Raport ZUS nie pozostawia złudzeń. Urzędnicy wyliczyli, ile kobiet pobiera najniższą emeryturę

W 2017 roku tylko 2 proc. kobiet pobierało emeryturę powyżej 4 tys. zł. Mężczyzn było w tej kategorii 6 razy więcej. Jak to zmienić? - Wyrównać płace kobiet i mężczyzn - mówi ekspertka.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował raport za 2017 rok. Uwagę zwracają uwagę m.in. zdecydowane różnice w emeryturach kobiet i mężczyzn. 

Różnica w emeryturze kobiet i mężczyzn 

Jak zaznaczyła na antenie TOK FM dr Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz z kancelarii prawnej Gessel, 60 proc. kobiet pobierało w ubiegłym roku emeryturę nie wyższą niż 1800 zł. Mężczyzn pobierających świadczenie w tej kwocie było tylko 18 proc. 

W kolejnych przedziałach proporcje wyglądają jeszcze gorzej. Emerytury miedzy 3 a 4 tys. zł przysługiwały w zeszły roku jedynie 5 proc. kobiet. - Mężczyzn jest za to ponad trzy razy więcej, bo aż 18 proc. - podkreśliła radczyni prawna. 

Natomiast w przedziale powyżej 4 tys. zł plasuje się już tylko 2 proc. pań. Mężczyzn pobierających świadczenia tej wysokości jest za to sześciokrotnie więcej: 12 proc. 

Obowiązuje więc zasada: im wyższa emerytura, tym niższy udział pań. 

- To jest bardzo uderzające. Z tym należałoby coś zrobić - stwierdziła radczyni prawna. 

Wyższe emerytury kobiet: jak to zrobić?

Według dr Beaty Gessel-Kalinowskiej vel Kalisz głównymi winowajcami tak dużych różnic w emeryturach kobiet i mężczyzn są nierówne wynagrodzenia. Zdaniem specjalistki płace należy wyrównać, kiedy kobiety jeszcze pracują. 

- To jest proces uświadamiania, że za tę samą pracę należy się ta sama płaca. Mnie jest w ogóle trudno zrozumieć, jak w XXI wieku cały czas może pokutować kwestia, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni. To jest kwestia i sektora prywatnego, i sektora publicznego - zaznaczyła Gessel-Kalinowska. 

Ważnym czynnikiem jest jednak również staż pracy. 

- Chcemy, żeby kobiety dobrze zarabiały, żeby miały stabilną pracę, żeby mogły pogodzić macierzyństwo z pracą, czyli żeby chciały być aktywne zawodowo. Być może parametrycznie również istotne jest to, żeby miały podobny staż pracy, co mężczyźni. Wtedy ich emerytura wzrośnie - tłumaczył dr Paweł Wojciechowski, główny ekonomista ZUS.  Specjalista dodał również, że "dzisiaj mężczyźni mają 25 lat pracy, a kobiety 20".

Czytaj też: O mało nie dostała zawału: wyliczyli jej 134 zł emerytury. Dlaczego ZUS to robi?

Do mniejszej aktywności zawodowej kobiet przyczynia się również rządowy program 500 plus. 

- Nie jestem przeciwniczką 500 plus, tylko że cały system powoduje, że kobieta, aby pójść do pracy i załatwić sobie trochę bardziej opłacalną pracę, to traci jakieś inne świadczenia i koniec końców okazuje się, że ona ma 100-200 zł do przodu - podkreśliła ekspertka.  

"Brawo", "Kłamiesz", "Ooo". Jakie okrzyki pojawiają się na sali sejmowej najczęściej?

Zobacz także
Komentarze (1)
Emerytury kobiet. Dlaczego kobiety mają niższe emerytury niż mężczyźni
Zaloguj się
  • Marek Trybut

    0

    "Według dr Beaty Gessel-Kalinowskiej vel Kalisz głównymi winowajcami tak dużych różnic w emeryturach kobiet i mężczyzn są nierówne wynagrodzenia."

    Ta pani dr jest specjalistką? Wątpię, bo pomija bardzo istotny czynnik, wpływający na obliczenie emerytury - "średnią długość dalszego trwania życia".
    Dla 60 letniej kobiety ten czynnik to około 260, dla 65 letniego mężczyzny to około 220.

    1/ Jeżeli kobieta 60 letnia kobieta i 65 letni mężczyzna mają taki sam zgromadzony kapitał, to emerytura mężczyzny będzie o około 20 % wyższa, bo kapitał dzielony jest przez 220 a nie przez 260.

    2/ Intrygujące i oburzające jest dlaczego w oficjalnej tablicy "średnia długość dalszego życia" jest dla mężczyzn i kobiet w tym samym wieku taka sama.
    Przecież mężczyźni żyją statystycznie 6 lat krócej niż kobiety.
    Dlaczego system emerytalny jest oparty na tak fałszywej zasadzie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy