Najlepszy orgazm świata. "W podręcznikach do edukacji seksualnej nie ma prawie nic o przyjemności"

- Podczas orgazmu - jeśli na orgazm spojrzy się z perspektywy neurofizjologicznej - zachodzą podobne procesy jak podczas aktywności sportowej, medytacji lub podczas wykonywania zadania o dużej skali trudności, taki flow - tłumaczył prof. Piotr Błajet w TOK FM.

Gościem Cezarego Łasiczki był prof. Piotr Błajet z Wydziału Nauk Pedagogicznych UMK w Toruniu, autor książki "Zdrowie i seks seniorów".

Zdrowie jest warunkiem aktywności seksualnej, a aktywność seksualna wskaźnikiem zdrowia. Dlatego ważna jest w każdym wieku. - Podczas orgazmu - jeśli na orgazm spojrzy się z perspektywy neurofizjologicznej - zachodzą podobne procesy jak podczas aktywności sportowej, medytacji lub podczas wykonywania zadania o dużej skali trudności, taki flow - tłumaczył prof. Błajet w TOK FM. I wskazał, że w podręcznikach do edukacji seksualnej nie ma prawie nic o przyjemności. - A czym byłby seks bez przyjemności? Bez rozkoszy? Mówienie o seksie bez tego, ile on daje przyjemności, satysfakcji, też jest formą opresji - przekonywał. 

Sam jest wyznawcą poglądu, że seks to sztuka erotyczna, której trzeba się uczyć przez całe życie, żeby działała nawet jak będziemy seniorami. Ponadto seks jest jak inne aktywności - wymaga otwartości. - Jeśli w związku dominuje nuda, to i w seksie będzie nuda. Jeśli w związku panuje zdziwienie, to i w łóżku będzie panowało zdziwienie. Rutyna zabija zaciekawienie - mówił gość Cezarego Łasiczki. A co pozwala zapobiec rutynie? Wspólne fascynacje. Film, sztuka. Wspólna aktywność fizyczna, turystyczna. 

Żyjemy w kulturze ciałocentrycznej

- Człowiek w młodym wieku będzie zawsze miał ochotę na aktywność seksualną, natomiast gdy się ma 60-70 lat, to musi być spełniony cały szereg innych warunków - mówił gość TOK FM. A seks - zwracał uwagę - to jest coś, co trwa całe życie i im jesteśmy starsi, tym jest trudniejszy. 

- Żyjemy w kulturze ciałocentrycznej, dlatego trudno nam sobie wyobrazić seks seniora - twierdził prof. Błajet. - Jeśli 20-letni ludzie kochają się i są sobą zafascynowani, to podobają się sobie. Para 20-latków na pierwszy rzut oka wydaje się bardziej atrakcyjna niż para 40-latków. Ale jeśli 40-latkowie się kochają, to cały czas się sobie podobają. Para 60-latków wydaje się jeszcze mniej atrakcyjna, ale jeśli oni się kochają, jeśli jest między nimi miłość, są dla siebie najbardziej atrakcyjni - przekonywał.

Jak dodawał, zostaje w nas obraz siebie nawzajem z lat wcześniejszych i te szczególiki, które pojawiają się w miarę upływających lat, są mało istotne. Ale pod jednym warunkiem. - Brak poważnych deformacji i elementarna dbałość o swoje ciało, a to jest wielki problem w polskiej społeczności. Polacy są jednym z najmniej aktywnych narodów w UE - dodał. 

A w wieku 60 lat - jak zaznaczył ekspert - nie zmienimy już swojego stylu życia, jeśli wcześniej cały czas wolny spędzaliśmy na kanapie. - Namiętność to otwartość na życie. Jak ktoś jest bardziej otwarty, to będzie poszukiwał różnych doświadczeń seksualnych - przekonywał prof. Błajet. 

Przy tej okazji pojawiła się bardzo ciekawa, choć na pozór niezwiązana z seksem koncepcja - ale tylko na pozór. Według gościa Cezarego Łasiczki podstawą zdrowia i dobrego seksu - bo te dwie rzeczy się łączą - jest PIWKO, czyli  koncepcja podejścia do swojego życia.

Jak ci się nie chce ćwiczyć, to stań na macie

Zacznijmy od rozszyfrowania tego akronimu. P to personalizacja - ważna jest aktywność personalizowana, zgodna z intencjami, potrzebami wewnętrznymi, również tymi głębokimi. Najbardziej produktywna będzie więc taka forma spędzenia czasu, którą planujemy zgodnie ze swoimi intencjami; robimy to, co bardzo chcemy, co być może odwlekaliśmy - dotyczy to zwłaszcza osób w wieku emerytalnym. I choć wydaje się to proste, logiczne i mało odkrywcze, bardzo często jest dalekie od rzeczywistości. - Te formy aktywności, które sprawiają dużo satysfakcji, jak aktywność fizyczna, kino, spotkania ze znajomymi, są rzadziej praktykowane. Prawdopodobnie dlatego, że potrzebna jest do nich energia aktywacyjna - jak jej nie ma, to nam się nie chce. Jak ktoś ćwiczy jogę, to zna takie powiedzenie: jak ci się nie chce ćwiczyć, to stań na macie. Jak staniesz na macie, to wykonasz jedną asanę, a potem drugą i jakoś poleci - opowiadał profesor na antenie TOK FM.

Wracając do akronimu: I to integralność - integralna aktywność to taka, która jest efektywna, ma w sobie wartość dodaną. - Ważne również, żeby mi to sprawiało przyjemność oraz żeby to miało wartość wzbogacającą relację - dodał ekspert. W - to wyzwania. Według gościa Cezarego Łasiczki zmagania się z różnymi trudnościami są źródłem największej satysfakcji życiowej. Życie bez wyzwań jest nudne, monotonne. Wyzwania wymuszają dodatkową energie do pokonywania samego siebie. - Bo wbrew pozorom w wieku 70-80 lat można nadal pokonywać samego siebie, rozwijać się - stwierdził prof. Błajet.

K jak kooperacja, czyli współpraca - wszelkie formy aktywności, kiedy nawiązujemy relacje z innymi, czyli współpracujemy, np. grając w brydża. O - to osobiste cele, egocentryzm racjonalny. - Rób zawsze tak, żeby kierować swoim dobrem, nie szkodząc innym. Często rezygnujemy ze swoich potrzeb, żeby komuś pomóc, tymczasem np. senior powinien bardziej niż młody człowiek koncentrować się na swoich potrzebach - tłumaczy profesor.

Jeśli chcemy być zdrowi i mieć udany seks, to w naszym życiu powinno znaleźć się miejsce dla tych pięciu literek i związanych z nimi wartości. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (23)
Najlepszy orgazm świata. Jeśli w związku dominuje nuda, to i w seksie będzie nuda
Zaloguj się
  • kisssmyass

    Oceniono 1 raz 1

    dopóki istnieją na świecie kur wiszonki, w niedalekiej przyszłości zastąpione robotami, starzy mogą się namacać do woli. Ale orgazm seksualny jak wiadomo w nadmiarze też szkodzi, a już na starość to w ogóle niebezpieczny dla zdrowia ciała i umysłu. Na szczęście starość ma inne zabawki, którymi może się cieszyć do woli. Jest np. orgazm artystyczny, subtelności kuchenne, orgazmy filozoficzne, muzyczne etc. których młodość zazwyczaj nie docenia będąc zaślepiona czy to spermą czy inną głupotą!

  • yosemitesam

    Oceniono 3 razy 3

    To kwestia doboru partnerki. Nawet w wieku 40+ nie jest za późno na zmiany, zwłaszcza że wielu kobietom w tym wieku znacząco wzrasta zapotrzebowanie na doznania erotyczne, dzięki czemu nuda w łóżku absolutnie nie grozi.

  • anna.pcz

    Oceniono 7 razy 5

    Niech ktoś poświęci się dla dobra narodu i bezzębnemu staremu kurduplowi zrobi orgazm!!!! On nie wie co to życie i przyjemności, stąd nienawiść i zawiść jego fanów!!!!!!

  • fflintstone

    Oceniono 6 razy -6

    sex jest najlepszy jak sie jest mlodym......niewiem kto, ale ja niechce wsadzac lask to starej, grubej, suchej rury, yuck
    od 16 do 40 najlepszy.........

  • koment22

    Oceniono 9 razy 1

    W polskich warunkach aby osiągnąć orgazm w wieku 70 lat trzeba tylko mieć respirator, adrenalinę i zespół pogotowia ratunkowego w zanadrzu - tu nie Włochy, że wino i świece odmładzają, tylko Polska gdzie swego czasu Tusk zaganiał do roboty.

  • wesslingharald

    Oceniono 5 razy 3

    Znowu dorabianie filozofii do zwykłego ... Czy p. profesor z autorem mogliby rozszyfrować akronim : PIE...NIEKOTKAZAPOMOCĄMŁOTKA ?

  • scierplaminoga

    Oceniono 8 razy -4

    Są dwa rodzaje intensywnych orgazmów: " sam sobie ", albo na nielegalu. Każdy inny jest mniej intensywny czy nam się to podoba czy nie. Kwestia człowieka co jest dla niego ważniejsze, życie czy orgazm

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX