Nagroda Radia TOK FM - nominowani Obrońcy Puszczy: Dążymy do poszerzenia parku narodowego

- Nadeszły takie czasy, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i zapomnieć o bezpieczeństwie i zrobić to, co należy - mówiła w TOK FM Joanna Pawluśkiewicz, Obrończyni Puszczy.

Decyzja o wycince Puszczy Białowieskiej, ostatniego naturalnego lasu nizinnego Europy, zapadła w marcu 2016 roku. Minister środowiska Jan Szyszko umożliwił trzykrotne zwiększenie pozyskiwania drewna oraz cięcia w zakazanych wcześniej obszarach. W proteście niedaleko Białowieży powstał Obóz dla Puszczy, a jego mieszkańców – aktywistów – Obrońcami Puszczy.  

Organizowali protesty, w trakcie których blokowali maszyny do masowej wycinki drzew. Spotykali się z brutalnymi interwencjami policji i straży leśnej. Ekolodzy gromadzili dokumentację i alarmowali odpowiednie instytucje. W listopadzie 2017 Trybunał Sprawiedliwości wezwał do natychmiastowego zaprzestania wycinki Puszczy pod groźbą grzywny.

Czytaj też: "Stan wyższej konieczności". Ekolodzy z Puszczy Białowieskiej uniewinnieni

Za swój wpływ na polską rzeczywistość, Obrońcy Puszczy nominowani są do Nagrody Radia TOK FM.

-  Puszcza Białowieska to jest taki las, który łączy nas z przeszłością naszego kontynentu. Ważne jest to, żeby to utrzymać - mówiła w Poranku TOK FM Joanna Pawluśkiewicz - pisarka, scenarzystka, jedna z aktywistek zaangażowanych w obronę Puszczy.

Podkreślała, że chociaż wycinki się skończyły, Obrońcy Puszczy zdecydowali się zostać na miejscu. Ich celem jest doprowadzenie do tego, żeby Puszcza stała się parkiem narodowym.

- Żyjemy w propagandzie rozpowszechnianej przez Lasy Państwowe, które cały czas mówią, że tam jest park narodowy. A jest nim tylko 19 proc. obszaru polskiej części Puszczy - tłumaczyła.  

Wszyscy jesteśmy ekologami

Pawluśkiewicz przekonywała też, że to nieprawda, że utworzeniu parku narodowego sprzeciwiają się wszyscy mieszkańcy tamtejszych terenów. - Ministerstwo i Lasy Państwowe lubią wszystko przedstawiać jako konflikt. Mówią o nas jako o “tak zwanych” ekologach. A przecież ekolog to ktoś dbający o środowisko. Wszyscy jesteśmy ekologami, tak jak w obliczu jutrzejszego dnia, wszyscy powinniśmy być feministkami. Ludność lokalna zaczyna sobie zdawać sprawę, że LP realizuje tam swoją politykę i zarabia na tym potworne pieniądze. Duża część tamtejszej ludności żyje głównie z turystyki. Nasze relacje są coraz lepsze, chociaż różnie bywa. Są słowa nienawiści, oraz słowa akceptacji - mówiła.

Aktywistka przypomniała też, że projekt poszerzenia parku narodowego już istnieje. Mowa o  pomysłach przygotowanych przez komisję powołaną przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Zapomnieć o komforcie i bezpieczeństwie

Prowadząca Poranek w TOK FM Dorota Warakomska poruszyła też kwestię odwagi, jakiej wymagało blokowanie harvesterów - często z narażeniem zdrowia, nawet życia.

- Nadeszły takie czasy, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i zapomnieć o swoim komforcie i bezpieczeństwie i zrobić to, co należy. A Puszczy należało wtedy bronić wszystkimi dostępnymi siłami. Zatrzymanie harvestera na jeden dzień sprawiało, że 300 drzew nie było wyciętych. W takiej sytuacji nie myśli się o zdrowiu czy życiu, ale żeby tego potwora zatrzymać - tłumaczyła.  Podkreślała, że ze strony ekologów nie było agresji. - Wbrew temu, co wmawiają nam Lasy Państwowe wytaczając 187 spraw w sądzie - skwitowała.

Radio TOK FM już po raz ósmy przyzna swoją Nagrodę im. Anny Laszuk za wyjątkowy wpływ na rzeczywistość. Do tej edycji Nagrody słuchacze stacji nadesłali rekordową liczbę nominacji, wskazując osoby, instytucje lub organizacje za odważne, niekonwencjonalne, niezwykłe działania, dzieła lub wypowiedzi, które w 2017 roku miały istotny wpływ na świadomość społeczną. Spośród nich redakcja Radia TOK FM wyłoniła czwórkę finalistów. Laureata Nagrody Radia TOK FM im. Anny Laszuk za 2017 rok poznamy 27 marca. >Czytaj więcej na ten temat<

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM