Rejestr pedofilów jako pręgierz XXI wieku. Ekspert w dziedzinie prawa równa z ziemią projekt rządu

Rząd już określa Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym jako sukces. Jednak dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ocenia go bardzo negatywnie.

- Prawo do ochrony naszych dzieci stawiamy ponad anonimowość przestępców - deklarował minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro i ogłosił publikację danych personalnych przestępców seksualnych w internecie. Projekt resortu sprawiedliwości ruszył z początkiem 2018 roku. Na specjalnej stronie rządowej dostępne są informacje na temat „najgroźniejszych gwałcicieli i pedofilów”.

- Nie widzę żadnej realnej szansy na poprawę bezpieczeństwa ludzi. Dostrzegam za to wiele kłopotów - ocenił Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, który gościł w audycji Agaty Kowalskiej w TOK FM.

Czytaj też: MaBeNa. "Zybertowicz swoją propozycją pokazał, jak działa rząd od kuchni"

Jak mówił, nie ma żadnego dowodu, że chociaż jedno dziecko będzie dzięki temu rejestrowi uratowane. Podkreślał też, że nie wszystkie osoby, które są sprawcami przestępstw na tle seksualnym, będą nadal zagrażać społeczeństwu po wyjściu z więzienia, bo nie nie każdy, kto np. zgwałcił, jest zobligowany przez swoją psychikę, żeby to zrobić znowu.

- Tak jak nie każdy zabójca musi zabić po raz kolejny. Nie tworzymy przecież publicznego rejestru zabójców - zauważyła prowadząca audycję. - Czy jest tak, że gwałciciel częściej znowu gwałci, niż morderca znowu morduje? - dopytywała.

W odpowiedzi Kładoczny zwrócił uwagę, że zabójca dostaje jednak dłuższy wyrok, niż gwałciciel albo sprawca czynu pedofilnego.

Poruszył też wątek terapii, jakiej mogą poddać się skazani za przestępstwa na tle seksualnym. - Polskie Towarzystwo Seksuologiczne jasno dawało wyraz swojemu przekonaniu, że upublicznienie wizerunku przestępcy odbiera mu motywację do terapii. A to zwiększa zagrożenie, że znowu popełni przestępstwo - mówił.

Przekonywał też, że rządowy pomysł grozi linczem i stygmatyzacją społeczną, nie tylko przestępcom, ale też ich bliskim: takie przypadki miały, jak mówił, miejsce w USA. Rejestr określił mianem pręgierza XXI wieku.

Wśród argumentów, popierających upublicznianie wizerunku przestępców seksualnych, pojawia się wiara w mechanizm społecznej kontroli. - Ale przecież nasze społeczeństwo ma problem z reagowaniem. Kiedy słyszymy przez ścianę, że sąsiad bije żonę albo dziecko, często nic z tym nie robimy, nigdzie tego nie zgłaszamy - zauważyła Agata  Kowalska. - Dlaczego nagle w przypadku przestępców seksualnych mamy okazać się inni?

 - To założenie może wynikać z faktu, że do przestępstw seksualnych odnosimy się bardziej negatywnie. Przemoc domowa to “sprawa wewnętrzna” - tłumaczył Kładoczny.

Zwolniony na wszelki wypadek

Są już pierwsze skutki działania rejestru. Znalazł się na nim skazany za popełnione w latach 90 przestępstwo na tle seksualnym pracownik Domu Kultury w Wolbromiu. Kiedy dyrektor instytucji dowiedział się o tym, zwolnił mężczyznę.

Do Domu Kultury został skierowany na staż z Urzędu Pracy. Pracował tam trzy lata jako pracownik fizyczny. Ma żonę, niedawno na świat przyszła jego wnuczka. W ostatnich latach nie miał konfliktów z prawem.

- Przez prawie 30 lat człowiek może się zmienić. Ten ustatkował się, utrzymywał rodzinę, mógł być przykładem świetnej resocjalizacji. A teraz ogłaszamy sukces bo mu to zniszczyliśmy. Jeżeli ktoś odbył karę i chce normalnie żyć, powinniśmy mu to umożliwić - komentował Piotr Kładoczny.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (117)
Rejestr pedofilów jako pręgierz XXI wieku. Ekspert w dziedzinie prawa równa z ziemią projekt rządu
Zaloguj się
  • w12121

    Oceniono 32 razy 22

    Rejestr gwałcicieli i pedofilów w swojej jawnej części nie uwzględnia ani jednego z księży, A ponad 50-ciu udalo sie skazac prawomocnym wyrokiem.....

  • hamsterx

    Oceniono 23 razy 17

    a gdzie są funkcjonariusze kk ? ich to nie dotyczy ?
    np. tego zboka z Tylawy tak usilnie bronionego przez komunistycznego prokuratora (sic!) piotrowicza

  • krotkizzoliborza

    Oceniono 17 razy 11

    Jakby żył arcypedofil Wojciechowski zapewne brałby udział w tworzeniu tego zacnego projektu.

  • tygrys102

    Oceniono 19 razy 9

    przecież w pisie nie ma żadnego eksperta, tylko sami mierni pseudoprawnicy jak ZZ, czy przedupska

  • tektur

    Oceniono 9 razy 7

    Taka to ci lista, że pewnego zawodu, w którym jest nadreprezentacja pedofilów, na dodatek mająca dostęp do dzieci, na owej liście nie uświadczysz.

    Inna sprawa, ze wątpliwości pana Kladocznego są uzasadnione. Szczerze to dobrego wyjścia nie ma, może lista sprawców najpaskudniejszych i recydywistów ogólnie dostępna, a takich, jak ten opisany przypadek, jednak tylko dla określonych służb.

  • nic_wam_to_nie_da

    Oceniono 18 razy 4

    Ja mówiłem, że ten rejestr to skandal i zamach na demokracje i swobody obywatelskie. Myślę, że Europa się zajmie tymi dyktatorskimi zapędami PIS. Precz z kaczorem dyktatorem. Wyjdźmy na ulice!! Teraz!

  • deszczpluszczewpuszczy

    Oceniono 3 razy 3

    Tzw. rejestr pedofili powinien zawierać listę faktycznych sprawców czynów pedofilnych, a nie takie przypadki (sprawdziłem kilka z brzegu):
    - P.K. - sprawca gwałtu na osobie małoletniej, gwałtu dokonał w wieku 17,5 lat
    - M.W - sprawca gwałtu na osobie małoletniej, gwałtu dokonał w wieku 17,5 lat
    - E.W. - sprawca gwałtu na osobie małoletniej, gwałtu dokonywał w wieku od 17 do 17,5 lat
    Na zdjęciach sami wyglądają jak dzieci. Prawdopodobnie uprawiali seks z koleżankami, które mogły być 3 lata młodsze od nich. I są na liście razem z obrzydliwymi faktycznymi pedofilami, napiętnowani na zawsze, z łatką "pedofila".
    Na moje oko w rejestrze jest mnóstwo młodych osób, chłopaków - najprawdopodobniej skazani tak jak ci powyżej. W związku z tym JAKI SENS ma ten rejestr?

  • nic_wam_to_nie_da

    Oceniono 3 razy 3

    No prosze prosze. Ależ sie lobby pedofilskie uaktywniło na forum

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX