Dlaczego mężczyźni nie chcą się przytulać? "Muszą nauczyć się ukrywać wzwód, bo to wstyd"

Upraszczamy męską seksualność, bo sami mężczyźni muszą ją uprościć. Jak są nastolatkami, muszą nauczyć się ukrywać wzwód. Bo to wstyd - oceniła seksuolożka Patrycja Wonatowska.

W audycji "Dobry seks" Hanna Zielińska rozmawiała z seksuolożką i terapeutką Patrycją Wonatowską o seksie i patriarchacie, który - jak podkreślono - ma się świetnie. - Patriarchat nadal obowiązuje. Ma wpływ na wybór partnerek seksualnych, na prezentację siebie na serwisach randkowych, w portalach społecznościowych. Przykładem tego jest taki opis: nie przepuszczam w drzwiach kobiet, wręcz przeciwnie - podstawiam im nogę i obserwuję, żeby móc się w głos zaśmiać - opowiadała Patrycja Wonatowska. Hanna Zielińska stwierdziła, że nie wiadomo, czym ma być taki komentarz. - Z jednej strony uderzenie w tradycyjny model traktowania kobiet, z drugiej strony - ani krztyny równouprawnienia - stwierdziła. 

Prowadząca wyraziła też pogląd, że dziś mężczyzna, który szuka partnerki seksualnej, może wybrać, z której strony chce się zaprezentować: jeden wariant to "mężczyzna progresywny, postępowiec, feministyczny", a drugi "bardziej tradycyjny, silny, prezentujący męskość jako tę cechę w ogromnym kontraście do kobiecości i która dominuje kobiecość". - Z badań, które pamiętam, wynikało, że mężczyźni partnersko zaangażowani w dom, są mniej atrakcyjni dla kobiet - dodała Zielińska. 

- Niestety tak jest - potwierdziła Wonatowska. - Trochę to wynika z tego, że kobieca seksualność wystrzeliwuje, jest w rozkwicie. Z drugiej strony mamy mężczyzn i model narzucony przez to, czego kobiety nie chcą. Ale czego tak właściwie chcą? Część mężczyzn nie ma wiedzy, danych, jacy mają być. O ile kobietom mówi się: bądź, jaka chcesz, o tyle nie działa to obecnie w drugą stronę - zauważyła terapeutka.

Wstyd z powodu wzwodu

Później jeszcze tę myśl rozwinęła. - Upraszczamy męską seksualność, bo sami mężczyźni muszą ją uprościć. Jak są nastolatkami, muszą nauczyć się ukrywać wzwód. Bo to wstyd. Mówimy, że seksualność męska jest łatwiejsza. A przecież mężczyźni też wkładają energię, żeby się nauczyć patrzyć na kobietę i nie mieć tego wzwodu - tłumaczyła. 

Seksuolożka powiedziała też, że często właśnie dlatego mężczyźni nie przytulają się, chociaż tak naprawdę to lubią i mieliby ochotę na czułość ze swoją partnerką. Boją się jednak, że skończy się to widocznym seksualnym podnieceniem. - A kobieta na to powie: ty tylko o jednym myślisz - wyjaśniła. 

Co w takim razie zrobić, żeby mężczyźni nie bali się wzwodu i z drugiej strony "nie wariowali" też na jego punkcie? - Mówić o tym, że wzwód jest normalny, tak jak mówi się o tym, że miesiączka jest normalna - stwierdziła ekspertka. 

Prezerwatywa ważnym sygnałem

Część audycji poświęcona była również temu, jakie cechy osobowości u kobiety są atrakcyjne dla mężczyzny patriarchalnego. - Uległość w główniej mierze. Ale z jednoczesnym temperamentem. Ten układ działa tak: daję pieniądze, dach nad głową, pożywienie, rozrywki. W zamian dostaję seks, miłą, ładnie wyglądającą partnerkę, dzieci. Dostaję też ciche dni i burę za niewyniesione śmieci - tu się może objawiać ten temperament. Na rozmowę o tym, że nie sprawdził się jako partner seksualny, nie ma miejsca - opowiadała seksuolożka.

A na co zwracać uwagę, jeśli nie chcemy spotykać się z takim mężczyzną? Jakie są sygnały ostrzegawcze? - Czy mężczyzna zgadza się na korzystanie z prezerwatywy i jest to okej dla niego. Słyszę nieustannie, że mężczyzna się nie zgadza. Argumentacja jest niezmienna. I skupia się wyłącznie wokół jego przyjemności - wyjaśniła ekspertka na antenie TOK FM. 

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny