Grzegorz Schetyna musi odejść? Lider PO przegrywa w mateczniku, a Wielowieyska wskazuje czworo potencjalnych następców

Czy wyniki Koalicji Obywatelskiej mogły być lepsze? Goście Powyborczego Poranka w TOK FM zastanawiali się, czy lider PO zakończy swoją misję na czele partii. Zgodności nie było, ale pojawiły się nazwiska potencjalnych następców na tym stanowisku.

Z danych PKW po zliczeniu głosów z ponad 80 proc. komisji wyborczych we Wrocławiu wynika, że Grzegorz Schetyna zdobył o co najmniej kilkanaście tysięcy głosów mniej niż jego kontrkandydatka z jedynki listy PiS, posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka. Na Schetynę zagłosowało niemal 50 tys. osób, a na Stachowiak-Różecką - prawie 70 tys. To o tyle zaskakujące, że Dolny Śląsk to matecznik Schetyny, z którym jest on związany od początku swojej kariery politycznej. 

Sama Koalicja Obywatelska, której liderem jest Schetyna, według wstępnych, niepełnych jeszcze danych PKW zdobyła 26,65 proc. głosów (po przeliczeniu głosów z niemal 91 proc. komisji w całym kraju), podczas gdy zwycięskie PiS zgromadziło aż 44,57 proc. poparcia

Grzegorz Schetyna musi odejść?

O tym, że taki wynik jest porażką, mówił w Powyborczym Poranku TOK FM kandydat Koalicji Obywatelskiej z okręgu podwarszawskiego, Paweł Zalewski. - Chcieliśmy, aby Koalicja Obywatelska miała na tyle dobry wynik, który uniemożliwi PiS samodzielne rządzenie. Z tego punktu widzenia ten wynik jest porażką - tłumaczył. 

O to, czy kierownictwo stanowiącej trzon Koalicji Obywatelskiej Platformy Obywatelskiej czekać musi zmiana, Karolina Lewicka pytała również ekspertów. Prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego zwrócił uwagę, że bardzo ważny głos mogą mieć w tej sprawie działacze samorządowi - prezydenci miast z PO, marszałkowie województw. - Ich Schetyna nie zwolni. Nic nie może zrobić prezydentowi Wrocławia czy nawet Inowrocławia. To są ludzie, dla których umocnienie się władzy PiS to jest realne zagrożenie za cztery lata. Ale to są też osoby o sprawdzonym wyborczym mandacie, o sprawdzonych kompetencjach politycznych, które do tej pory stały z boku. Być może teraz przychodzi taki czas, żeby powiedzieć: my jesteśmy ważniejsi niż szefostwo klubu - mówił ekspert. 

W godzinie komentatorów, podczas której dyskutowało czworo prowadzących na co dzień Poranek Radia TOK FM oraz prowadzący Magazyn EKG Maciej Głogowski, Karolina Lewicka zwracała uwagę, że sam Grzegorz Schetyna nie jest politykiem, który poda się do dymisji, nawet mimo trzech z rzędu przegranych wyborów. Przypomniała też, że w styczniu PO czekają wybory nowego kierownictwa. I zapewne pod tym kątem ułożone były również listy wyborcze. - Pierwsze miejsca w bardzo wielu okręgach zajmowali ludzie bardzo bliscy Grzegorzowi Schetynie - wskazywała. Przykładem jest Sławomir Neumann, który pod koniec kampanii wyborczej stał się bohaterem afery z wyciekiem nagrań, na których słychać jego - delikatnie mówiąc - nieprzychylne opinie np. na temat Tczewa, znajdującego się w jego okręgu wyborczym. Neumann finalnie może liczyć na mandat, ale walkę przegrał z politykami startującymi z drugiego (Jarosław Wałęsa), trzeciego (Agnieszka Pomaska) i czwartego miejsca (Piotr Adamowicz) listy KO. Przegrał również na głosy z kandydatami PiS: Jarosławem Sellinem i Kacprem Płażyńskim. 

Ktoś inny na czele PO?

Piotr Kraśko zwrócił uwagę, że być może Grzegorz Schetyna byłby gotów oddać przywództwo w PO, tylko... nikt nie chce go przejąć. Polemizowała z nim Dominika Wielowieyska, która pokreśliła, że zgłoszenie się do walki o kierowanie Platformą byłoby krokiem skrajnie nieodpowiedzialnym w czasie kampanii wyborczej. - Dopiero teraz objawią się kandydaci. Wśród tych kandydatów wymieniłabym co najmniej cztery osoby, nie wiem, czy wystartują. Mam na myśli: Rafała Trzaskowskiego, Bartosza Arłukowicza, Borysa Budkę lub Małgorzatę Kidawę-Błońską. Uważam, że któraś z tych osób być może zawalczy o przywództwo - dodawała. 

- Powinniście się już odczepić od Schetyny - skonstatował z kolei Jacek Żakowski. Wskazał, że liberalne centrum, w którym plasuje się PO, wszędzie ma problem z językiem porozumienia się z elektoratem. - Schetyna próbował tym zarządzać kryzysowo przez takie menadżerskie zabiegi. A tam po prostu jest pusto. I wyszła Kidawa-Błońska i nie miała nic do powiedzenia, a jak coś powiedziała, to było to kompletnie niewiarygodne - mówił. Jego zdaniem, problem nie dotyczy samego Schetyny, a całej PO. Dlatego wskazał trzy możliwe drogi: rozwiązanie i stworzenie czegoś innego w jej miejsce, drugi to wariant Tuska, czyli budowanie na tym, co zostało, z innymi. A trzeci wariant - wariant SLD, czyli "15 lat gnicia". 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (12)
Wyniki wyborów. Grzegorz Schetyna przegrywa z kandydatką PiS
Zaloguj się
  • irenevonbrick

    Oceniono 6 razy 4

    Schetyna to kłamca, powiedział że wygra wybory ,i co?4 lata zwodził swoich sympatyków i co?Totalną opozycją się nie wygrywa Wygrać może tylko mądrość i i argumenty a uliczne hucpy to nie sobie PO wsadzi do kieszeni.

  • robertes777

    Oceniono 5 razy 3

    Będziemy współpracować z każdym, kto chce budować demokratyczną Polskę! A kilka dni temu Grzegorz Schetyna zaapelował do liderów innych ugrupowań opozycyjnych, aby jasno zadeklarowali, że po zakończonych wyborach nie podejmą współpracy z PiS.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 2

    robertes777 pamietaj oni nie mowia do ludzi myslacych, ladnie ze dokonales rozbioru logicznego zdania wypowiedzianego przez kudziawe, ale to nie ma zadnego znaczenia, postpeerel to cywilizacja turanska obrazkowa odwoluje sie do odczuc i instynktow.

  • robertes777

    Oceniono 4 razy 2

    Małgorzata Kidawa-Błońska – wypowiedziała się, co mogła by mówić każda partia: „potrafimy współpracować i będziemy współpracować z każdym, kto chce budować demokratyczną Polskę, który przestrzega tych samych wartości, każdego, kto chce dzielić władzę ze wszystkimi obywatelami”. JAKIE TO SŁODKIE.
    Najpierw stwierdzenie „potrafimy i będziemy współpracować z każdym”, potem "ludzie nie chcą Polski pękniętej na pół" ; "nie przestajemy pracować, nie przestajemy zasypywać tego podziału, który jest pomiędzy Polakami (…) Od jutra bierzemy się do pracy”, „Pracujemy nad tym, żeby podziały między Polakami ginęły”. Ale z kim będzie współpracować? Czy tylko z tym: „który przestrzega tych samych wartości”, a jeśli kto ma inne wartości, współpraca jest niemożliwa … więc podziału nie da się zasypać. A WIĘC CÓŻ SZCZEGÓLNEGO ROBI PO? AKCEPTOWAĆ TEGO CO MA TE SAME POGLĄDY – ŻADEN KŁOPOT, ALE ZASYPAĆ PODZIAŁ, ZBUDOWAĆ MOST Z KIMŚ, KTO MA INNY POGLĄD, TO JEST SZTUKA. A pod koniec przemówienia: „Gdzie nie ma wrogów tylko są konkurenci polityczni” – przecież PO 4 lata zastosowało określenie „totalna opozycja” i co ono ma mówić wyborcom? PO jest grupą opozycjonistów wszystko krytykujących. Po przegranych wyborach PO wypowiada wojnę PIS-owi, a więc ustawia się wrogo do przeciwnika politycznego, zakłada być jego wrogiem. Więc konfrontując ze słowami „Chcemy, żeby Polska była jedną, wielką wspólnotą” widać że to wszystko jedno zakłamanie. DLATEGO PO TYCH KOLEJNYCH WYBORACH, MOŻNA SPODZIEWAĆ SIĘ TYLKO ZWIĘKSZENIA TOTALNOŚCI i OPOZYCYJNOŚCI RZEKOMO POKOJOWO DO WSZYSTKICH NASTAWIONEJ PLATFORMY OBYWATELSKIEJ.
    czyli tak jak mówi LGBT – chcemy tolerancji , jesteśmy tolerancyjni, ale tylko dla tych co nas tolerują.

  • e.mem

    Oceniono 4 razy 2

    miało być pięknie, szefem kampanii miał być poseł Brejza - zapewniał Schetyna - ale pod koniec listopada wszedł na scenę upiorny duecik specjalistów od przegranych wyborów [zaczęli od kampanii Komorowskiego] - Kierwiński i Tomczyk [specjalista od marketingu politycznego ha, ha, ha...], no i znowu okazali się dobrzy w przegrywaniu; prowadzona przez nich kampania KO była jawną kpiną i z kandydatów, i z wyborców KO :(

  • irenevonbrick

    Oceniono 4 razy 2

    Jaki lider taka partia.

  • rastablaster

    Oceniono 4 razy 2

    Hrabina Wielowieyska wskazuje/namaszcza następców. Hrabina namaszcza od wielu lat - czyżby to były ostatnie namaszczenia?

    Dlaczego korpostutki przegrały wybory? - te przez homofobów, antysemitów i cyklistów. Łatwo być redaktorem.

  • tomaselli

    Oceniono 5 razy 1

    To, ze opozycja sie osmiesza i nie wygra wyborow za 4 lata, bylo juz wiadomo w grudniu 2015 roku, gdy urzadzili "Wigilie" w Sejmie, plus huspy KOD ktore po tym fakcie nastapily. Poza tym w kazdym demokratycznym kraju rola opozycji jest kontrolowanie rzadu i przedstawianie konkretnych rozwiazan, a nie urzadzanie zadym pod haslem "PIS to PIS tamto". Lepszej opozycji Pan Kaczynski nie mogl sobie wymarzyc. Ale ciesze sie, ze wygral PIS , bo strach pomyslec, jak PO-KO zemscila by sie na obywatelach . Stawiam , ze w pierwszym rzedzie podniesly by wiek emerytalny do 70 roku zycia. Oni juz nigdy nie dojda do wladzy i zmiana lidera, ktory nigdy liderem nie byl , nic nie zmieni. Podejrzewam , ze zmienia barwy, a w zalozeniach knuc beda niecne plany.

  • drkj

    Oceniono 2 razy 0

    Głupie pretensje. Schetyna nie mógł więcej osiągnąć przy tej gigantycznej wyprzedaży Polski przez naczelnego prezesa kraju. Postawił na samozagładę pisu i ma stuprocentową rację. Pod ciężarem miliardów ton kiełbasy wyborczej które pis sprzedał w kampanii, nie nie podźwignie się on już ni hu hu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX