Twoje dziecko ogląda "Trzynaście powodów" na Netflixie? Oto książki, które warto mu podsunąć

"Trzynaście powodów" to jeden z najchętniej oglądanych seriali na Netflixie. Opowiada o samobójstwie nastolatki, która zostawia po sobie kasety z wyjaśnieniem swojej dramatycznej decyzji.

Serial "Trzynaście powodów" powstał na podstawie książki Jaya Ashera pod tym samym tytułem. Według Justyny Sucheckiej, dziennikarki "Gazety Wyborczej" i współautorki kanału na YouTube "Krótka przerwa", to jedna z ciekawszych pozycji wydawniczych dla młodych ludzi, która porusza ich najtrudniejsze problemy.

- Robiłam wtedy wywiad z Lucyną Kicińską z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży. Opowiadała, że młodzi dzwonią po przeczytaniu książki Ashera, bo widzą jakieś niebezpieczne cechy u swoich rówieśników - wspomniała Suchecka w rozmowie z Zuzanną Piechowicz. 

- Kończąc rozmowę z Lucyną Kicińską powiedziałam, że szkoda, że nie ma takich mądrych książek, które nie tylko pokazują jakiś problem, ale też rozwiązania i sposoby jak się zachować. I wtedy Lucyna powiedziała mi o książce "Krzywda" autorstwa Eve Ainsworth. To książka o samookaleczeniach - mówiła dziennikarka.

 

Czytaj też: "W internecie odbywa się festiwal samookaleczania. To odczula dzieci">>>

- Głównym zarzutem pod adresem "Trzynastu powodów" było to, że może ona wywołać efekt Wertera - przypomniała prowadząca Idealną Niedzielę Zuzanną Piechowicz. Przypomnijmy: efekt Wertera to znaczący wzrost liczby samobójstw, który wywołany jest nagłośnieniem przez media samobójstwa jakiejś osoby.

Suchecka zauważyła, że przez to, że narratorką serialu "Trzynaście powodów" jest samobójczyni, widz może mieć wrażenie, że dziewczyna żyje. - Ta opowieść daje złudne poczucie, że jest coś po śmierci. Przez to, że cofaliśmy się w czasie i poznawaliśmy przyczyny, dla których bohaterka targnęła się na swoje życie, było wrażenie, że udało jej się dokonać zemsty. Ale nie udało się, bo ona przecież nie żyła - podkreśliła Justyna Sucheckiej. Według niej rodzice lub opiekunowie nie powinni zostawiać dzieci z tym przekazem bez komentarza.

"Krzywda" godna polecenia

Zuzanna Piechowicz zauważyła, że wspominając o efekcie Wertera trzeba przywołać działający odwrotnie efekt Papageno. Czytelnik lub widz dzięki nagłośnieniu problemów innych osób potrafi sobie poradzić z własnymi kłopotami, bo widzi jak zrobili to inni. 

-  I tu wchodzi Eve Ainsworth - stwierdziła Justyna Suchecka. Po dobrze ocenionej "Krzywdzie" pojawiła się na rynku "Troska" autorstwa tej brytyjskiej pisarki.

-  To bardzo dobrze napisana historia nastolatków, które nie mają łatwego życia. Ale gdybyśmy spotkali ich na ulicy, w pracy, sklepie to byśmy pewnie tego nie wiedzieli. Matka Marty'ego, bohatera książki, cierpi na jakieś zaburzenie psychiczne. To może być depresja, ale nie jest to wprost powiedziane. No i jest Daisy - rówieśnica nastolatka - która pozornie ma szczęśliwe rodzinne życie, kochających rodziców. Ale ci kochający rodzice całą swoją uwagę muszą skupić na młodszym bracie dziewczynki, który cierpi na nieuleczalna chorobę. To są historie bliskie nastolatkom - oceniła Suchecka.

Bohaterowie poznają się na spotkaniach grupy wsparcia dla młodych ludzi, którzy się kimś opiekują.

- Jak Marty swoją matką, a Daisy z jednej strony młodszym niepełnosprawnym bratem, a z drugiej strony swoimi rodzicami. Bo ona stara się ochraniać rodziców, nie obarczać ich swoimi problemami, bo przecież muszą zajmować się chorym dzieckiem - powiedziała Zuzanna Piechowicz.

- Ja się z tym nie spotkałam w Polsce, żeby takie dzieciaki mogły się spotkać, porozmawiać i przede wszystkim nauczyć się mówić o swoich problemach. Uważam, że to jest książka, którą mogą czytać dorośli - podkreśliła Justyna Suchecka.

400 psychiatrów dziecięcych. A pomocy potrzebuje... 400 tys. młodych ludzi

Inna z godnych polecenia książek Eve Ainsworth to "7 dni", dotycząca problemu przemocy rówieśniczej.

- To bardzo dobra książka, ale moją ulubioną jest "Krzywda", dotycząca problemu samookaleczenia. A mam wrażenie, że w polskiej debacie publicznej to temat mocno zamiatany pod dywan - oceniła dziennikarka "Gazety Wyborczej".

Zdaniem Sucheckiej, książki Brytyjki powinni czytać także dorośli. Ale nie można zapominać, że nawet najlepsza powieść nie zastąpi pomocy specjalisty. Niestety u nas nie jest o nią łatwo.

- W Polsce wyjątkowo popularne są egzorcyzmy, a nie pomoc psychologiczna i psychiatryczna. Okazuje się, że mamy w kraju 400 psychiatrów dziecięcych. A ocenia się, że dzieci które potrzebują pomocy jest 400 tysięcy. W Krakowie od trzech lat nikt się nie zgłosił na specjalizację "psychiatria dziecięca"! W szkołach jest 1 700 uczniów na jednego psychologa - podsumowała Justyna Suchecka.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Twoje dziecko ogląda "Trzynaście powodów" na Netflixie? Oto książki, które warto mu podsunąć
Zaloguj się
  • rodrigezoo

    Oceniono 2 razy 2

    Dlaczego pani dziwi się, że nikt nie zgłasza się na takie kierunki jak "psychiatria dziecięca" ,kiedy pozniej nie ma pracy ? Przecież szkoły nie mają kasy na zwiększenie etatów psychologów, pedagogów ! Zamiast pomopować miliardy w nową reformę (problemy gimnazjalistów nadal będą te same, tylko szkoła zmieniła nazwę) lub w imperium toruńskie, trzeba myśleć, jak radzić sobie we współczesnym świecie, w którym internet, media społecznościowe itp robią sieczkę z głów naszych dzieci. I czy to będzie gimbaza czy podstawówka, nikt tego nie zmieni. 7 klasa SP- anoreksja, cięcie się, porno, alkohol i narkotyki, sex, tak wygląda podstawówka mojego dziecka. "Normalna" szkoła.

  • annika_gottfried

    Oceniono 1 raz 1

    Uważam, ze warto, żeby przede wszystkim rodzice spróbowali obejrzeć ten serial, aby zobaczyć z jakiego rodzaju problemami mogą zmagać się ich dzieci. Z perspektywy bliskiej mi osoby, która miała kryzysy zwiazane z samookaleczeniem
    i próba samobójcza, słyszę, ze kwestia ta jest dość wiernie oddana.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX