Protest po odrzuceniu projektu ustawy aborcyjnej. "Jesteśmy wściekli na rząd i na opozycję"

Miarka się przebrała! Protest kobiet pod Sejmem, Warszawa 13 stycznia 2018

Miarka się przebrała! Protest kobiet pod Sejmem, Warszawa 13 stycznia 2018 (Kuba Atys/Agencja Gazeta)

Przed Sejmem trwa protest w związku z odrzuceniem projektu 'Ratujmy kobiety' łagodzącego obecne przepisy aborcyjne. Demonstranci podkreślają swoją niechęć do rządu i opozycji parlamentarnej.

- Jesteśmy wściekli zarówno na opozycję jak i na partię rządzącą - mówią uczestnicy protestu. Nowoczesna i PO podpadły tym, że przyłożyły rękę do odrzucenia projektu “Ratujmy kobiety”. - Jest w tym kraju wiele osób, które głosowały na Platformę i Nowoczesną właśnie po to, żeby oni pewnych wartości bronili. Okazało się, że oni nie chcą, nie potrafią, nie ogarniają tego zupełnie - mówi jeden z protestujących.

Demonstranci sprzeciwiają się też projektowi mającemu zaostrzyć aborcję.

- 10 stycznia przejdzie do historii jako dzień hańby - mówiła jedna z przedstawicielek inicjatywy 'Ratujmy kobiety'. Przekonywała, że odrzucony projekt był przejawem wizji państwa opartego na cywilizowanych wartościach.

"Miarka się przebrała" - pod takim hasłem trwa/odbyła się przed Sejmem demonstracja zwolenników liberalizacji przepisów aborcyjnych, którą organizuje m.in. partia Razem.

Czytaj też: Politolog nie pozostawia złudzeń. Tłumaczy, dlaczego opozycja jest od dawna zupełnie bezradna

Jej przedstawiciele mówią o kompromitacji parlamentarnej opozycji - Platformy i Nowoczesnej - które doprowadziły do tego, że projekt "Ratujmy kobiety" trafił do kosza.

Z drugiej strony, jak zauważa Magdalena Malińska z zarządu Razem, do dalszych prac w Sejmie skierowany został projekt Kai Godek zaostrzający regulacje dotyczące aborcji.

- Polska już w tym momencie ma jedno z najbardziej radykalnych praw aborcyjnych. Ogranicza prawa kobiet, prawa człowieka. Każda próba zaostrzenia tych przepisów jest barbarzyńskim atakiem na naszą wolność - mówiła.

Dlatego, jak dodaje Adrian Zandberg z Razem, posłowie powinni pójść po rozum do głowy.

- Wycofajcie się z projektu pani Godek, który zmusza kobiety do rodzenia chorych, niezdolnych do samodzielnego życia dzieci. To jest skandalicznie, żeby w XXI wieku, w środku Europy posłowie myśleli o takim ograniczaniu praw człowieka - przekonywał.

- Fanatycy chcą zmusić kobiety do niewyobrażalnych cierpień. Chcą zmusić kobiety do chodzenia przez 9 miesięcy w ciąży, która zakończy się cierpieniem i śmiercią. Nie zapomnimy wam tego - mówiła podczas swojego wystąpienia.

Politycy partii Razem którzy wierzą, że znajdą się w kolejnej kadencji w Sejmie, obiecują, że pierwszym projektem który złożą będzie projekt liberalizujący przepisy aborcyjne.

Zobacz także
Komentarze (15)
Czarny protest pod Sejmem: "Jesteśmy wściekli"
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 14 razy 8

    Państwo jest ioganizacją społeczno-polityczną, a nie religijną ! ! ! ! ! !

    Ponadto, prawo do czegoś, nie jest równoznaczne z przymusem ! ! ! ! ! !

    Każdy człowiek, ma wolną wolę ! ! ! !

  • marudna.maruda

    Oceniono 12 razy 4

    Bo też i PiSowi, i opozycji chodzi o jedno- o koryto. I wiedzą, że to proboszczowie im żelazne głosy zapewnią, stąd taka sytuacja. KK twardo trzyma w garści rządzących, ale też manewruje opozycją. Kobieta w tym wszystkim zupełnie nie ma znaczenia. Kaleki, które decyzje posłów sprowadzą na ten najpiękniejszy ze światów będą zdane na swoje rodziny (o ile tatuś nie pryśnie, przytłoczony nadmiarem obowiązków), bo żaden z tych świątobliwych głosujących/ nie głosujących nad ich losem się nie pochyli. Pochylają się z troską nad płodem, bo temu ani jeść nie trzeba dawać, ani leków, ani pieluch zmieniać i odleżyn smarować maściami.

  • rbik53

    Oceniono 8 razy 2

    .
    Tak zwani "posłowie", całkowicie nie rozumiejąc swojej misji poselskiej, powołując się na własne tak zwane "sumienia", siłą chcą wymusić na innych zachowania zgodne z owych "posłów" prywatnymi poglądami religijnymi i moralnymi.

    W tych przypadkach i kwestiach takich "posłów" należy olewać i pytać suwerena o zdanie w referendach.

  • jggc

    Oceniono 1 raz 1

    REFERENDUM

  • mm0427

    Oceniono 4 razy 0

    Proszę Państwa, psucie państwa prawa, psucie demokracji to porces odbywający się od 89 roku. Jeżeli w Polsce działają takie instytucje jak Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu, jeżeli Kościół Katolicki otrzymuje kolejne niewspółmierne wobec innych grup przywileje, jeżli taka instytucja jak Kościół może działać w tak nieprzejrzysty sposób posiadając własne instytucje statystyczne, kontrolujące czy prawne to o czym my mówimy?
    Przyjrzyjmy się polskiej postsolidarnościowej scenie politycznej, politykom i dziennikarzom wychowywanym na katechezach od lat 80-tych, tak przgotowanym do posłuchu wobec biskupów, że nie widzą nic dziwnego w byciou oportunistycznym wobec reform społecznych i praw obywatelskich. Obudźmy się i sięgnijmy do źródła problemu zamiast wymyślać nrednie o "symetrystach"!
    PO od początku swoich rządów nie robiła nic innego jak to co zrobiono w czwartek w parlamencie odrzucając z możliwości dyskusji projekt obywatelski niepodobający sie biskupom i przyjmując absurdalny projekt Kaji Godek!
    To samo zrobili z innymi swoimi projektami 10 lat temu! Proszę to przypomnieć, bo dla części elektoratu już wtedy skończyło się poparcie dla tej partii.

  • masofrev

    Oceniono 6 razy 0

    > Politycy partii Razem którzy wierzą, że znajdą się w kolejnej kadencji w Sejmie, obiecują, że pierwszym projektem który złożą będzie projekt liberalizujący przepisy aborcyjne.

    I bardzo słusznie - niech zdobędą większość i sobie liberalizują.
    Już widzę, jak im się to uda...

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 7 razy -1

    Na rząd nie można być wściekłym, bo ten rząd reprezentuje odmienną i skrajną optykę.
    Tu trzeba sobie powiedzieć jasno, że takie partie jak PO i Nowoczesna trzeba wykopać z Sejmu, bo taka opozycja jest potrzebna wyłącznie Kaczyńskiemu.
    Dopóki nie wylecą tak jak SLD, żaden z tych polityków i polityczek (cokolwiek to słowo oznacza) nie zrozumie na czym polega opozycja wobec polityki PiS i działanie na rzecz ogółu społeczeństwa.
    Im się zdaje, że wyłącznie na tym to polega, iż się posiada poglądy A.Smitha na gospodarkę.
    Reszta ma być tzw. kompromisem, czyli czymś między poglądami chodzącego co drugą niedzielę na mszę katolika a poglądami dewotki z toruńskiej rozgłośni.

  • zuuuraw

    Oceniono 7 razy -3

    Wścieklice i wściekłe na rząd ? A niby za co ? Przecież cała czołówka PiS-u głosowała za przekazaniem morderczego projektu do komisji ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy