Marek Borowski: Bilans 40-latka to rozpaczliwa obietnica na koniec kampanii

- Wyborcy KO zdają sobie sprawę, że mamy taki system podziału mandatów i liczenia głosów, że jak nie wejdzie PSL, to głównie skorzysta na tym PiS. I dla nich głosowanie na PSL, to głosowanie na partię, której los waży się, a dobrze żeby weszła do Sejmu - powiedział Marek Borowski na antenie TOK FM. Odniósł się też do najnowszych wyborczych obietnic PiS-u.

- Chciałbym, żeby wyniki sondażowe były lepsze, ale z drugiej strony jak patrzę na historie wyników sondażowych, to zawsze jest tak, że suma poparcia dla Platformy - dziś KO, lewicy oraz dla PSL-u, to ta suma procentów była zwykle równa tej przypadającej PiS-owi. Społeczeństwo było równo podzielone i chyba tak jest do teraz - Marek Borowski w Wywiadzie Politycznym odniósł się do wyniku sondażu przeprowadzonego dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM przez Kantar

42 proc. dla Prawa i Sprawiedliwości, 29 proc. dla Koalicji Obywatelskiej, 13 proc. dla Lewicy i 5 proc. dla Konfederacji - tak rozkładałoby się poparcie dla partii, gdyby wyniki wyborów 13 października.

- Ta kampania jest o tyle różna, że Lewica urywa Koalicji, ale suma jest taka sama - dodał Borowski, który ubiega się o mandat senatora z ramienia Koalicji Obywatelskiej. - Konfederacja to trzecia siła, nie da się jej ulokować po żadnej stronie, niektórzy sądzą, że to koalicjant PiS-u, ale ja tak nie sądzę - zauważył.

Borowski przekonywał też, że ten sondaż nie jest dla opozycji najgorszy, pod warunkiem, że PSL jednak przekroczy próg wyborczy. 

- Czy PiS może osiągnąć 50 procent ? - pytała prowadząca audycję Karolina Lewicka.

- Raczej nie. W tym sondażu PiS jest przeszacowany, nawet jak zdobędzie 44-45 procent to będzie bardzo dobry wynik - stwierdził kandydat na senatora. 

Co z PSL-em?

Karolina Lewicka wskazała, że we wspomnianym sondażu ponad połowa (57 proc.) respondentów odpowiedziała, że zdecydowanie nie zamierza zmieniać swego wyboru. Deklaracji tych przybywa wraz z wiekiem ankietowanych - najwięcej wahających się lub dopuszczających zmianę jest w grupach najmłodszych odpowiadających (do 34. roku życia). Ale co najbardziej interesujące - dopytywani, którą partię biorą pod uwagę w przypadku zmiany zdania, ankietowani najczęściej wskazywali PSL.

Ludowcy, którzy zawarli wyborczy sojusz z Kukiz’15, są partią drugiego wyboru dla co czwartego z tej grupy pytanych. Co ciekawe, w naszym sondażu PSL nie przekroczyło progu wyborczego.

- To być może potencjalni wyborcy PSL-u, którzy się jeszcze nie zdecydowali, albo może być jeszcze jeden element. Wyborcy KO zdają sobie sprawę, że mamy taki system podziału mandatów i liczenia głosów, że jak nie wejdzie PSL, to głównie skorzysta na tym PiS. I dla nich głosowanie na PSL, to głosowanie na partię, której los waży się, a dobrze żeby weszła do Sejmu - tak Borowski zdiagnozował zjawisko. Dodał też, że np. głosowanie na Lewicę wymaga zdecydowanych poglądów, a na PSL - nie, bo jest partią środka, a to ułatwia przepływ głosów niezdecydowanych.

Rekordowa frekwencja?

Marek Borowski stwierdził też, że nie sądzi by poparcie Donalda Tuska dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej czy Aleksandra Kwaśniewskiego dla Lewicy coś zmieniło, żeby przyciągnęło zastanawiających się, na kogo oddać głos.  Z kolei publiczne zaczepki między KO a Lewicą określił jako szkodliwe i wyraził nadzieję, że spór nie zaostrzy się przed wyborami. Skomentował też najnowsze wyborcze obietnice PiS-u.
- Bilans 40-latka to rozpaczliwa obietnica na koniec kampanii, skoro nie pozwolili uruchomić programu Bilans Seniora w Warszawie. Obietnicę zaliczam do tych samych, co milion aut elektrycznych czy 100 tysięcy mieszkań - mówił Borowski na antenie TOK FM. 

Powiedział też, że spodziewa się rekordu frekwencji: 54-55 proc. Podobnie pokazało nasze badanie - że frekwencja może być rekordowa. Na pytanie o udział w wyborach 13 października, odpowiedź "wezmę udział na pewno" wskazało aż 78 proc. ankietowanych przez Kantar. Nieco wyższą chęć głosowania wykazują mężczyźni - w ich przypadku determinację do udziału w wyborach podkreśla aż czterech na pięciu pytanych (w przypadku kobiet udział w wyborach zapowiada 76 proc. pytanych w sondażu pań).

Zdecydowanie najwyższa frekwencja zapowiada się wśród członków najstarszych grup wiekowych - 13 października głosować zamierza np. 86 proc. ankietowanych w wieku 65+. Dużą mobilizację wykazują również osoby z wykształceniem wyższym - tu odsetek deklarujących udział w wyborach sięga 85 proc.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Marek Borowski: Bilans 40-latka to rozpaczliwa obietnica na koniec kampanii
Zaloguj się
  • zbag19

    Oceniono 6 razy 2

    Na inne partie niż PIS powinni głosować ludzie młodzi i rodziny, mające dzieci i wnuków. Dla nich PRZYSZŁOŚĆ to 50 - 70 lat, to życie ich, ich dzieci i wnuków. Dla prezesa p. J.K. polityka ok. 70-cio letniego, bez dzieci, wnuków - przyszłość to 10 - 15 lat i taka jest jego wizja. A potem choćby potop !!!!!!

  • lewyprawydlazabawy

    Oceniono 3 razy 1

    PSL przez lata pokazał, że jest partią sprzedajną, interesowną i fałszywą. Dzisiaj już żadne zaklęcia nie pomogą. Kiedyś udawali partię nowoczesną. Teraz poszli tam gdzie być powinni, czyli w ciemnogród. Tylko lewica może uzdrowić sytuację w Polsce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX