Burmistrz gminy zakazał mieszkańcom dokarmiania bezdomnych kotów. "Sprawa jest niewarta rozgłosu"

- Kategoryczny zakaz dokarmiania bezpańskich kotów - takie ogłoszenie pojawiło się w okolicach szpitala w Strzelnie. Problem w tym, że w polskim prawie nie istnieje przepis, który uniemożliwiałby karmienie bezdomnych zwierząt.

Zdjęcie ogłoszenia pojawiło się na profilu organizacji "Bracia więksi-szukamy domów". Zrobiła je jedna z mieszkanek gminy Strzelno. I od razu, wokół sprawy, zrobiła się wrzawa. 

Burmistrz głodzi koty? "Specyficzna sytuacja" 

Na nasze pytanie, czym kierowali się urzędnicy, wywieszając komunikat, otrzymaliśmy odpowiedź, że "gmina Strzelno zna swoje obowiązki co do opieki nad zwierzętami i te obowiązki wykonuje".

- Przekazujemy pieniądze na sterylizację, na zakup karmy dla psów i kotów, prowadzimy działania, które przewidują przepisy prawa. Natomiast ta sytuacja jest sytuacją specyficzną - wyjaśnia Jarosław Marek, sekretarz gminy Strzelno. Dlaczego?

- Koty znajdują się na terenie szpitala i mamy zgłoszenia o pojawiających się na oddziale pchłach, w tym oddziale dziecięcym - wyjaśnia, dodając:

- Nie jest naszą intencją by nie dokarmiać kotów wolno żyjących, bo takie zadania realizujemy, a jedynie uchronienie szpitala i dzieci tam leczonych. Sprawa uważam, jest niewarta takiego rozgłosu - dodaje.

Natomiast na pytanie, czy koty miałyby być głodzone tylko na czas, gdy nie zostaną wyłapane, nie odpowiada wprost.

- Zależy nam jedynie na tym, by koty zostały przeniesione w miejsce oddalone od szpitala, a urząd dalej będzie wykonywał swoje zadania zgodnie z ustawą (od red. chodzi o ustawę o ochronie zwierząt) - odpowiada Jarosław Marek.

- Gdyby ogłoszenie miało właśnie taką treść, nie miałoby to tak negatywnego wydźwięku - komentuje z kolei organizacja, która nagłośniła sprawę. Obrońcy praw zwierząt mają też nadzieję, że tłumaczenia urzędu gminy nie są spowodowane tym, że sprawą zainteresowali się oburzeni internauci.

- Dlaczego, nie użyto więc specjalnych klatek-łapek, przeznaczonych do wyłapywania zwierząt tylko zaczęto je głodzić? - zastanawia się Sybilla Pezda, wolontariuszka pro-zwierzęcych organizacji pomagających zwierzętom.

Koty wolno żyjące i ich prawa

To nie pierwszy raz, gdy bezprawnie urzędnicy zakazują dokarmiania bezdomnych zwierząt. W Warszawie zrobiło się głośno, po tym, gdy jeden z białołęckich radnych - Piotr Cieszkowski -  przyczepił na ogrodzeniu posesji ogłoszenie z prośbą o niedokarmianie zwierząt. Właścicielka domu zmarła, a jej koty zostały bez opieki. Sprawę nagłośniła jedna z mieszkanek dzielnicy, w której doszło do zdarzenia. 

- W polskim prawie nie istnieje przepis, który uniemożliwiałby karmienie bezdomnych zwierząt. Nie można więc takich działań zabronić ani za nie ukarać - wyjaśnia Anna Stachowicz. Jak podkreśla zakaz dokarmiania zwierząt, podobnie jak ich straszenie, przeganianie i zadawanie im fizycznych cierpień, stanowi przejaw znęcania się nad zwierzętami i jest karalny na mocy ustawy o ochronie zwierząt.

Sytuacja prawna kotów wolno żyjących została uregulowana przez Ustawę o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. Wynika z niej, że gmina (art. 11a ustawy) – w ramach programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt – ma obowiązek świadczenia pomocy poprzez „opiekę nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie”. 

Dla kotów poszła do sądu

Z kolei Ewa Łazowska z Łodzi jako pierwsza w Polsce wygrała spór z Polskim Związkiem Działkowców o prawo dokarmiania dzikich kotów. Zarząd R.O.D. „Wisienka” stworzył petycję o pozbycie się kotów wolno bytujących z jej działki. Nie zgodziła się na to, więc prezes zarządu oficjalnie poinformował ją, że jeśli nie przestanie dokarmiać kotów, straci swoją działkę. Odwołanie od decyzji zarządu do Polskiego Związku Działkowców trafiło do sądu. Sprawę wygrała. 

- Nie trzeba być żadnym miłośnikiem zwierząt, by dojść do wniosku, iż nawet gdyby wprowadzono w regulaminie danego ogrodu zakaz dokarmiania dzikich zwierząt, to taki zakaz mógłby zostać uznany za sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt - napisał sędzia w uzasadnieniu.

Jak bezpiecznie przewozić psa w samochodzie? "Pies nie jest walizką!"

Czy zgadzasz się z zakazem dokarmiania bezdomnych kotów?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (120)
Burmistrz gminy Strzelno zakazał dokarmiania bezdomnych kotów.
Zaloguj się
  • js08836

    Oceniono 17 razy 9

    Widać, że w okolicach szpitala burmistrz woli myszy i szczury. Kot chorób nie przenosi, a gryzonie owszem. A może wypraszać burmistrza ze sklepów spożywczych ? Napis powinien brzmieć: Całkowity zakaz dokarmiania burmistrza .

  • Adam Nowak

    Oceniono 7 razy 7

    Kategorycznie zaprzestać dokarmiania burmistrzów na wolności!

  • ucan2

    Oceniono 12 razy 6

    Łatwiej wywiesić kartkę niż użyć mózgu .

  • manolis

    Oceniono 5 razy 5

    Skoro sekretarz podejrzewa że koty mają pchły to niech zakupią preparat przeciwpchelny. Skoro chwilę wcześniej powiedział że mają pieniądze aby o zwierzęta zadbać.

  • Sam Sliding

    Oceniono 15 razy 5

    "- Koty znajdują się na terenie szpitala i mamy zgłoszenia o pojawiających się na oddziale pchłach, w tym oddziale dziecięcym - wyjaśnia, dodając:" - to że tak jest, to wina ludzi nie kotów. Koty brudasami nie są, ludzie już tak.

  • pritchard

    Oceniono 4 razy 4

    Ja bym proponował wprowadzić zakaz dokarmiania burmistrza (z jakiej też ciemnej meliny wyszedł taki?), oraz podobnych półgłówków.

  • kato-rznik

    Oceniono 20 razy 4

    W normalnym społeczeństwie takie ogłoszenie oznaczałoby polityczną śmierć osoby odpowiedzialnej.
    Niech zamiata ulice.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX