Piotr Kraśko: W dniu katastrofy byłem w Smoleńsku. Pamiętam jeden moment

- Na małym monitorku widzieliśmy morze ludzi, kwiatów i zniczy. Robiło to piorunujące wrażenie. Przyjechałem do Polski i to nie było jak na obrazach. Padały słowa, które do dziś dzielą - wspomina Piotr Kraśko.

- Pewnie każdy z nas dokładnie pamięta, gdzie był, w jakich okolicznościach dowiedział się o katastrofie - mówił w Przeglądzie Prasy TOK FM prowadzący Piotr Kraśko, który 10 kwietnia 2010 roku był w Smoleńsku jako reporter.

- Przez długi czas nie docierało do nas to, co się stało. Dopiero kiedy z operatorem przedarliśmy się przez kordon i zobaczyliśmy odwrócone skrzydło, zrozumieliśmy, że to nie była usterka czy awaria i problemem nie jest to, że samolot zjechał z pasa przy lądowaniu - opowiadał.

Na lotnisko wjechały ciężarówki z trumnami

Kraśko wspominał, jak poruszającym doświadczeniem była obecność pod bramą smoleńskiego lotniska: - Pamiętam jeden przerażający moment, to było tuż przed 17. Na tył lotniska podjechały brudne ciężarówki Kamaz, na których bezładnie poukładane były trumny. Wtedy do nas dotarło, jak ostateczne jest to, co się stało. Szczątki samolotu były bardzo wielu miejscach i wiedzieliśmy, że są tam ludzie, których większość z nas znała, nawet jeśli nie osobiście - przywoływał reporter.

Kraśko wspominał opowieść, przy której wszyscy obecni mieli łzy w oczach: - Dziennikarz, z którym dziś miałbym wrażenie, że wszystko mnie dzieli, a który był na płycie lotniska, relacjonował nam moment, kiedy ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego przyjechali polscy żołnierze. Trumnę prezydenta najpierw nieśli rosyjscy żołnierze, potem wzięli ją na swoje ramiona Polacy i zabrali do samolotu.

Kiedy wróciłem ze Smoleńska, byłem w szoku

- Pamiętam, jak wieczorem wsiedliśmy do jednego z wozów transmisyjnych i spojrzeliśmy na mały monitor, gdzie wyświetlane były zdjęcia z Krakowskiego Przedmieścia, na którym widzieliśmy morze ludzi, kwiatów i zniczy. Obraz tego, jak wyglądała wtedy Polska, zrobił na nas piorunujące wrażenie.

Niestety, ten moment zadumy prędko minął. - Pamiętam, w jakim byłem w szoku, gdy przyjechałem po około tygodniu ze Smoleńska do Polski i to nie było jak na obrach, które widziałem na tym małym monitorze. Padały słowa o zdradzie, mordzie, o zamachu. Słowa, które sprawiają, że do dziś jesteśmy tak podzieleni - mówił Kraśko z żalem.

To było po prostu smutne i dalekie od jedności

- Tak samo wstrząsający był wczorajszy obraz Warszawy podzielonej barierkami i dość pusty plac Piłsudskiego, na którym stanął pomnik. Większość zgadza się, że pomnik powinien stanąć. Może nie taki, może nie w tym miejscu, ale absolutnie ofiary katastrofy powinny być upamiętnione. Jednak to, jak wyglądało to wczoraj, było po prostu smutne i bardzo dalekie od jedności - podsumował 8. rocznicę 10 kwietnia.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (11)
Piotr Kraśko: W dniu katastrofy byłem w Smoleńsku. Pamiętam jeden moment
Zaloguj się
  • ablewski1961nz

    Oceniono 12 razy 10

    W tamtym dniu ludzi mi było szkoda, tak po ludzku, ale też od razu pomyślałem, że największy na świecie prezydent kazał chłopakom lądować, to i lądowali, bo żaden nie chciał powtórki z Gruzji. Za młodzi, bez zdolności do przeciwstawienia się przełożonym, a kapitan powinien uprzejmie wyprosić intruzów, jeżeli nie było reakcji, dyplomatycznie powiedzieć....wypie...ć. Znając jednak naszych władców, uprzejmość do nich nie dociera, więc bez sytuacji na noże pewnie by się nie obyło.

  • Oceniono 7 razy 5

    Zamach. Zdrada i mord. Kto tymi słowami uknuł spisek na demokrację w Polsce ? Dobrze to Pan Kraśko opisał. Macierewicz w tedy zrobił zakupy i pociągiem uciekł tchórzliwie do Polski. Że takich łotrów ojczyzna nosi to aż boli.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 8 razy 4

    My tu gadu gadu a tynczasem trzecia grupa uderzeniowa w poblize Syrii. Jednoczesnie sluzby kontroli powietrznej zalecaja omijanie calego regionu wscjodniego morz srodziemnego. Szykuje sie ostre strzelania, gdyby rzeczywiscie mialo dojsc do poteznej szarpaniny to wchodzimy w stan wojny mocarstw. Dla Polski i obszaru srodkowej Europy to bardzo zla wiadomosc i nie tylko chodzi o grozbe powrotu izraelitow w ten tradycyjny region ich eksploatacji.

  • superkorektor

    Oceniono 4 razy 2

    Czy mają Państwo jakiegoś chochlika, który zjada, a czasem zwraca przyimki ("Szczątki samolotu były bardzo wielu miejscach", "kiedy ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego przyjechali polscy żołnierze", "Pamiętam, w jakim byłem w szoku"), niekiedy także wyjadając je z innych wyrazów ("i to nie było jak na obrach")?

  • adersytsrsfgdbchdhd

    Oceniono 5 razy 1

    Tylko po co ta uwaga, że rosyjskie ciężarówki z trumnami były brudne? A niby w sobotę ktoś (kto?) miał myć kilka ciężarówek, gdy trumny były gwałtownie potrzebne na lotnisku? Krasko nie może się powstrzymać od bzdurnych antyrosyjskich uwag nawet w tej sprawie - i to wykorzystywanie Smoleńska do polityki zbliża go bardzo do Kaczyńskiego i Macierewicza. A niech sobie może przypomni także morze kwiatów i zniczy pod polską ambasadą w Moskwie...

  • mrpens

    Oceniono 3 razy 1

    Kazdy pamieta to co chce pamietac.

  • anders76

    0

    A mnie utkwilo w pamieci nagranie kiedy Macierewicz odbiera telefon z wiadomoscia o wypadku. Kamienna twarz, zadnej reakcji, w tyl zwrot i potem chodu do domu (nie zapominajac jednak o "ruskim" obiadku) wtedy, gdy ludzie jego oficjalnej rangi byli potrzebni na miejscu wypadku aby pomoc i dbac o polskie interesy.
    A jezeli "ruskie trumny" na brudnych ciezarowkach byly takie straszne t proponuje przed takimi odwiedzinami z gory wysylac polskie trumny na ozdobionych ciezarowkach, tak na wszelki wypadek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX