PiS pokłada nadzieje w Orbánie, ale on może ich nieprzyjemnie zaskoczyć

"Opcja atomowa" odpalona, a prezydent Andrzej Duda zapowiedział podpisanie ustaw o sądownictwie. Europosłanka Krystyna Łybacka wskazała jednak dwie ostatnie okazje dla Polski do zatrzymania negatywnych konsekwencji.

- Wczorajszy dzień był symboliczny. Wchodzimy do annałów Unii Europejskiej jako pierwsze państwo, wobec którego uruchamia się opcję atomową. Bardzo bym chciała, żebyśmy robili coś w Unii jako pierwsi, ale akurat nie w zagrażaniu praworządności - mówiła gorzko europosłanka Krystyna Łybacka.

Łybacką oburza też postawa polskich władz w stosunku do zarzutów UE. Wczorajsze wystąpienie prezydenta interpretuje jako kolejną deklarację "róbcie co chcecie, my swoje wiemy".

Europosłankę dziwi też, że zwolennicy ignorowania zaleceń Unii mają nadzieję na poparcie niektórych państw członkowskich, np. Węgier. Jak mówi, nie można polegać na Viktorze Orbánie, który potrafi wykazać się zręcznością i cynizmem. - Mówił, że nie zagłosuje przeciwko Polsce, ale to może znaczyć, że po prostu wstrzyma się od głosu - przypuszcza europosłanka.

Potrzeba dobrej woli

Krystyna Łybacka wskazała dwa momenty, które Polska może jeszcze wykorzystać, żeby przekonać Komisję Europejską do zatrzymania "opcji atomowej".

Pierwszą z nich jest zbliżające się Posiedzenie Rady do Spraw Ogólnych. - Wtedy po raz kolejny zostaną wydane zalecenia dotyczące planowanych zmian w sądownictwie, Polska będzie miała szansę się do nich odnieść. To jest moment, żeby pokazać dobrą wolę, wykazać się skuteczną dyplomacją - mówi Łybacka. Dodaje jednak, że nasza dyplomacja jak dotąd nie rozmawiała z Unią jak z szanowanym partnerem.

Jako drugi ważny moment, w którym Komisja Europejska może jeszcze wycofać się z uruchomienia art. 7, jest planowane na 9 stycznia spotkanie premiera Morawieckiego z Jeanem-Claudem Junckerem, przewodniczącym Komisji Europejskiej.

- To test samodzielności Morawieckiego. On rozumie sytuację oraz swoją rolę w niej. Pytanie tylko na ile wykorzysta swój potencjał intelektualny, a na ile będzie posłusznie wykonywał polecenia prezesa Kaczyńskiego - mówiła w Poranku TOK FM Krystyna Łybacka.

"Prezydent może wstrzymać procedurę wszczęta przez KE"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (106)
PiS pokłada nadzieje w Orbánie, ale on może ich nieprzyjemnie zaskoczyć
Zaloguj się
  • krotkizzoliborza

    Oceniono 16 razy 12

    Czikosz to dobrze wytresowany pragmatyk, wyruucha pisiorów bez ściągania spodni jak poprzednio.

  • wujekdolf

    Oceniono 16 razy 10

    Polak, Węgier dwa bratanki.... ale ty jarek za głupi jesteś, nie lubię cię :)

  • mazzini890

    Oceniono 11 razy 5

    Sam Orban nie jest tu zbyt pewny siebie.Są już pomysły aby obydwa kraje Polske i Węgry obłożyć sankcjami w razie storpedowania 7mki.Jeśli i to nie wypali są inne narzędzia.Kraje dawnej EWG nie osłabły na tyle by bać się pis i Orbana.I nie pozwolą wiecznie grać sobie na nosie.W ostateczności przyspieszą budowę UE 2 prędkości w 1 nie będzie nas ani Budapesztu.

  • wamal

    Oceniono 4 razy 4

    Komisja Wenecka TEŻ była zapraszana, aby potwierdzić praworządność.
    Węgry zobaczą dowolną zachętę ze strony UE (np. możliwość zwiększenia funduszy ze środków nieprzyznanych Polsce), albo ze strony Putina (zapowiedź negocjacji cen gazu)
    i kolejne propagandowe "chciejstwo" pis pójdzie w *****

  • 92ilme

    Oceniono 4 razy 4

    Przeciez jest oczywiste, ze zastosowanie sankcji i pozbawienie Polski dotacji z unii, zwiekszy kawalek tortu dla Wegier. Z tej prostej przyczyny Orban poprze sankcje przeciwko Polsce. Pecunia non olet.

  • kataryniarski

    Oceniono 8 razy 4

    Przypominam, ze legendarna, spektakularna klęska 2&:1, która ponieśliśmy nie była wynikiem 26:2, ponieważ Orban tez głosował na Tuska, tak jak cała Europa... więc... Raczej nie będzie umierał, za fobie jakiegoś starego, bezzębnego dziada.

  • pyffello114

    Oceniono 3 razy 3

    O jakim "potencjale intelektualnym" magistra Morawieckiego mowi pani Lybacka.
    Bankierzy bardzo rzadko maja "potencjal intelektualny", im zupelnie wystarcza spryt.

  • jg_gw

    Oceniono 7 razy 3

    PiS konsekwentnie robi swoją bolszewicką rewolucję, która ma w planie także wyjście z Unii, ale sam boi się wystąpić z Unii, bo część jego fanów mogłaby tego nie wybaczyć. Prowokuje więc Unię, żeby sama nas wykreśliła ze swojego składu, względnie stworzyła dogodne propagandowo warunki do wyjścia.

    A Unia w końcu będzie musiała coś zrobić, bo inaczej się skompromituje. I tyle w temacie. Pa! pa! Unio Europejska! Witaj Unio Eroazjatycka!

    Już niedługo będziemy bardziej modelową demokracją "suwerenną" niż Rosja, co nie znaczy, że jakoś zyskamy w ten sposób na międzynarodowym znaczeniu. Raczej będzie tu czarna dziura, miejsce do robienia szemranych interesów.

  • matylda1001

    Oceniono 4 razy 2

    Wystarczy, że Unia obieca Orbanowi 1/4 tego, co odbierze Polsce i 27:1 bis mamy jak w banku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX