"To wynik presji władzy na wymiar sprawiedliwości". Działacze KOD skazani za zakłócanie wiecu PiS

Sąd uznał troje działaczy KOD za winnych, ale odstąpił od wymierzenia kary. Wcześniej działaczy dwukrotnie uniewinniono. - Wydaje się, iż mamy do czynienia z presją polityczną na sędziów - komentuje rzecznik PO.

Sąd Rejonowy w Suwałkach uznał za winnych troje działaczy KOD, którym policja zarzucała zakłócanie otwarcia wystawy poświęconej gen. Władysławowi Andersowi. Na wernisażu odbywającym się w marcu 2016 roku, obok ówczesnej kandydatki do Senatu Anny Marii Anders, pojawił się ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak oraz jego zastępca -  Jarosław Zieliński.

Działacze KOD protestowali przeciwko prowadzeniu w Archiwum Państwowym kampanii wyborczej, pod pretekstem otwarcia wystawy. 

Kary nie będzie

To już trzeci proces w tej sprawie, w dwóch pierwszych działacze KOD zostali uniewinnieni. Od każdego wyroku uniewinniającego odwołanie składała policja.

Teraz sąd uznał ich za winnych, ale odstąpił od wymierzenia kary. Sędzia Tomasz Szeligowski nie miał wątpliwości, że wystawa była częścią kampanii wyborczej:

- Pomimo tego faktu, nie można było uznać, że nawet takie zdarzenie może usprawiedliwiać w takim miejscu jak Archiwum Państwowe, w chwili otwarcia wystawy, zachowania obwinionych w tym procesie - mówił uzasadniając wyrok. 

"Dobra zmiana" w sądach

Jeden ze skazanych - Marcin Skubiszewski - nie ma wątpliwości, dlaczego w trzecim procesie zapadł taki wyrok.

- To wyrok bardzo niesprawiedliwy, będący efektem presji władzy na wymiar sprawiedliwości. Dwóch sędziów, nas poprzednio uniewinnili ma problemy dyscyplinarne - podkreślił.

Skazani nie wykluczają, że odwołają się od wyroku. Chcą uniewinnienia. Powtarzają, że prawo łamali działacze PiS, którzy prowadzili nielegalną kampanię wyborczą.

Jan Grabiec, rzecznik PO, uważa że odstąpienie od wymierzenia kary to zdecydowanie za mało.

- Cieszę się, że osoby, które przeciwstawiły się łamaniu prawa nie będą karane, ale wydaje się, że to zdecydowanie za mało. Jeśli ktoś występuje w obronie prawa i broni tego, aby w urzędach administracji publicznej nie była prowadzona kampania wyborcza, robi to w sposób taktowny i nieagresywny, nie powinien być w państwie prawa karany - mówił w rozmowie z reporterką TOK FM rzecznik Platformy Obywatelskiej.

Grabiec nie chciał krytykować wyroku, stwierdził jednak, że "wydaje się, iż mamy do czynienia z presją na sędziów, presją polityczną". 

Kłopoty sędziego

Przypomnijmy, że po wydarzeniach w archiwum w Suwałkach kłopoty ma też sędzia Dominik Czeszkiewicz, który w pierwszym procesie uniewinnił działaczy Komitetu Obrony Demokracji. 

Nowy prezes sądu okręgowego w Suwałkach wszczął wobec sędziego postępowanie dyscyplinarne. Zarzucono mu m.in. "opieszałość" i "brak dokształcania". Zdaniem Czeszkiewicza - postępowanie to szykany.

Czytaj też: "Trochę się lata". KOD oprotestował 650 tys. zł na podróże lotnicze senator Anders

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (3)
"To wynik presji władzy na wymiar sprawiedliwości". Działacze KOD skazani w Suwałkach
Zaloguj się
  • kiciah

    Oceniono 1 raz 1

    To może zaordynować powtórzenie wyborów w Suwałkach - złamano ciszę wyborczą. "Businessclassowa Latawica" - córka swego ojca chyba przepadłaby z kretesem...

  • stef0909

    Oceniono 1 raz 1

    Chęciński się kłania "Sami Swoi"

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    To wynik losowania sedziow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX