To, co robi PiS z wyborami nie jest niczym nowym. I ma swoją nazwę

Gerrymandering to termin oznaczający manipulowanie przebiegiem granic okręgów wyborczych, w celu osiągnięcia jak najlepszego wyniku przez partię, która ma wpływ na kształtowanie ordynacji wyborczej.

Terminem tym określa się też badania nad geografią wyborczą i opisywaniem przypadków nadużyć w tym zakresie.

Trochę historii

Nazwa wzięła się od słowa „gerrymander”, którym w języku angielskim oznacza okręgi wyborcze o dziwnych kształtach stworzone w właśnie w wyniku wspomnianych manipulacji. Termin jest połączeniem nazwiska Elbridge’a Gerry’ego (amerykańskiego polityka z Partii Demokratyczno-Republikańskiej, 1744–1814) ze słowem salamandra. Kształt tego zwierzęcia był podobny do kształtu jednego z okręgów, który Gerry narysował na mapie wyborczej tak, by jego kandydaci mieli jak największe szanse na wygraną.

Dyskusja nad manipulowaniem okręgami wyborczymi rozgorzała po przedstawieniu przez PiS projektu zmian prawa wyborczego.

Jaki jest pomysł PiS, na przejęcie samorządów?

Najprościej mówiąc, PiS może zwiększyć swoją przewagę w wyborach samorządowych, dzięki zmianie ordynacji wyborczej na proporcjonalną oraz możliwości kontrolowania rozmiarów okręgów wyborczych. Ordynacja proporcjonalna premiuje bowiem największe ugrupowania. Z kolei arytmetyka wyborcza, czyli dostosowanie rozmiarów okręgów do wielkości poparcia partii w poszczególnych rejonach, pozwala tym ugrupowaniom na zdobycie jak największej liczby mandatów.
Przypomnijmy, że do tej pory o podziale gmin na okręgi wyborcze decydowali radni. Teraz okręgi narysuje powiatowy komisarz wyborczy, niezależny od radnych.
Jak dokładnie działa ten mechanizm?

Drobiazgowo wyjaśniamy to w tym materiale - kliknij!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (63)
To, co robi PiS z wyborami nie jest niczym nowym. I ma swoją nazwę
Zaloguj się
  • zazwyczaj_nieomylny

    Oceniono 20 razy 18

    Oni są tak płytcy intelektualnie, że kompletnie nie rozumieją, iż po nich przyjdą inni. Ale wówczas wszystkie obatelki Kempy i Pawłowicz będą wycierać swe piękne, nieskalane nienawiścią, buzie, równie pięknym słowami o zagrożeniu demokracji. Tylko oni kompletnie nie kumają, że sami są największym zagrożeniem demokracji, od przejęcia przez komunistów rządów w 1944 roku.

  • franiux

    Oceniono 19 razy 17

    To samo zrobią w wyborach parlamentarnych i 2/3 miejsc w zaklepane, żegnaj UE i NATO, witaj Rosjo

  • kali23

    Oceniono 12 razy 10

    Koniec PiSowskiej KLOAKI nastąpi kiedy Naród wywiezie te ŚCIERWA na taczkach.
    O demokratycznym wygraniu wyborów można zapomnieć.
    Kiedy to nastąpi trudno powiedzieć. Polacy od wieków słyną z głupoty- "polski Sejm"," bękart Europy", "dać im władzę to sami się wykończą" ...................

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 8 razy 8

    To się po prostu nazywa Przekręt i Stalinizm.

  • jady51

    Oceniono 12 razy 8

    Jedyna nadzieja, podczas najbliższych wyborów, leży w 60% Polaków, którym się nie chciało d... podnieść podczas ostatnich wyborów.

  • remo29

    Oceniono 7 razy 7

    Niech dołączą do Warszawy Podkarpacie i Chicago, a wybory mają wygrane małym palcem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX