Komentarze (107)
Jest legalny i gorszy od heroiny. "Ludzie łamią sobie palce, by dostać receptę"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Grzegorz Garbowski

    0

    w Polsce nie ma szans na żadne dwie lekcji,wszystko dominuje krzyż.Dla Kościoła nie ma znaczenia czy pijany,czy zaćpany,będzie pogrzeb ,będzie opłata wieloletnia za grób.Katotaliban tfu.

  • eryn_7

    Oceniono 2 razy 0

    Problem opioidów w Ameryce najlepiej pokazuje, że dylemat narkotyków nie polega na przeciwstawnych opcjach: "legalizować, czy zostawić sprawę mafiom?"

    Tu zaczeło się od legalnych przedsiębiorstw farmaceutycznych, które wylobbowały rozluźnienie zasad wypisywania recept na opioidy, z wielkimi dla nich zyskami.

    Kolejny krok to nieuczciwi lekarze przepisujący tony, zapewne za łapówę, oczywistym dilerom, a nie chorym.

    Następny krok to sprzedaż opioidów kupionych na receptę na nielegalnym rynku wtórnym, suplementowany przez mafię zanieczyszczonymi jeszcze bardziej mocnymi opioidami (fentanyl, karfentanil) podróbkami legalnych leków.

    Pojawia się zjawisko przedawkowań, po spożyciu podróbek z dawką na słonia.

    Tu włącza się znowu legalna branża farmaceutyczna, oferując metadon do bezpłatnych klinik metadonowych, gdzie za pieniądze podatników podaje się opioidy uzależnionym pod kontrolą pielęgniarki. Ponieważ uzależniony rano pójdzie do kliniki, a wieczorem woli sobie strzelic w żyłę w naturze, pod płotem, sam, albo w towarzystwie innych ćpunów, to dla przedsiębiorstw farmaceutycznych otwiera sie nowa żyła złota - podatnik zapłaci za Naxalone - odtrutke na opioidy, na wyposażeniu każdego ćpuna i innego dobrego samarytanina chcącego uratować swoje, lub cudze dziecko.
    Jaki jednak jest skutek tych wszystkich ludzkich zabiegów?
    Czy kliniki metadonowe i rozdawnictwo Naxalone zapobiegają ilościom zejść śmiertelnych w wyniku przedawkowania?
    Tu dobrym przykładem będzie Kolumbia Brytyjska, gdzie kliniki metadonowe, Naxalone kits, dyspozytornie medycznej marihuany pojawiły się najwcześniej i de facto międzynarodowego exportera marihuany.
    Czy w wyniku tych wszystkich wysiłków zmniejszyła się liczba zejść śmiertelnych w wyniku przedawkowania opioidów?
    ... Nie - Kolumbia Brytyjska ma największą bezwzględnie i na głowę liczbę śmierci z powodu przedawkowania fenrtanylu i karfentanilu w Kanadzie, a do chorego jedzie ekipa w kombinezonach HazMat, jak w filmach, bo nawet opary karfentanilu mogą zabić (karfentanil to substancja użyta przez FSB w Moskiewskim teatrze na Dubrowce). A Kelowna i Abbotsford to znane siedziby mafii, gdzie w strzelaninach giną całkiem niewinni przypadkowi ludzie, tak przechodnie na ulicach, jak i w swoich mieszkaniach - mafia tez sie myli.

    Także na opioidach jednocześnie zarabia i mafia i przemysł farmaceutyczny, a dzięki wspólnym wysiłkom rozbuchały one popyt do tego stopnia, że rynek zbytu znajdzie sie na produkty jednych i drugich z nadal "godziwym" marginesem zysku. ;)

    Moim zdaniem jest miejsce dla psychiatrów i psychoterapeutów w rozwiązaniu tego kryzysu, choć są oni częścią grupy ciągnącej zyski z istnienia problemu, więc ich spojrzenie na sprawę nie jest obiektywne, ale też i na policję, na delegalizację, i wsadzanie dilerów do więzienia i wyrzucanie klucza.

  • drkoby

    Oceniono 2 razy 0

    Przyczyn epidemii w USA jest wiele. Glowna to rozdawnictwo pieniedzy nierobom I narkomanom. Na lekomanach zarabiaja koncerny farmaceutyczne, wiec bronia ich praw do darmowej opieki medycznej, do usmierzenia bolu I skarg na lekarzy.
    Dopuszczaja rownierz do wypisywania recept pseudo-lekarki praktykujace pielegniarki, ktore jako tania sila robocza wypieraja prawdziwych lekarzy z podstawowej opieki medycznej.

  • nowekonto1234

    Oceniono 2 razy 0

    "Co się stało w USA, skąd ta opiatowa epidemia?
    Na to pytanie nie ma jednoznacznej, prostej odpowiedzi.

    Otóż jest jednoznaczna bardzo prosta odpowiedź: lekarze, którzy już dawno temu sprzeniewierzyli się przysiędze Sokratesa.

  • tkwiszwbledzie

    Oceniono 4 razy 0

    Antydepresanty są silnie uzależniające? Ale pan pieprzysz. ie opowiadaj pan takich głupot, bo jak potem powiesz, że heroina uzależnia, to też nie uwierzą.

  • mawik_net

    Oceniono 7 razy -1

    A pijani kierowcy ile osób rocznie zabijają ? I to nie koniecznie siebie ale niewinnych ludzi! A alkohol legalny! Niech ćpają i sie pozabijają głupi ludzie , zostaną mądrzeji!

  • brrrr73rrrr

    Oceniono 19 razy -1

    W USA możesz sobie jeździć z karabinem w samochodzie, ale jak masz igłę od strzykawki to stracisz prawo jazdy? Porąbany kraj.

  • znikadelko

    Oceniono 2 razy -2

    Heh, a to jest artykuł z cyklu "jeśli fakty są inne, tym gorzej dla faktów" vel "nie znam się, ale się wypowiem", vel "pier*** kotka za pomocą młotka".

    I takimi artykułami Tok fm i gazeta przyczyniają się do problemu, który potem piętnują, czyli tego, że w Polsce mamy jeden z najwyższych wskaźników samobójstw na świecie (ani chybi właśnie dlatego, że się tych ludzi leczy... oh, wait), jeden z najgorszych wskaźników leczenia psychiatrycznego, jeden z najwyższych szacowanych osób nieleczonych psychiatrycznie, chociaż powinny, /zwłaszcza dzieci/ a także, bo to jest wprost powiązane, żenującą i dramatyczną sytuację w kwestii leczenia i psychiatrycznego, i bólu (ale kogo tam statystyki, statystyki kłamią!) Ponieważ pokutuje przekonanie, że lepiej, żeby chory wył na oddziale z bólu, niż się uzależnił, choćby szansa na uzależnienie była minimalna. Niech sobie pomedytuje i psychoterapią zwalczy ból. Albo nowotwór.

    Szansa, że sobie samą psychoterapią (nie jako wspomagającą, ale jedyną) ktoś sobie zwalczy depresję czy stany lękowe jest mniej więcej taka, jak że sobie pomoże na raka. Znaczy, możliwe, bo organizm ludzki wiele potrafi. Ale medycznie niepowtarzalne i podpadające pod kategorię "cudu".

    Pomijając już to, że porównanie Europy i USA pod względem dostępności leków psych. jest śmieszne - tego, co się w USA daje jako lek do brania codziennie, w Polsce takich dawkach często nawet w szpitalu się unika. A antydepresanty raczej nie "wyciszają", tylko zwykle dodają energii, chociaż to oczywiście zależy (ale to nie ich funkcja). Dla osób <25 roku życia te leki działają bardzo chaotycznie i mają częste efekty paradoksalne, więc się je przepisuje rzadko, pod ścisłą kontrolą i w super małych dawkach - zwykle w ogóle za małych, to samo zresztą dotyczy dorosłych, dostanie w Polsce leku, nawet przy stanach grożących życiu, graniczy z cudem, a w dawce wyższej niż minimum to cud podwójny - a najchętniej unika i działa objawowo. Co oczywiście nikogo nie leczy.

    Dostępność leków psych. u nas leży i kwiczy, i nikt tych leków tak sobie nie wydaje. Ich się raczej wydaje za mało, tak samo jak przeciwbólowych. I kończymy ze współczynnikiem samobójstw 4x takim jak w Grecji i straszną liczbą prób samobójczych, samookaleczeń etc. u dzieci. Stąd też wynika, częściowo, "lekomania" Polaków vel masowe kupowanie leków bez recepty - bo dostać lek na receptę, który często pomógłby w mniejszej dawce i mniej zaszkodził, i faktycznie wyleczył - jest u nas diablo trudne.

    Mam nadzieję, że redakcja, donosząc o kolejnych smutnych statystykach i wypadkach, będzie dumna, że do tej kultury "choruje, to niech heroicznie cierpi! (bo leczenie się to dowód słabości charakteru i zło! lepiej się powiesić niż brać leki!" przykłada rękę.

  • squadack

    Oceniono 2 razy -2

    „wszyscy, którzy brali heroinę, palili marihuanę” - nieprawda i kto jak kto, ale Marek Kotański nie powinien takich bzdur opowiadać. Ale już osobiście nie da się go za to opieprzyć.
    Polska heroina (zwana błędnie kompotem) powstała na długo zanim w Polsce zaczęła być modna marihuana. Ludzie zaprawiali się wcześniej przegotowanymi kroplami Inoziemcowa (tzw. guty - wycofane z aptek od 1985 roku), eksperymentowali ze wstrzykiwaniem opium, piciem makiwary zwanej czasem kompotem (wywar ze słomy makowej, nazwę potem przypisano polskiej heroinie), acetylowali opium itd. Receptura polskiej heroiny powstała w latach 70-tych - gdy stały się dostępne jonity wymienne. O marihuanie wiedziały wtedy tylko bogate elity.

  • w11mil

    Oceniono 2 razy -2

    Dziwne...
    Za Gazetą Wyborczą: "Doktor Marek Bachański chce dalej stosować medyczną marihuanę, i to na szerszą skalę."

    Zapewne wszyscy, którzy biorą heroinę, palili marihuanę nieleczniczą.

  • zkrd

    Oceniono 2 razy -2

    Pan udzielający wywiadu, jest z zawodu pedagogiem, ma zaświadczenie że uczestniczył w szkoleniu terapeutów, gdzie nabył uprawnienia oraz inne zaświadczenia od Żwirka do Muchomorka. Może warto byłoby zrobić wywiad z prawdziwym specjalistą?

  • gmbajb

    Oceniono 8 razy -2

    Największym nieszczęściem jest dla osoby uzależnionej trafić do takich "specjalistów" z monaru czy innej podobnej instytucji. Ci ludzie nie mają najmniejszego pojęcia o narkotykach i używkach. Dla nich każda substancja jest na poziomie heroiny.

  • pawel.lewski

    Oceniono 3 razy -3

    Dać to wszystkim, kto chce niech żre, szybciej oczyści się społeczeństwo z kretynów i meneli.

  • rikol

    Oceniono 9 razy -3

    Ten pan jest ignorantem. Mylenie antydepresantów z opiatami to dopiero jest groźne.

  • antypopis7

    Oceniono 20 razy -6

    Jeżeli dorosły człowiek ma ochotę na heroinę czy inny narkotyk, to tylko faszysta może mu tego zabronić, a w zamian kazać chlać wódę.
    Tyle w temacie.

  • e50504

    Oceniono 13 razy -7

    Fajny artykuł, lecz nie zostały przedstawione żadne wnioski. W Polsce prawo jest wyjątkowo ostre, a liczba ludzi przyjmujących substancje psychoaktywne rośnie w postępie geometrycznym. O marihuanę jest w tej chwili dla niepełnoletniego łatwiej niż o piwo (i dobrze). Pełna legalizacja na wzór czeski wyeliminuje z rynku dopalacze, czyli coś co w polskich realiach jest zagrożeniem dla zdrowia i życia setek tysięcy osób.

    Poza tym dyskusja o narkotykach w kraju gdzie sklepów 24/7 jest więcej niż kościołów i piekarni a co druga rodzina ma bezpośrednie zetknięcie z problemem alkoholowym to jest jakiś absurd. Chlać można na umór, a znam kilka osób które przez fakt bycia złapanym z jednym skrętem doznały społecznego wykluczenia w sensie prawnym.

  • zdzisiek66

    Oceniono 8 razy -8

    Jest legalny i 100 razy mocniejszy od hery? A plastra nie wyrzucać, tylko żuć?
    Wielkie dzięki za info. Jutro idę do lekarza po receptę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX