Dwa tygodnie po wyborach, a plakaty wciąż wiszą. Do kiedy trzeba je posprzątać?

Od wyborów parlamentarnych minęło już prawie dwa tygodnie, ale twarze kandydatów na posłów i senatorów wciąż patrzą na nas z plakatów wyborczych. Do kiedy trzeba je posprzątać?

Zgodnie z Kodeksem wyborczym, plakaty i hasła wyborcze oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia agitacji muszą zostać usunięte w terminie 30 dni po wyborach, czyli w tym przypadku - do 13 listopada. Za ich posprzątanie odpowiadają pełnomocnicy wyborczy.

Niektórzy kandydaci chwalili się w mediach społecznościowych, że swoje plakaty zbierali już dzień po wyborach. Nie wszyscy jednak są do tego skorzy, a wiele banerów wciąż wisi.

- Kilka dni przed graniczną datą będziemy dzwonić do komitetów, żeby te materiały zostały jak najszybciej uprzątnięte. Mamy nadzieję, że będzie to szło tak, jak należy, zgodnie z prawem - mówi TOK FM Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej w Szczecinie.

Za nieuprzątnięcie plakatów grozi mandat do 500 zł, a jeśli sprawa trafiłaby do sądu - grzywna nawet do 5 tys. zł.

Warto jednak pamiętać, że zasada 30 dni dotyczy nie wszystkim banerów. Przepisy mają lukę w przypadku dużych bilbordów. - Niestety nie są one zdejmowane do 30 dni, bo jest to po prostu nieopłacalne. Nowa reklama pojawia się wtedy, kiedy jest nowy zleceniodawca i dopiero wtedy zdejmowany jest baner wyborczy - informuje Joanna Wojtach.

Obowiązek 30 dni nie dotyczy także plakatów wiszących na obiektach prywatnych. W ich przypadku decyzję o zdjęciu podejmuje sam właściciel.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny