Już nie można ufać własnym zmysłom. Jak żyć w kulturze deepfake'ów?

Teraz można tak zmodyfikować wideo, że praktycznie tworzy się je na nowo w innej narracji. Na takich filmach możemy zobaczyć nawet Mona Lizę. Ich moc jest niesamowita - tak o deepfake wideo mówiła w TOK FM Ada Florentyna Pawlak z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej na Uniwersytecie Łódzkim.

Fake newsy, czyli zmanipulowane informacje, nie są wymysłem naszych czasów. W przyszłości pojawiały się już w radiu, telewizji czy nawet w fotomontażach na zdjęciach. Jednak teraz weszliśmy w nową fazę. W czerwcu na Instagramie ukazał się film pokazujący Marka Zuckerberga, założyciela Facebooka.

Mężczyzna siedział przy biurku i wygłaszał tyradę dotyczącą wielkiego wpływu na ludzi, jaki ma jego firma. Nagranie wyglądało jak fragment większego wywiadu. Okazało się, że wideo jest całkowicie sfabrykowane. - To deepfake video. Pojawia się coraz więcej nagrań w tej nowatorskiej technologii. Na przykład głowy celebrytów doklejano do ciał aktorów filmów pornograficznych - wyjaśniała Ada Florentyna Pawlak z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej na Uniwersytecie Łódzkim. 

Deepfakes to połączenie dwóch różnych zjawisk. Deep-learningu, czyli głębokiego uczenia się przez sztuczną inteligencję gestów, mimiki, tików oraz barw czy intonacji głosu z fake'ami, czyli zmyślonymi informacjami.

Ostatnio dzięki nowej technice zobaczyliśmy, jak wyglądałby bohater kultowego "Lśnienia" Stanleya Kubricka, gdyby zagrał go Jim Carrey, a nie Jack Nicholson. Wszystko dzięki internaucie, który "podmienił" twarze amerykańskich gwiazd kina. 

 

Jak mówiła Ada Florentyna Pawlak, do tej pory dość powszechne było manipulowanie zdjęciami czy nagraniami dźwięku. - A teraz można tak zmodyfikować wideo, że praktycznie tworzy się je na nowo w innej narracji. Na takich filmach możemy zobaczyć nawet Mona Lisę. Ich moc jest niesamowita - mówiła ekspertka.

 

Pawlak podkreślała także, że nasze życie jest w tej chwili "edytowalne". - Widzimy to nie tylko w social mediach, gdzie prym wiodą filtry czy inne estetyzujące rzeczywistość narzędzia. Na zachodzie czy w Azji wielką karierę robi wirtualna rzeczywistość, awataryzacja. I to do takiego stopnia, że powstają fake people, fake influencerzy. Sztuczna inteligencja zaczyna wchodzić w formę związków miłosnych. Pojawiają się symulatory randek czy pocałunków. Zaczynamy fantazjować o miłości ze sztucznymi bytami - zaznaczyła.

Prowadząca audycję Karolina Głowacka zauważyła, że nagrania, które powstają dzięki technologii deepfake, sprawiają, że przestajemy ufać zmysłom. - Fake news wnika w nas przez zmysły. Kim się staniemy, jeśli przestaniemy wierzyć własnemu doświadczeniu? W przeszłości takie osoby były podejrzewane o chorobę psychiczną. Co, jeśli przytrafi się to całemu społeczeństwu? Może trzeba będzie zaufanie scedować na maszyny, co też będzie groźne - zastanawiała się rozmówczyni Głowackiej. 

Dlatego dziennikarka TOK FM dopytywała, jak chronić się przed tego typu oszustwami, jakie powstają dzięki technologii deepfake. Ekspertka odpowiadała, że ważny jest w tym "krytyczny dystans". - Bardzo istotna jest kultura dialogu, realnej wspólnoty. Pewne rzeczy trzeba sobie dawkować. Warto też wychodzić poza swoją "bańkę informacyjną". Weryfikujmy nie tylko źródło, ale także to, kto mógłby na tym zyskać. Rozbudzajmy w sobie pragnienie poszukiwania prawdy - apelowała w TOK FM Ada Florentyna Pawlak.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Już nie można ufać własnym zmysłom. Jak żyć w kulturze deepfake'ów
Zaloguj się
  • tatulekonline

    Oceniono 8 razy 8

    Teraz TVP będzie mogła pokazać "na żywo" jak dziadek Tuska prosi Merkelową, żeby przyjęła go do Wehrmachtu. A lud to zobaczy i chętnie uwierzy.

  • ptakomysz

    Oceniono 9 razy 5

    Po co manipulować?
    Wystarczy posłuchać i oglądnąć oryginału kurdupla i nikt nie uwierzy, że to jest prawdziwy film.

  • pedro.666

    Oceniono 12 razy 4

    Wielkie mi rzeczy. Polska była pionierem w tej dziedzinie. Już w czasach braci Kaczyńskich prezydent i premier to był jeden wielki deep fake.

  • jtby

    Oceniono 2 razy 2

    Ja podchodzę do wszystkiego z dystansem. Czym coś bardziej sensacyjnego, czy niewiarygodnego wzbudza we mnie ostrożność w uwierzeniu w to.
    Takie podejście nie dotyczy jednak mściwie panujących pisdolców. Tu jestem w stanie uwierzyć we wszystko, bo uważam ich za chamów, niedouczonych, bucowatych kretynów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX