Zepsucie wizerunku prezydenta Żuka może zaszkodzić. PiS dobrze o tym wie. I nie próżnuje [ANALIZA]

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM
19.05.2017 06:03
A A A
Lublin. Manifestacja

Lublin. Manifestacja "Murem za Żukiem" (JAKUB ORZECHOWSKI)

Żadnego wyroku jeszcze nie ma, ale niektóre instytucje już zgłaszają wątpliwości, czy prezydent Lublina ma prawo do podpisywania umów w imieniu miasta. Wszystko przez nadszarpnięty wizerunek prezydenta w związku z zarzutami CBA o naruszenie ustawy antykorupcyjnej.

- To nie dotyczy tylko Lublina.  PiS w całej Polsce stara się dezawuować prezydentów polskich miast, od Gdańska, Poznania, przez Sopot, Łódź, Warszawę po Lublin. Samorządowcy od wielu lat sobie w tych miastach bardzo dobrze sobie radzą. Nikt nikomu nie udowodnił jeszcze żadnej winy, a PiS wydaje wyroki w tych sprawach  – mówi lubelski radny, Michał Krawczyk.

W Lublinie już widać, że same słowa wystarczą, by mieć kłopoty

W przypadku prezydenta Lublina żadnego oficjalnego wyroku na razie nie ma, prezydent urzęduje, ale niektóre instytucje zaczynają mieć wątpliwości i zastrzeżenia, czy powinny z nim współpracować i czy po jakimś czasie nie okaże się, że podpisywane przez niego umowy –są nieważne.

Wszystko dlatego, że w lutym wojewoda lubelski z Prawa i Sprawiedliwości wydał zarządzenie zastępcze w sprawie wygaszenia prezydentowi mandatu. Sprawa ma związek z ustaleniami CBA, z których wynika, że Krzysztof Żuk naruszył ustawę antykorupcyjną, bo zasiadał w radzie nadzorczej PZU Życie. Wojewoda wezwał Radę Miasta do wygaszenia Żukowi mandatu, radni tego nie zrobili, więc sam wydał zarządzenie zastępcze.  Krzysztof Żuk od początku z zarzutami CBA się nie zgadza, dlatego poszedł do sądu ze skargą na decyzję wojewody.

"Jeśli PiS się nie zatrzyma, możliwe są dwa scenariusze: apatia albo rewolucja". Rozmowa z Krzysztofem Żukiem, prezydentem Lublina

Prezydent jest dalej prezydentem, ale… pojawiły się problemy

Żaden wyrok jeszcze nie zapadł, prezydent normalnie urzęduje, ale okazuje się, że są tacy, którzy mają wątpliwości dotyczące jego mandatu do zajmowania urzędu. Gdy w siedzibie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w Warszawie miała być podpisywana umowa na dokończenie ważnej dla Lublina inwestycji, prawnicy PARP zgłosili zastrzeżenia i na uroczystość – w imieniu miasta – zamiast prezydenta pojechała dyrektor jednego z wydziałów. – Rzeczywiście były do nas kierowane pytania, wątpliwości, czy prezydent  po wydaniu zarządzenia zastępczego może reprezentować gminę Lublin. Było ich kilka – mówi mecenas Zbigniew Dubiel, prawnik lubelskiego Urzędu Miasta. Przyznaje, że zgłaszane wątpliwości go zaskoczyły, bo sytuacja - z punktu widzenia prawa - jest jasna.

Potwierdza to w rozmowie z nami konstytucjonalista, prof. Sławomir Patyra. – Z art. 165 ust. 2 Konstytucji jednoznacznie wynika, że samodzielność jednostek samorządu terytorialnego podlega ochronie sądowej. Odnosi się to również do rozstrzygnięć nadzorczych wojewody – mówi S.Patyra.  Jak dodaje, nie może być mowy o innej interpretacji prawa. – Prezydent korzysta z pełni swoich kompetencji. Myślę nawet, że gdyby nie korzystał, nie podejmował decyzji w imieniu miasta, wówczas można byłoby mu postawić zarzuty, bo przecież jest zobligowany do tego, by jako organ wykonawczy wykonywać wszelkie zadania wynikające z ustawy o samorządzie gminnym – mówi profesor.

Politolog:  „Polityka tam samo jak muchę można zabić gazetą”

O komentarz poprosiliśmy też dr. Wojciecha Magusia, politologa, który zajmuje się problematyką wizerunku polityków. – Często na wizerunek polityka wpływ mają nie tylko fakty, ale też plotki, podejrzenia, oskarżenia, które mogą przykleić się do danej osoby publicznej i powodować, że ktoś taki jest źle postrzegany– mówi dr Maguś.  – Niestety, rzeczywiście jest tak, że pewne informacje niekoniecznie prawdziwe, które pojawią się w mediach,  mogą rzutować na akceptację danej osoby, a ta akceptacja jest niezbędna do funkcjonowania w sferze publicznej – dodaje Maguś.

W swojej sprawie prezydent Lublina Krzysztof Żuk ma już opinię prawną, którą przedstawia na piśmie. – Pamiętajmy, że jest wielu takich jak Żuk, w innych miastach Polski. PiS doskonale wie, że plotka czy podejrzenie mogą im zaszkodzić. I to wykorzystuje – słyszymy od politologów. 

Komentarze (6)
Zaloguj się
  • avatar

    andrzej1.61

    0

    Kaczyƒski swoją politykà zamordował z premedytacją brata i bratową oraz prawie setkę innych osób. To jest fakt niepodważalny i co to zmienia jest dyktatorem Polaki, nic mu na razie nie grozi.

  • avatar

    szpung

    Oceniono 7 razy -5

    'Wolnosciowcy' juz zapowiedzieli iz zlikwiduja CBA, by zylo sie lepiej proponuje sladem towarzyszy wolnosciowcow z Rumunii wykreslic korupcje z KK, na poczatek skromnie np. do 200 tysiecy pln.

  • avatar

    68jacekw

    Oceniono 7 razy -5

    Najbardziej PiS szkodzi w Łodzi i Warszawie.140-to letni właściciele kamienic nie mogą sprzedawać praw do swoich nieruchomości nawet za symboliczną złotówkę.I jeszcze straszy,ze odbiorą kamienice tym,którzy je od takich osób "kupili".To skandal,bezprawie i sprawa dla Komisji Weneckiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane