Prof. Czapiński: Polacy kierowali się w wyborach systemem wartości, a nie zasobnością portfela

- Na mapę religijności nałożyłem mapę wyników tegorocznych wyborów i one idealnie się ze sobą pokrywają. Im wyższy wskaźnik religijności, tym lepszy wynik Prawa i Sprawiedliwości - powiedział w TOK FM prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny z Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej.

Zgodnie z oficjalnymi wynikami podanymi przez Państwową Komisję Wyborczą, zwycięzcą wyborów parlamentarnych 2019 jest Prawo i Sprawiedliwość, które uzyskało 43,59 proc. głosów. Partia Kaczyńskiego zdobyła 235 mandatów (na 460), więc kolejną kadencję będzie rządzić samodzielnie.

Koalicja Obywatelska uzyskała 27,4 proc. (134 mandaty), Lewica - 12,56 proc. (49 mandatów), PSL - 8,55 proc. (30 mandatów) i Konfederacja - 6,81 proc. (11 mandatów).

Wielu komentatorów przekonuje, że Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło głównie dzięki licznym obietnicom socjalnym, a także programom społecznym wprowadzanym w obecnej kadencji (np. Rodzina 500 plus). Nieco innego zdania jest profesor Janusz Czapiński.

- Większość moich kolegów mówi, że to wybory, w których przekupiono wyborców. Otóż ja się z tym głęboko nie zgadzam. Moim zdaniem, tegoroczne wybory były najbardziej ideologicznymi wyborami od 1989 roku i to również był powód tak dużej frekwencji, która niemal dorównała kontraktowym wyborom w 1989 roku - mówił w TOK FM profesor. Przypomnijmy, frekwencja w tych wyborach wyniosła  61,74 proc.

System wartości, a nie zasobność portfela

Zdaniem naszego gościa, większość Polaków - w czasie głosowania - kierowała się "systemem wartości, a nie zasobnością portfela i wdzięcznością dla tych, którzy ten portfel wypełniają". Aby udowodnić swoją tezę, profesor powołał się na dane dotyczące religijności Polaków pochodzące z jego ostatniego badania z serii "Diagnoza Społeczna". - Na mapę religijności nałożyłem mapę wyników tegorocznych wyborów i one idealnie się ze sobą pokrywają. To znaczy, że im wyższy wskaźnik religijności, tym lepszy wynik Prawa i Sprawiedliwości i gorszy Koalicji Obywatelskiej - wskazał prof. Czapiński.

Ekspert przekonywał, że Polacy głosowali po prostu na różne wizje Polski.

Jedna wizja to - jego zdaniem - Polska "otwarta, przyjmująca obcych i niebojąca się migrantów". To także Polska, która nie czuje się zagrożona poprzez dzielenie suwerenności z Unią Europejską czy innymi strukturami ponadnarodowymi. - Z drugiej strony natomiast jest Polska bardziej ksenofobiczna, przywiązana do tradycji, konserwatywna, lękająca się takiej cywilizacyjnej inwazji świata - wskazał gość TOK FM. Dopytywany przez Piotra Maślaka o stosunek do homoseksualistów, profesor wskazał, że rzekome zagrożenie ze strony LGBT "jest wierzchołkiem góry" w tej drugiej grupie, ale też zjawiskiem, które "w duszach wielu Polaków jest umocowane". 

Wynik dobry, lecz poniżej oczekiwań

Zdaniem prof. Czapińskiego, wyborcy PiS głosowali na tę właśnie partię, bo w ich przekonaniu jest to jedyna formacja na scenie politycznej, która zrobi wszystko, aby zachować tradycyjny ład i normy społeczne.

Ekspert nie ma wątpliwości, że mimo wyborczej wygranej Prawa i Sprawiedliwości prezes Kaczyński nie jest zadowolony z wyników niedzielnego głosowania. - Jarosław Kaczyński chciał osiągnąć większość 3/5, żeby móc obalać weta prezydenta. Zwłaszcza że nie ma pewności, czy w maju będzie to "jego" prezydent - mówił prof. Czapiński.

Jak dodał Senat (w którym zwyciężyła opozycja) jest pewną przeszkodą dla Prawa i Sprawiedliwości, ale ostatecznie nie zablokuje działań tej partii w Sejmie - może je jedynie spowolnić, bowiem poprawki Senatu mogą być odrzucone przez posłów większością bezwzględną, którą PiS posiada.

- Prawdziwym uderzeniem w serce byłby obcy ideowo prezydent. Bo jeśli nie ma się 273 posłów, to obalić weta się nie da. Stąd się wymsknęło prezesowi, że wynik jest dobry, ale poniżej oczekiwań - podsumował gość TOK FM.

Całej rozmowy z profesorem w Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (97)
Wyniki wyborów parlamentarnych. Janusz Czapiński komentuje
Zaloguj się
  • q-ku

    Oceniono 22 razy 14

    " Polacy kierowali się w wyborach systemem wartości"
    Tyle w tym prawdy co w stwierdzeniu: "klient w krawacie jest mniej awanturujący się"

    A nie przyszło do łba, że może np. religijność oznacza roszczeniowość i niedouczenie ekonomiczne?

  • felicjan.dulski

    Oceniono 14 razy 12

    Ten system wartości, jak to słusznie wczoraj określiła przy innej okazji Koleżanka Krynolinka to:
    Zapewnienie sobie świętego spokoju w myśl zasady sprzed ponad stu lat: "Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś spokojna".
    Ludzie z małych miejscowości chcą mieć to minimum stabilizacji (ciepła woda w kranie to za mało): święty spokój od jakiegoś "czarnego luda", który by się po ulicach pętał, święty spokój od "zboczeńca" latającego z tęczową flagą, święty spokój od bezbożnika patrzącego na łapki księdzu proboszczowi i wikarym.
    No i by do "Biedronki" było blisko, aby było gdzie wydać pincet plus.
    A Europa? Może być! Byle dotacje do hektara wypłacała "legularnie" i nie "wtrącała się".
    Taka Wolska pełna wartości.

  • magnacarta

    Oceniono 12 razy 10

    nałożyły się raczej
    mapa ciemnoty
    z mapa wyborców pis

  • marudna.maruda

    Oceniono 15 razy 9

    "im wyższy wskaźnik religijności, tym lepszy wynik Prawa i Sprawiedliwości i gorszy Koalicji Obywatelskiej "- specyficzna religijność wyborców, skoro im nie przeszkadzają pełne jadu wypowiedzi sztandarowych postaci kk, pedofilia wśród księży, obrastanie w jakże ziemskie bogactwa, i nie są oburzeni, że władza temu przyklaskuje i hojnie dotuje.

  • rozterka47

    Oceniono 8 razy 8

    A jakie to są te "wartości" , trzynastka, czternastka , 500+ , 300+ itp. czy jeszcze jakies ?

    może Pan profesor uszczegółowi ?

  • montagnes44

    Oceniono 8 razy 8

    Profesor nie dostrzega tego, że im większa religijność tym większe oczekiwanie kasy od państwa.

  • justas32

    Oceniono 10 razy 8

    A że wartości prymitywne - to i wybory prymitywne ...

  • pd2016

    Oceniono 16 razy 8

    Moja babcia zakazała mi przychodzić do niej, dopóki nie zagłosuję na Jarosława. - To święty człowiek, tyle wycierpiał, stracił brata...
    - Babciu, ale ty straciłaś męża i nie cierpisz - próbowałem z nią rozmawiać.
    - Wynoś się, ty bezbożniku! - przegoniła mnie.
    Niestety wyszło, że babcia bardziej kocha Jarosława niż swojego męża i myślę, że moja babcia nie jest wyjątkiem. Taka miłość wśród polskich katolików dość częsta...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX