Auto zawisło na betonowej przegrodzie. Znów wypadek z udziałem prezydenta Dudy

Samochód prezydenta Andrzeja Dudy zawisł na wysokim krawężniku, który oddziela trasę dla samochodów od torowiska przy wjeździe na Most Powstańców Śląskich w Krakowie. To nie pierwszy wypadek z udziałem prezydenckiej limuzyny.

Do kolizji doszło w okolicy Mostu Powstańców Śląskich w Krakowie. Prezydencka limuzyna zawisła na betonowej przegrodzie i nie mogła dalej jechać.

- Nic nie stało się prezydentowi, nie wiadomo jednak dlaczego kierowca limuzyny najechał na separator - relacjonuje reporterka TOK FM Katarzyna Młynarczyk. 

Póki co wypadku nie komentuje małopolska policja. Z kolei Służba Ochrony Państwa ( następca BOR - red.) w specjalnym komunikacie poinformowała, że "samochód najechał na tzw. separator oddzielający pas jezdni, w wyniku czego komputer pokładowy zaczął wskazywać obniżenie poziomu powietrza w przednim prawym kole".

Prezydent śpiesząc się na spotkanie (w Bochni ma dzisiaj odebrać tytuł honorowego obywatela miasta) przesiadł się do innego samochodu. 

Rozbite limuzyny rządu PiS

Do pierwszego wypadku z udziałem prezydenta Dudy doszło na początku 2016 roku, na opolskim odcinku autostrady A4. W trakcie jazdy pękła opona w BMW, którym jechał prezydent. Samochód zjechał do rowu, nikt nie został poszkodowany. 

Z kolei rok temu roku w Lubiczu koło Torunia na drodze krajowej nr 10 zderzyło się osiem samochodów - dwie limuzyny BMW należące do Żandarmerii Wojskowej i sześć aut cywilnych. Trzy osoby zostały przewiezione do szpitala. W jednym z samochodów ŻW jechał szef MON Antoni Macierewicz

Najpoważniejsze skutki miał wypadek z udziałem Beaty Szydło. 10 lutego 2017 policja podała, że rządowa kolumna - trzech samochodów (pojazd ówczesnej premier Beaty Szydło jechał w środku) w Oświęcimiu wyprzedzała fiata seicento. 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie wjechało w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia. 

Do dziś prokuratura bada przebieg zdarzeń sprzed ponad roku.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (19)
Znów wypadek z udziałem prezydenckiej limuzyny. Auto zawisło na betonowej przegrodzie
Zaloguj się
  • motoryzacyjne

    Oceniono 6 razy 4

    Założę się , że będą szukać winnego postawienia tego separatora

  • marudna.maruda

    Oceniono 8 razy 4

    Pytani, kto też przenajświętszemu prezydentowi postawił ten separator na drodze. Na pewno jacyś lewicowi ateiści. Może komisję powołać do zbadania sprawy?

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 6 razy 4

    To nie wygląda na wypadek, tylko na gag z filmu "Głupi i głupszy".

  • bilion-plus

    Oceniono 3 razy 3

    Kiedyś seicento, dziś krawężnik nie ustąpił pierwszeństwa.

  • xymeon

    Oceniono 5 razy 3

    Nieprawdopodobne, zmienili nazwę z BOR na SOP i to nie pomogło?! Jeju, jak to możliwe?! Takie tęgie ( a może tępe ) głowy nad tym myślały, a za to myślenie przyznały sobie nawet 80-sięcio tysięczne nagrody, a tutaj taki klops!!! Cóż, nagrodę trzeba będzie jednak oddać, bo pomysł nie wypalił, jest dalej po staremu!!!

  • iskander36

    Oceniono 5 razy 3

    Nawet jego samochód chcial popełnić samobójstwo..... Eh Adrian, Adrian.

  • benzyl

    Oceniono 5 razy 3

    A dobrze, trzeba było jechać powoli, bu ha ha ha

  • hastatrespasos

    Oceniono 5 razy 3

    Historia z kolizjami w czasie wojaży belwederskiego rezydenta i innych kaczych urzędasów zbyt często lubi się powtarzać. Tzw. Służba Ochrony Kaczego Gumna najwyraźniej prowokuje los, nie bacząc że pewnego dnia skutki takich incydentów mogą być tragiczne. Tu najwyraźniej zawinił kierowca. Dlaczego taki as kierownicy (chyba innych nie ma wśród ochroniarzy dygnitarzy), najechał na separator oddzielający jezdnię od torowiska tramwajowego? Zbyt szybko wjeżdżał na most? Nie dostrzegł owego separatora? Czy po prostu zabrakło mu doświadczenia w jeździe pancernymi limuzynami? Trzeba zbadać jego kwalifikacje, a opona raczej jest niewinna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX