Badania naukowe to często frustracja, zmęczenie, ślęczenie nad rzeczami nudnymi. Prof. Heller: Nie odstąpiłbym z tego ani jednej godziny

Procent ludzi racjonalnych i irracjonalnych w życiu publicznym był mniej więcej taki sam dawniej, jak i teraz, ale dzisiaj oni się bardziej ujawniają - ocenił ksiądz profesor Michał Heller, który był gościem Sztuki Życia w TOK FM.

Ksiądz Heller pod koniec lat '50 ukończył wyższe seminarium w Tarnowie. Jak przyznał, było to wówczas seminarium bardzo wymagające, w którym ledwie połowa osób zapisanych na początku dochodziła do końca edukacji. - Była taka zasada, że jeśli w jednym semestrze ktoś dostał przynajmniej trzy stopnie niedostateczne, to musiał odejść - wspominał. I przyznał, że dziś zasady są już inne. - Są poprawki i poprawki poprawek - mówił.

Pytany o to, jaki był wtedy (w latach '50) Kościół i katolicyzm, ksiądz ocenił, że był "nieco ograniczoną, ale jednak ostoją wolności". - To były inne czasy. Katolicyzm zawsze w porównaniu z tym, co się działo w państwie, był bardziej postępowy i niezależny, i dlatego przyciągał do siebie rozmaitych ludzi - stwierdził gość Hanny Zielińskiej.

"Badania są bardziej stresujące niż podniecające"

Michał Heller to światowej sławy filozof, teolog i kosmolog. Laureat prestiżowej Nagrody Templetona zwanej katolickim Noblem i przyznawanej za szczególny wkład w rozwój duchowego wymiaru życia człowieka - przez odkrycia naukowe lub praktyczną działalność. 

Pytany przez Hannę Zielińską o badania naukowe, Michał Heller stwierdził, że są one dla niego zawsze "wielką przygodą". - Ale wbrew temu, co się sądzi, są bardziej stresujące niż podniecające. Chwile olśnienia i zadowolenia są stosunkowo rzadkie. Na ogół w badaniach naukowych dominują chwile frustracji, bo proces naukowy może trwać latami, zwłaszcza jeśli przeprowadza się jakieś trudniejsze badania - wyjaśniał profesor.

Przekonywał jednak, że zarówno radości jak i frustracje są w nauce niezwykle wartościowe. - Ja bym nie odstąpił ani jednej godziny frustracji z tych, które miałem, a było ich oczywiście bardzo dużo - stwierdził ksiądz. - Zresztą to nie tylko frustracje. To zmęczenia, godziny ślęczenia nad rzeczami, które są nudne, ale trzeba je poznać. Czasem natrafiam na problem, którego nie jestem w stanie poznać i muszę go odłożyć na kilka miesięcy, żeby się douczyć. Ale to jest straszliwie wzbogacające - opowiadał dalej ksiądz.

Kiedy prowadząca rozmowę zwróciła uwagę, że profesor Heller bardzo dba o to, by łączyć myślenie kategoriami nauk ścisłych z filozofią i teologią, ksiądz przyznał, iż w jego interdyscyplinarności "jest pewna chytra strategia". - Dobrze jest być najlepszym filozofem wśród fizyków i najlepszym fizykiem wśród filozofów. Wtedy się w dwóch środowiskach błyszczy tym, czego to środowisko nie zna - przyznał gość TOK FM.

Postęp w nauce jak rosnące koło

Profesor Heller wiele razy podkreślał, że w nauce bardzo ważny jest postęp. - Więcej wiemy dziś, niż wiedział Arystoteles, niż Newton i jeśli tak dalej pójdzie, to za 10 lat będziemy wiedzieć trochę więcej niż wiemy dzisiaj - mówił. Jak dodał, postęp naukowy często porównuje do narysowanego na kartce koła. To, co jest wewnątrz koła, to, zdaniem księdza, rzeczy już poznane i odkryte. Natomiast to, co na zewnątrz to rzeczy, które są jeszcze do odkrycia. - Proszę zauważyć, że tych rzeczy na zewnątrz jest zawsze znacznie więcej niż wewnątrz - zauważył.

Rosnący naukowy postęp jest, według księdza, jak rosnące koło. - Ale rośnie też obwód, a obwód to są te miejsca, gdzie się nasza wiedza styka z niewiedzą, czyli pytania. Pytania te są coraz trudniejsze, wymagające coraz więcej nakładów - opisywał dalej.

Na koniec, pytany o obraz dzisiejszej rzeczywistości, profesor Heller przyznał, że kolosalny jest zalew irracjonalności w życiu publicznym. - Choć myślę, że procent ludzi racjonalnych i irracjonalnych był mniej więcej taki sam dawniej, jak i teraz, ale dzisiaj oni [ludzie irracjonalni - red.] bardziej się ujawniają - dopowiedział ksiądz. Jego zdaniem, wynika to między innymi z popularności internetu.

- Można odnieść wrażenie, że świat racjonalności to jest taka enklawa w dzisiejszym świecie, ale na szczęście ta enklawa nie jest taka mała, jak się nam wydaje - ocenił profesor.

Rozmowa Hanny Zielińskiej z ks. prof. Michałem Hellerem odbyła się w Rzeszowie podczas spotkania pt. "Cztery pory roku w muzyce i w kosmosie" realizowanego w ramach III edycji cyklu wykładów popularnonaukowych "Wielkie Pytania w Nauce”. Cykl wykładów organizowany jest przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie we współpracy z Fundacją "Tygodnika Powszechnego" oraz Tygodnikiem Powszechnym. Posłuchaj całej rozmowy!

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Profesor Michał Heller: Dobrze jest być najlepszym filozofem wśród fizyków i najlepszym fizykiem wśród filozofów
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 2

    Ocena irrcjonalone racjonalne to kwestia stanu wiedzy, szczegolnie ksiadz i do tego z tytulem powinien jednak czasem przemyslec wyglaszane sady. Nie wchodzac w kwestie zjawisk paranormalnych wspomne jedynie, iz 4 latat temy wysmiewano nas rowniez na tym forum gdy twierdzilismy iz 50 mld co rok jest ordynarnie i beszczelnie wykradane z polskiego budzetu.

  • natemat22

    Oceniono 1 raz -1

    Uczciwy człowiek nie może być księdzem ani zakonnikiem .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX