Czy sapioseksualizm istnieje i na czym polega? "Nie chodzi o błyskotliwość, ani o wiedzę"

Sapioseksualizm to pociąg do osoby sprawnej intelektualnie, o atrakcyjnym umyśle i ciekawych refleksjach. Tylko czy to jest termin naukowy? W audycji Dobry Seks zastanawiała się nad tym Hanna Zielińska i jej gość Krzysztof Tryksza, seksuolog . 

- Ten termin funkcjonuje, ale nie jest to żadna formalna nazwa, nie ma go też w klasyfikacji chorób i zaburzeń - wyjaśnił ekspert.

Jak mówił, jest to więc bardziej termin medialny i popkulturowy. Na sapioseksualność pojawił się nawet snobizm. Seksuolog stwierdził, że nie wie, po co ten termin powstał, bo opisuje coś, co było zawsze. Czyli, gdy ktoś nam się wydaje atrakcyjny, to dlatego, że jest atrakcyjny jako osoba, a nie tylko dlatego, że ma ładne ciało.

- Czy wiadomo więc, jakie są cechy atrakcyjnego umysłu? - dopytywała dziennikarka TOK FM.
- Trudne pytanie, bo dla każdego inne. Nie natrafiłem na żadne badania, które biorą pod uwagę, co jest atrakcyjne w umyśle. To, co się powtarza, to że dla kobiet atrakcyjna jest pewność siebie mężczyzny - wyjaśnił Tryksza. Przyznał też, że generalnie większą uwagę na umysł zwracają kobiety i o wiele częściej uroda umysłu niż ciała jest dla nich decydująca.

- Kiedy nazywamy umysł, to wydaje nam się, że chodzi o wiedzę, błyskotliwość, wspólne zainteresowania, a to jest ułamek. Wydaje mi się, że chodzi o to, jak my się czujemy przy tej drugiej osobie, jakie ta osoba ma wartości i to, kim my jesteśmy, współgra z tymi wartościami - tłumaczył seksuolog.

- Istotne jest to, jak rozmawiamy, jakie tworzy się połączenie. I ono nie musi być na bazie zainteresowań, ani głębokiej intelektualnej dyskusji, może być połączeniem związanym z wchodzeniem w bardzo bliski kontakt, z otwieraniem się, z poczuciem, że nie muszę nikogo udawać przy tej osobie. Z poczuciem, że ta osoba mnie rozumie, poświęca mi dużo uwagi, że mnie przyjmuje taką, jaka jestem - opisywał Tryksza.

Wymienił też więcej elementów decydujących o tym, że ludzie czują do siebie pociąg.

- To, że partner jest na mnie uważny, a nie tylko oczekuje. A większość z nas, jak już jest razem, to oczekuje różnych rzeczy. Zwykle mamy nastawienie: oczywiste, że musisz mnie słuchać, pomagać mi. A zapomina się, że jesteśmy odpowiedzialni tylko sami za siebie. Partner nie musi słuchać nas, nie musi dla nas tego robić, tak jak rodzic. Jak to robi, to tu pojawia się wdzięczność - tłumaczył.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (53)
Czy sapioseksualizm istnieje i na czym polega? "Nie chodzi o błyskotliwość, ani o wiedzę"
Zaloguj się
  • felicjan.dulski

    Oceniono 12 razy 8

    Docenić czyjąś inteligencję, mądrość, "esprit" może tylko osoba mądra.
    Mamy więc do czynienia z sytuacją, gdy "swój" wybiera swego.
    I TO doskonale rozumiem.
    Ale trzeba też mieć odwagę, by zaryzykować narażenie własnego ego na kompromitację.
    To może być swego rodzaju wyzwanie intelektualne, pozytywne wyzwanie.
    Dla inteligentnych inteligencja jest bardziej seksowna, niż figura modelki i twarz anioła i wzajemnie: niż tors atlety i rysy Clooney'a, albo portfel krezusa.

  • metaxo

    Oceniono 11 razy 5

    To już wiemy dlaczego w sekcie przygłupów zwanej PIS jest takie uwielbienie dla stetryczałego psycho-dziadka zwanego Prezesem. Ktoś wmówił tym matołom, że jest on yntelygentny.

  • myszykiszek

    Oceniono 6 razy 4

    "nie wie, po co ten termin powstał, bo opisuje coś, co było zawsze"

    Też mi się tak zdaje. Jasne że fajne dypy mnie kręciły zawsze, ale to dla tych inteligentnych traciłem głowę, nigdy dla lalek.

  • errorem

    Oceniono 6 razy 2

    Niby tak, a jednak nie .) Pociągają mnie kobiety o dużej inteligencji. Z poczuciem humoru i dystansem do siebie. I to w "wersji" high. A ładne... piękne ale o przeciętnej inteligencji. Znam, zachwycam się (urodą) ale "nic z tego tam" .)
    P.S. Choć takie kurioza, jak piękne, inteligentne, w dodatku z poczuciem humoru i dystansem do siebie, przerażają mnie :)) Może dlatego, że są wybrykiem "natury".

  • Marco B.

    Oceniono 2 razy 0

    No to ja tak nie mam. Nie kręcą mnie zbyt mądre kobiety. ;-)

  • jvn

    Oceniono 2 razy 0

    Zabawne, że termin ten stał się popularny w momencie gdy inteligencja na rynku seksualno-matrymonialnym znaczy prawdopodobnie najmniej w historii ludzkiej cywilizacji.
    Była ona pożądanym towarem gdy ludzie łączyli się w pary bardziej z rozsądku niż z uczucia, a także całkiem niedawno gdy dominowała jeszcze romantyczna i nieco przypadkowa miłość również odgrywała decydującą rolę jako jeden z głównych składników osobowości.
    Natomiast we współczesnym internetowym randkowaniu inteligencja wyraża się głównie w 2 zdaniach opisu(ściągniętego z sieci) profilu na Tinderze i umiejętności powiększenia tyłka/biustu/biecepsów na zdjęciach wrzucanych na Insta. Ludzie którzy w takich aplikacjach deklarują się jako sapioseksualiści naprawdę mają na myśli: "Wciąż musisz być bardzo atrakcyjny fizycznie, no ale fajnie byłoby, żebyś potrafił chociaż jakiś dowcip opowiedzieć po >>randce<<"

  • shtalman

    Oceniono 6 razy 0

    Czyli stary przerobiony seks w pokoju zaciągniętym kotarami, dużo gadki, moher, modlitwa, misjonarz, oraz dorobienie mordy jaki to był świetny seks

  • kamuimac

    Oceniono 2 razy 0

    Widać "naukowcom " się nudzi. A jaka jest prawda najlepiej widać co piątek i sobotę na tysiącach dyskotek gdzie setki tysięcy ludzi szuka partnera/ki kierując się głównie "intelektem" ciut przytępiony po 3-4 browcach i patrząc na "inteligencje" u płci przeciwnej :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX