KRRiT odpisuje nam, że nie zajmuje się cenzurą, a wszystko w kontekście programu zdjętego w TVP Lublin

Chodzi o program lubelskiego oddziału TVP, nagrywany 3 lutego przed południem. Miał się pojawić na antenie po południu, ale dyrektor zdecydował inaczej. Posłowie mówią o cenzurze, a my pytamy o to Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. I dostajemy odpowiedź o... cenzurze.

Program "Pod ciśnieniem" to publicystyczna debata, w której co tydzień występują lokalni posłowie. W tym konkretnym odcinku byli to m.in. Joanna Mucha (PO), Elżbieta Kruk (PiS) oraz Jakub Kulesza (Kukiz'15). Dyskusja dotyczyła nowelizacji ustawy o IPN.

Szerzej sprawa opisana jest tutaj: Dyrektor TVP Lublin zdjął program, dziś dostępny jest online. Interweniowali m.in. członkowie PiS

Dyrektor uznał, że prowadząca program dziennikarka była nierzetelna i stronnicza i zdecydował, że debata się nie ukaże. Politycy zostali o tym poinformowani telefonicznie. Gdy wszyscy myśleli, że program został "odesłany do lamusa" - teraz, po ponad dwóch tygodniach - nagle pojawił się w internecie, na oficjalnej stronie TVP Lublin.

KRRiT się nie wtrąca

Zapytaliśmy Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, czy miała jakiś wpływ na zmianę decyzji dyrektora lubelskiego ośrodka telewizyjnego, Ryszarda Montusiewicza i na opublikowanie materiału. Chcieliśmy ustalić, czy KRRiT nakazała/ poleciła dyrektorowi TVP zamieszczenie w sieci wstrzymanego programu.

Odpowiedź KRRiT trochę nas zaskoczyła. Teresa Brykczyńska napisała m.in.: "KRRiT nie zajmuje się cenzurą, a program kształtuje nadawca".

Rzeczniczka pisze, że Rada nie zajmuje się cenzurą, czyli jak to rozumieć? W tym przypadku do cenzury doszło? Dopytujemy i dostajemy taką odpowiedź:

"W rozmowie telefonicznej ze mną, zapytała Pani czy to KRRiT zleciła nadawcy (lub może nie zleciła) publikację audycji "Pod ciśnieniem" z 3.02.2018 r. Dlatego użyłam skrótu myślowego chcąc przekazać, że KRRiT nie decyduje o tym, czy nadawca ma daną audycję publikować, czy też nie oraz w jakim medium ma nastąpić jej ewentualna emisja".

O cenzurze już wcześniej alarmowała Joanna Mucha. Posłanka już w dniu wstrzymania emisji programu wydała oświadczenie - napisała w nim o coraz szerszej cenzurze w mediach publicznych. "Politycy wszystkich partii mają równe prawo wypowiadania się w mediach! Zaistniałe wydarzenia wskazują na kolejne niszczenie zasad państwa demokratycznego" - napisała Joanna Mucha.

"To sukces obywateli, dziennikarzy i obrońców wolności słowa"

W tej sprawie - już po zamieszczeniu programu w internecie - napisał też na FB poseł Kukiz'15, Jakub Kulesza. "Cenzura w TVP 3 Lublin obalona! Po 17 dniach od nagrania ocenzurowany program został opublikowany! To sukces obywateli, dziennikarzy i wszystkich obrońców wolności słowa!" - napisał Jakub Kulesza na swoim profilu na FB.

Poseł pisze też, że chciałby, by sprawa zdjętego programu i jego opublikowania w internecie była nauczką "dla wszystkich, którym wydaje się że w dobie społeczeństwa informacyjnego cenzura jest jeszcze możliwa".

Ma też propozycję: efekt Streisand

"W ramach poparcia proponuję podać tę informację dalej - niech zadziała Efekt Streisand!" - pisze Kulesza. I wyjaśnia, że chodzi o rodzaj internetowego zjawiska, w którym na skutek prób cenzurowania lub usuwania pewnych informacji (plików, zdjęć czy nawet całych stron internetowych) dochodzi w krótkim czasie do rozpowszechnienia ich wśród jak najszerszej grupy odbiorców.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
KRRiT odpisuje nam, że nie zajmuje się cenzurą, a wszystko w kontekście programu zdjętego w TVP Lublin
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 2 razy 0

    A propos "wolności publikacji" i walki z cenzurą.

    Jakieś dwa miesiące temu, kiedy jeszcze miałem wykupiona aktualną prenumeratę e-wydania Wyborcza.pl, red. K. (nazwisko z litości przemilczę) będący jednym z wiodących redaktorów lokalnej redakcji Wyborcza.warszawa, najpierw zdjął mój wpis z forum, a następnie nałożył na mnie "karę" w postaci 10-dniowego ZAKAZU publikowania na WSZYSTKICH forach Wyborcza.pl
    Zaznaczam, że mój wpis NIE BYŁ żadnym hejtem, nie zawierał wulgaryzmów, a jedynym jego grzechem było to, że śmiałem skrytykować z nazwiska, mocno nieobiektywne w prezentowanym materiale poglądy pana redaktora.

    Oczywiście Agora i jej WSZYSTKIE agendy, to przecież tzw. "wolna prasa” :-)

    PS. A już szczytem bezczelności było zaproponowanie mi odnowienia PŁATNEJ prenumeraty w dzień po jej wygaśnięciu :-)

  • marudna.maruda

    Oceniono 2 razy 0

    Coś dużo Lublina ostatnio. Piękne miasto, warte odwiedzenia. Tylko ludzie jakby dziwni... Wyznawcy dobrej zmiany robią wszystko, żeby miasto zohydzić. Ale chyba nie wszyscy Lublinianie to oszołomy? Podejrzewam, że na Carnavale Sztukmistrzów pisowscy decydenci nie wyraziliby zgody, i władowali w lipcową przestrzeń jakąś "atrakcyjną" pielgrzymkę, a lubelska telewizja lokalna najchętniej pokazywałaby Budzika i innych, wystrojonych w powiewne szaty.

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 3 razy 1

    Gdy tak patrzę na zdjęcie, to w sumie wygląda na polskiego dyrektora.
    I o to chyba w tym wszystkim chodzi, by dyrektor był polski.
    I żeby rząd był polski.
    I żeby opozycja była polska.
    Wtedy może być nawet totalna a władza totalnie do d u p y.
    I fajnie jest!
    Dlatego właśnie korzystam z sieci i oglądam programy dokumentalne n.p. BBC zamiast TVP czy TVN.
    Bo gdy czuję się zbyt fajnie, to ogarnia mnie niepokój, że może nie mam racji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX