił jeszcze, ze odebrał w domu dobre wychowanie, albo staranne wykształcenie, to poparcie PiS w sondazach wyniosłoby co najmniej 95% a na pasku w TVP Info chyba z 200%

  • 2bxornot2b

    Oceniono 6 razy 0

    W Wieruszwie mieliscie czerska blizszy rzeczywistosci sondaz, postkomuna nie wroci.

  • miloz1

    Oceniono 6 razy -2

    Sondaż dla Wybiórczej jest ultraobiektywny. A coś takiego jak Konfederacja istnieje? Bo w TOKu mówią, że są tylko listy nr 1, 2, 3 i 5.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX