"Prokuratura nie ma zrozumienia dla naszego bólu i cierpienia". Deresz o ekshumacji żony

"Chciałbym, żeby prokuratura przyznała się do błędu" - mówi portalowi Tokfm.pl Paweł Deresz, który stracił żonę w katastrofie Tupolewa. Pomimo protestów męża, o 3 rano dokonano ekshumacji.

Paweł Deresz, dziennikarz i mąż zmarłej w katastrofie smoleńskiej posłanki Jolanty Szymanek-Deresz, od lat walczył o poszanowanie jego decyzji, by nie ekshumować jego żony w toku śledztwa. Jak poinformował w mediach społecznościowych, nie zważając na jego stanowisko, dziś o 3 rano prokuratura dokonała procedury.


- Wczoraj zwróciłem się do Zbigniewa Ziobry z prośbą, żeby doprowadził do rezygnacji z ekshumacji - mówi Deresz portalowi Tokfm.pl. Odpowiedział, że nie jest w stanie, moim zdaniem z ustawy wynika co innego. Prokuratura wykazała się brakiem humanizmu, empatii, zrozumienia dla naszego bólu i cierpienia.

Część rodzin nie chce ekshumacji, prokuratura nie słucha


Część rodzin ofiar katastrofy, w tym Paweł Deresz, od lat protestuje przeciw ekshumacjom. Prokuratura od początku stoi na stanowisku, że przepisy kodeksu postępowania karnego nie przewidują możliwości złożenia zażalenia na decyzję w tej sprawie. Trumna Jolanty Szymanek-Deresz jest 78., którą zdecydowali się zbadać śledczy.


- Kilka dni temu zwróciłem się w tej sprawie do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Ten natychmiast zareagował i wysłał monit do polskiej prokuratury - mówi mąż zmarłej.

Czy pomogą europejskie instytucje?


Deresz wierzy, że interwencja międzynarodowych instytucji: - Jeżeli będzie trzeba, zwrócę się też do Trybunału Sprawiedliwości. Największą wartość ma teraz dla mnie, żeby prokuratura przyznała się do błędu. Dziś Trybunał orzekł, że wycinka Puszczy Białowieskiej była niezgodna z prawem. Jeżeli trybunały europejskie pozostaną na obecnym poziomie, pokonamy prokuraturę


Badania mają są prowadzone m.in. pod kątem obecności pozostałości materiałów wybuchowych. W toku ekshumacji wykazano również, że w wielu trumnach znajdowały się szczątki innych ofiar.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Paweł Deresz nie chciał ekshumacji ciała żony zmarłej w katastrofie smoleńskiej. Prokuratura nie posłuchała
Zaloguj się
  • marek-ci-2

    Oceniono 2 razy 2

    Panie Pawle, toż to w ramach dekomunizacji i w tych ramach nie ma pan nic do gadania. Taka zemsta. Szczątki pańskiej małżonki (nawet wymieszane z innymi, nie komunistycznymi), nie są szczątkami osoby, są przedmiotem "śledztwa".
    Dodatkowo może chodzić o odcedzenie jednych od drugich, żeby było wiadomo w której trumnie pierwszy, a której drugi sort. Tak dla porządku. Niby bozia jest w stanie porozdzielać sama, komu niebo, komu piekło, ale dobrzy katolicy jej pomogą.

  • gruppe

    Oceniono 1 raz 1

    Trupojady

  • miw.d

    Oceniono 1 raz 1

    Gdyby ekshumacje dotyczyły współmałżonków prokuratorów, na 100 % załatwialiby sobie odmowę przekopywania grobów bliskich. Tak samo prawactwo ma z niechcianymi ciążami
    żon, kochanek, córek: Panie doktorze proszę o aborcję, bo wie Pan, takie MNIE nieszczęście
    spotkało!!!! Tak to wygląda, gęby pełne haseł "szczytnych" a mściwych, ale jak co, to wiadomo.
    Bardzo współczuję Panu Dereszowi i wielu innym dotkniętym prostactwem, znieczulicą, chamstwem dobrej zmiany:(

  • dezyd

    Oceniono 1 raz 1

    Prokuratorzy, którzy się pod tymi decyzjami podpisują - albo każą je podpisywać! - powinni znaleźć się a takiej sytuacji jak p. Deresz, żeby poznali te uczucia i nauczyli się minimum empatii. Dotyczy to w pierwszym rzędzie Pasionka, który to wszystko firmuje swoim nazwiskiem - i wygląda na to, że nie robi tego z przymusu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX