1000 Plus na zwierzaka? Trzaskowski nie zostawia suchej nitki na pomyśle Jakiego

Patryk Jaki, w razie wygranej w wyborach na prezydenta stolicy, chce wprowadzić dofinansowanie adopcji psa lub kota. Trzaskowski uważa, że to zły pomysł i mówi, że już kiedyś warszawiacy adoptowali zwierzaki za pieniądze.

Rafał Trzaskowski krytykuje pomysł Patryka Jakiego, który chce dofinansowywać adopcje zwierząt w stolicy. Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy chciałby wprowadzić bon o wartości 1 000 zł dla osób, które adoptują kota lub psa.

Trzaskowski: To się nie sprawdziło

- Jestem przeciwny próbom zbijania kapitału politycznego na zwierzętach, które już zostały dotknięte przez los - skomentował sprawę dla portalu tokfm.pl Rafał Trzaskowski, przeciwnik Patryka Jakiego w walce o fotel szefa stolicy, przypominając o podobnym programie wdrożonym już kilka lat wcześniej w Warszawie

- W latach 2005-2006 istniał w jednej z dzielnic program dopłaty 200 zł osobom, które przygarnęły zwierzę i to się nie sprawdziło, bo wiele osób robiło to właśnie tylko dla tych środków - tłumaczy Trzaskowski. 

Kandydat PO zwraca uwagę, że adoptowane z warszawskiego schroniska „Na Paluchu” zwierzę otrzymuje „wyprawkę”, na którą składa się m.in. zapas karmy i obroża przeciwkleszczowa.

Nowy właściciel zwierzaka otrzymuje też 3-miesięczne wsparcie behawiorysty oraz ofertę pomocy ze strony wolontariusza.

- Wydawane zwierzęta są zaszczepione, odrobaczone, zaczipowane, wykastrowane i socjalizowane, czyli przygotowane do życia w wielkim mieście, dzięki czemu nowi opiekunowie nie są obciążeni tym początkowym kosztem związanym ze sprawowaniem odpowiedzialnej opieki - wyjaśnia Trzaskowski.

Pomysł Patryka Jakiego krytykuje również były burmistrz jednej z dzielnic Warszawy. 

- To, jakim ktoś jest człowiekiem, najlepiej poznać po tym, jak traktuje zwierzęta. Propozycja Patryka Jakiego to zupełnie przedmiotowe traktowanie zwierząt. Każdy rozsądny człowiek szanujący psy i koty od razu ma refleksje o tym, jak negatywne skutki dla samych zwierząt może wywołać taka pseudozachęta - tłumaczy w rozmowie z portalem tokfm.pl Piotr Jaworski, samorządowiec z Białołęki

Jaki: bezpłatne leczenie adopciaków 

Przypomnijmy. Patryk Jaki - jeśli zostanie wybrany na prezydenta stolicy - chce wprowadzić w życie program "Warszawa dla zwierząt", którego główne postulaty to wzmocnienie ekopatrolu, zwiększenie środków na darmowe zabiegi sterylizacji, zwiększenie liczby miejsc przyjaznych zwierzętom, większe środki na schronisko bezdomnych zwierząt "Na Paluchu" oraz - budzące kontrowersje - finansowanie adopcji psa lub kota. 

Zdaniem polityka PiS zachęci to do przygarniania zwierząt ze schronisk i pozwoli miastu zaoszczędzić. 

- Zdecydowanie lepiej zainwestować w edukację społeczeństwa odnośnie do traktowania zwierząt i wspierać lecznice, które świadczyłyby nieodpłatne leczenie adoptowanych psów czy kotów - odpowiada jednak kontrkandydat z PO. 

Jakie zalety posiada Rafał Trzaskowski? Patryk Jaki o swoim rywalu

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (38)
1000 Plus na zwierzaka? Trzaskowski nie zostawia suchej nitki na pomyśle Jakiego
Zaloguj się
  • lecho65

    Oceniono 9 razy 5

    A ja popieram pomysł Jakiego na początek z chłopakami z pod Tesco chcemy przygarnąć 100 psów a w przyszłym tygodniu 200 a jak zabraknie w schronisku chętnie doniesiemy.

  • Czeslaw

    Oceniono 10 razy 4

    Na niepełnosprawnych nie ma pisiory traktują ludzi gorzej niź zwierzęta wsdyd panowie rządzäcy ale co się nie robi dla zdobycia władzy .

  • 3-kuleczka

    Oceniono 18 razy 4

    kto pózniej będzie sprawdzał w jakich warunkach żyja te psy? przywiązane do kaloryfera albo leżące ze szczeniakami w kupie gnoju jak widziałam u "bogobojnych górali smotruchów
    ?????????????????????????????????

  • Oceniono 6 razy 2

    Jak ktoś chce mieć psa lub kota ze schroniska to nie potrzebuje zachęty w postaci 1000zl.Jesli podejmujemy decyzję o adopcji psa to sami powinniśmy wiedzieć ile kosztuje utrzymanie psa lub kota.To tylko zachęci do brania zwierząt za pieniądze.A potem co?Możemy się tylko domyślać.

  • maras63

    Oceniono 8 razy 2

    Mam psa z adopcji od ponad trzech lat, ale pamiętam rozmowę adopcyjną u mnie w mieszkaniu, która trwała ponad godzinę. Dwie panie w miły sposób sprawdzały czy się nadaję na opiekuna psiuni. Egzamin zdałem, a dzisiaj mogę z całą pewnością powiedzieć, że zdaję go każdego dnia. Tyle co do obaw, że żule z Pragi dla kasy wezmą po kilka stworzeń.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX