Zandberg: Orbán myśli o Polsce jak o kraju naiwnym. Do tego mało istotnym

Adrian Zandberg z Partii Razem, który gościł w audycji Mikołaja Lizuta, przestrzega przed poleganiem na politycznym wsparciu Węgier dla Polski.

- Orbán Łypie na Wschód. Jest raczej w tym gronie polityków UE, którzy myślą o łagodzeniu relacji z Rosją. Nie będzie mieć wielkich problemów żeby, np. jeżeli chodzi o energetykę, odbywało się to kosztem polskich interesów - ocenia Adrian Zandberg,

Gość audycji tłumaczył, że Węgry i Rosja są powiązane bardzo konkretnymi interesami, które dotyczą np. energii atomowej. A to kłopot dla polskiego rządu, który próbuje się przedstawiać jako sceptyczny wobec Putina. - Obawiam się, że konsekwencje tej obłędnej polityki zagranicznej będą w dużym stopniu finansowe. To nie jest tak, że ktoś nas z powodu art 7.  “wystawi za drzwi UE”. Ale za tę rolę, w której się znaleźliśmy, będziemy płacili rachunek w wielu  małych sprawach. Nie tylko w negocjacjach budżetowych, ale także w regulacjach, które mogą Polskę kosztować - przewiduje.

Czytaj też: Gdy gra toczy się o wielkie pieniądze, Orban może zmienić front. "Nadzwyczaj pragmatyczna osoba"

Spotkanie wstydliwe dla Polski

Zandberg podkreślał, że Orbán czuje się silny w relacjach z Warszawą i w związku z tym, pozwala sobie na bardzo wiele. Jako przykład podaje zaproszenie Götza Kubitschka w roli mówcy na  spotkanie, które Węgry organizują w ramach Grupy Wyszehradzkiej. To ideolog niemieckiej skrajnej prawicy, obrońca “dobrego imienia Wehrmachtu”. - Apelowałem do Morawieckiego, żeby wykorzystał swoją wizytę na Węgrzech do zapobieżenia tej sytuacji, która będzie dla Polski bardzo wstydliwa. To jest gest, który pokazuje, jak Orbán lekceważy Warszawę. Jeżeli Mateusz Morawiecki traktuje swoje słowa o podmiotowości Polski i o szacunku dla polskiej historii poważnie, powinien zażądać, żeby ten mówca był wykreślony. To jest obelga dla Polski - ocenił polityk Partii Razem.

W jego opinii, Orbán myśli o Polsce jako o kraju naiwnym, który sam siebie zapędził w kozi róg. W dodatku, nie myśli o nas zbyt często, ponieważ nie jesteśmy dla niego dostatecznie istotni.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (66)
Zandberg: Orbán myśli o Polsce jak o kraju naiwnym. Do tego mało istotnym
Zaloguj się
  • g.lesio

    Oceniono 16 razy 12

    Orban jest dużo mądrzejszy od Prezesa - nie daje się ponosić emocjom i robi tylko to co jest najlepsze dla niego - casus 27:1.
    Jedno jest pewne - PiS i Prezesa ma gdzieś :)))

  • def11

    Oceniono 20 razy 12

    Orban w przeciwieństwie do fanatyka politycznego którym jest Kaczyński, jest pragmatyczny i w interesie swoim oraz pojmowanym przez siebie interesie Węgier, czy to wobec Brukseli czy Moskwy, za Polską płakał nie będzie i karku nie nadstawiał. Wszelkie jego zapowiedzi obrony Warszawy to tylko podbijanie stawki.

  • getz54

    Oceniono 14 razy 8

    Orban jest jednym z najbogatszych prywaciarzy na świecie. Jest właścicielem państwa, tak samo jak Putin, Kim Dzong Un, Łukaszenka, Maduro, Duterte, Castro. Kaczyński jest dla niego tym czym dla Benny Hilla był ten mały, łysy facet bez zębów. I od czasu do czasu Orban ściąga ten śmieszny kaszkiet z dyni Kaczyńskiego i klepie go po rozczochranej glacy. A prezes się cieszy, chce pokazac, ze ma jednak poczucie humoru. I tak tez jest traktowana Polska w Unii. Przez jednych, jak przez Orbana, z zawiścią, ze do tak wysokiej pozycji w Unii doszliśmy, ze lekcewazyliśmy wtedy jego i jego małe Węgry. Pouczaliśmy go jak ma postępowac. Przez drugich z pogardą, ze zdradziliśmy ich, buchnęliśmy kasę i pokazaliśmy pozostałym państwom fucka. Ze zawiedliśmy wielkie zaufanie jakim nas obdarzono. Ze nie rokujemy nadziei na poprawę i sprawiamy ciągle kłopoty. Historia paprykolandii jest powszechnie znana. I wojna światowa i koalicja Austro-Węgier, a pózniej sru, 1/3 kraju nie ma. Ale to niczego nie nauczyło Węgrów. II wojna światowa i ramię w ramię z Hitlerem, po wojnie sru, i 1/3 kraju nie ma. Rumunia nie pogardziła ich ziemiami. Zostawiono im tylko jedno pole papryki i Budapeszt, zeby gdzies sobie stolicę urządzili. I w rękach takiego węgierskiego Radziwiłła jest przyszłośc Polski. Polski, która w poniedziałek pieje o swojej wielkości, we wtorek robi awanturę o brak okazywania szacunku a w środę zaprzęga i do Budapesztu po prośbie jedzie. Wstyd. Polska Jagiellonów, pogromca Turków, ojczyzna Lecha Wałęsy i ,,Solidarności,, staje się na wzór Węgier prywatnym państwem Kaczyńskiego z mitem wielkości jego małego, tchórzliwego brata. Trzeba przerwac tę farsę, najlepiej juz od przyszłorocznych wyborów samorządpowych, a pózniej z rozpędu juz pójdzie.

  • hastatrespasos

    Oceniono 8 razy 6

    Dyktatorze z ul. Kaczogrodzkiej! Panie Morawiecki! Wstańcie z kolan przed Orbanem! Nie wstyd wam, władcom koSmicznego mocarstewka, żebrać u tego zamordysty z Budapesztu o poparcie dla waszego Kaczego Gumna? Gdzie wasza pycha z katastrofalnych efektów tzw. dobrej zmiany, z rzekomego przywództwa w Europie Środkowej i Wschodniej? Zandberg nie myli się mówiąc, że Orbán lekceważy i kaczora wyobrażającego sobie że jest wszechwładnym liderem naszej galaktyki, i jego nierząd, i jego politykę. Bo przez herszta sPISku/BiN Kacze Gumno jest najgorszym etapem w historii UE, i węgierski lider też może nim pomiatać.

  • stan47.emeryt

    Oceniono 13 razy 5

    Podobno Morawiecki już szuka nocnika, do którego będzie mógł rękę włożyć - (może razem z prezesem). To jest żałosne, że polski rząd musi uciekać się do takich sztuczek.

  • hastatrespasos

    Oceniono 6 razy 4

    Obłędna polityka sPISku/BiN, nie tylko w sferze międzynarodowej, będzie mieć dla Kaczego Gumna zgubne konsekwencje na każdym polu. Bagatelizowanie flirtu Orbána nie tylko z Putinem, ale nawet z takim jak Götz Kubitschek obrońcą “dobrego imienia Wehrmachtu”, ukazuje prawdziwą zdradziecką mordę Fuck-offczyńskiego. Ponownie potwierdza to co nieraz piszę, że ten satrapa jest zdolny do wszystkiego złego i niewyobrażalnie najgorszego.

  • dyst2

    Oceniono 16 razy 4

    Pistrollownia jak zwykle atakuje mowiacego a nie tresc.
    Tak was dupy bola, ze "wielka polska katolicka" ze swym "bob, homar, dziczyzna" jest malym zawszonym kraikiem ktory musi mlaskac o pomoc od wegierskiego pariasa?

  • zapomorski12

    Oceniono 11 razy 3

    Czy Morawieckiemu nie przyszło do głowy, że ta wizyta na Węgrzech i rozmowa z Orbanem , tuż przed wyjazdem do Brukseli, to upokorzenie dla Polski? Jak widać, Morawiecki to klasyczny pisor , którego wystąpienia można krótko skwitować: nikt nie da ci tyle, co ja mogę ci obiecać. Dlaczego ta "dobra zmiana" niszczy dobre imię Polski za granicą?

  • maura4

    Oceniono 15 razy 3

    No i te nasze buńczuczne wstawanie z kolan skończyło się zależnością od Orbana. Na zachodzie już piszą, że wypracowana procedura Brexitu, powinna być zastosowana wobec Polski i Czech. To są kraje, które nie chcą współpracować z Unią i powinny być z nią stowarzyszone tak, jak np. Norwegia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX