"Czujemy się oszukani". Porozumienie Zawodów Medycznych zapowiada czarny protest

Protest ratowników medycznych. Kraków, 30 czerwca 2017

Protest ratowników medycznych. Kraków, 30 czerwca 2017 (fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta)

Fizjoterapeuci i ratownicy medyczni zapowiadają, na najbliższy piątek, czarny protest. Zdecydowali się na akcję protestacyjną, bo rozmowy z rządem zakończyły się fiaskiem.

Akcja, organizowana przez Porozumienie Zawodów Medycznych, to zapowiedź dalszej walki o postulaty środowiska, które reprezentuje m.in. fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych i ratowników medycznych. Najważniejszym z nich są podwyżki płac.

Przygotowany przez nich obywatelski projekt ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia,przepadł w Sejmie. Choć pod dokumentem zebrano niemal 250 tys. podpisów.

Czytaj też: Minister zdrowia uspokaja, że rząd dotrzyma umowy. Lekarze-rezydenci: Ustne zapewnienia nie wystarczą

Na początku roku, gdy minister zdrowia Łukasz Szumowski podpisał porozumienie z rezydentami w sprawie podwyżek dla lekarzy, w dokumencie zapisano, że spotka się też z innymi grupami w sprawie płac.

Spotkania były obiecujące, co potwierdzał kilka miesięcy temu Tomasz Dybek, szef Porozumienie Zawodów Medycznych.

- Pan minister patrzy całościowo. Mówił wprost i jednoznacznie: “ w systemie są nie tylko lekarze. Ja widzę inne zawody medyczne" - relacjonował wtedy.

Rozmowy jednak nie zakończyły się dla środowiska oczekiwanym rezultatem. Stąd planowany czarny protest.

Jak informują organizatorzy, żeby wziąć w nim udział wystarczy przyjść do pracy w czarnych koszulkach lub założyć czarne opaski na fartuchy. Akcja odbędzie się pod hasłem "Czujemy się oszukani".

Jak podkreśla PZM - wielu pracowników medycznych, mimo wykształcenia, doświadczenia i odpowiedzialnej pracy na rzecz pacjentów - wciąż zarabia nieadekwatnie do wykonywanej pracy.

Rezydentom nie wystarczają słowa

Niedawno doszło też do zgrzytów między rządem i środowiskiem lekarzy rezydentów.  Medycy zrzeszeni w Porozumieniu Rezydentów OZZL bardzo negatywnie ocenili projekt nowelizowanej ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.

W oświadczeniu w tej sprawie zwrócili uwagę, że pojawiło się w niej wiele zapisów niezgodnych z ustaleniami z porozumienia zawartego z rządem 8 lutego.

Marcin Sobotka o rozmowach z rządem o zmianach w służbie zdrowia

Na specjalnym spotkaniu z ministrem zdrowia, w pierwszej połowie czerwca, rezydenci przedstawili swoje uwagi do projektu nowelizacji ustawy. Teraz czekają na efekty.

Jak mówi rzecznik lekarzy rezydentów Marcin Sobotka, rozmowy odbyły się w dobrej, merytorycznej atmosferze, ale optymizm środowiska lekarskiego jest umiarkowany.

- Ustne zapewnienia nam nie wystarczą. Czekamy na to, co się faktycznie pojawi w zapisach - mówił w TOK FM.

Przypomnijmy: lekarze rezydenci protestowali od początku października ubiegłego roku. Domagali się wzrostu wynagrodzeń i zwiększenia nakładów na zdrowie. Początkowo prowadzili protest głodowy, później zdecydowali się na wypowiadanie klauzuli opt-out, czyli umowy, w której lekarz zgadza się na wydłużenie swojego czasu pracy ponad normę.

Zobacz także
Komentarze (7)
Porozumienie Zawodów Medycznych zapowiada protest: Czujemy się oszukani!
Zaloguj się
  • wawa1920

    Oceniono 4 razy 2

    Za chwilę "politycy" partii zwanej ironicznie pis,powiedzą,że jest to protest zorganizowany przez totalną opozycję.

  • marswitek

    Oceniono 2 razy 2

    Wystrychnieci na dudka czu wydudkani na strychu? Czy oba na raz?

  • benzyl

    Oceniono 3 razy 1

    Mam nadzieję ze zagotuje się pod du.. mi PiS-owców.

  • Jędrzej Akard

    0

    Wszyscy zostali ograni przez gościa, który miłość wydumanej istoty wyższej ma na ustach , zaś żywych i cierpiących na w głębokim poważaniu bo to cierpienie na ziemi to wyraz "miłości tej wyższej istoty" do tych tu żyjących. Tymczasem na początku czerwca do szpitali klinicznych Ministerstwo Zdrowia przysłało pismo informujące, że owszem, dla rezydentów są pieniądze na podwyżki, ale dla innych lekarzy w szpitalach klinicznych już tych pieniędzy nie ma. I tak powstała sytuacja, w której uczeń ma mieć wyższą płacę zasadniczą od swego mistrza - w znanym mi przypadku od "belwederskiego" profesora nauk medycznych. Czy kogoś jeszcze dziwi, .że lekarze uczą się języków obcych i po uzyskaniu specjalizacji szczęśliwi oferują swoje usługi innym nacjom, które potrafią docenić wiedzę i umiejętności?

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy -1

    Wszyscy sie czujemy po tych 27 latach oszukani, jednak nie wszyscy i nie na raz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Polecamy