"Stare sojusze trzęsą się w posadach". Adam Jasser ostrzega, że Trump nie jest przywiązany do Europy

Jak mówił Adam Jasser w TOK FM, wizja reorganizacji świata prezentowana przez Donalda Trumpa "jest dużo bardziej nastawiona na kwestie czysto gospodarcze".

Według Adama Jassera, tygodniowa europejska wizyta prezydenta Donalda Trumpa "niewiele zmieniła". - Uzyskaliśmy potwierdzenie tego wszystkiego, o czym Trump mówi od lat -  także w czasie kampanii prezydenckiej. Jego przywiązanie do sojuszy z Europą czy NATO nie jest tak silne, jak poprzednich prezydentów USA. Stare sojusze trzęsą się w posadach. Jego wizja reorganizacji świata jest dużo bardziej nastawione na kwestie czysto gospodarcze  - podkreślił gość magazynu EKG.

Zdaniem Jassera, głównym priorytetem dla Donalda Trumpa "tak naprawdę są Chiny".  - Ale pytanie, czemu równocześnie prowadzi grę na dwóch frontach? Paradoksalnie to może  powodować, że UE i Chiny będą w jednym obozie, a on z Putinem w drugim. To po prostu bardzo ryzykowana gra, nawet jeśli ma sensowne podstawy gospodarcze - mówił w rozmowie z Maciejem Głogowski.

Zdaniem Jassera Chiny i UE po jednej stronie barykady postawił sam Trump. Bo to Chiny są główną ofiarą wprowadzonych przez amerykańskiego prezydenta cła na stal i aluminium, wprowadzone w marcu. A Unia, jak powiedział w niedzielę sam prezydent USA - to wróg USA.

Amerykańskiemu prezydentowi odpowiedział, przypomnijmy, Donald Tusk. Jak napisał, Ameryka i Unia Europejska są najlepszymi przyjaciółmi, a ten, kto mówi, że są wrogami, rozpowszechnia fake newsy.

Podczas szczytu Trump-Putin w Helsinkach przywódcy UE byli z wizytą w Chinach.

- Chiny na pewno nie grają czysto - chcieliby inwestować w Europie i USA, ale kwestia otwartości chińskiego rynku na inwestycje europejskie czy amerykańskie... różnie z tym bywa, są różnego rodzaju ograniczenia. Jest dużo szpiegostwa przemysłowego, podkradania technologii  - przeciwko temu Zachód powinien protestować. Trump ma to dobrze zdiagnozowane - przyznał były szef Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Adam Jasser zwrócił też uwagę na konsekwencję prezydenta USA ws. gazociągu Nord Stream. Bo ta inwestycja stała się dla Trumpa argumentem do atakowania Niemiec, ale potem, kiedy rozmawiał z Putinem, krytyka dotycząca budowy Nord Stream już się nie pojawiła.

- Czy dalej jest przeciwny Nord Stream? Czy użył tej sprawy jako bata na Niemcy? To pokazuje jego niekonsekwencję. On wiele rzeczy podważa, krytykuje, ale z tego niekoniecznie wyłania się spójna strategia polityczna - podsumował gość magazynu EKG.

Czytaj też: Prof. Kuźniar: Trump się do Putina wyrywa, jak kawaler do narzeczonej w czasie nocy poślubnej>>>

Z podcastu dowiesz się również o wojnach handlowych rozpętanych przez Donalda Trumpa. Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
"Stare sojusze trzęsą się w posadach" - Adam Jasser podsumowuje wizytę Trumpa
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 3 razy 1

    Ani Trampek, ani Putin, nie są samobójcami.

    Doskonale wiedzą, że konflikt militarny na świecie

    oznaczałby praktycznie koniec tego świata,

    dlaczego więc oni, mając tagie bogactwa, mieli by umierać ?

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    Niemcy juz od dluzszego czasy sygnalizuja iz nie po drodze im ze swiatem tranatlantyckim, ciagnie wilka do lasu i co mozna zrobic, zabronic kolejnego Locarno.

  • rastablaster

    Oceniono 1 raz -1

    ten nos

  • dezyd

    Oceniono 1 raz -1

    Pan Jasser jest chyba naiwny albo słuchaczy ma za nierozgarniętych, jeśli twierdzi, że USA zawsze stawiały przede wszystkim na wartości takie jak prawa człowieka itp. - vide aktualnie Arabia Saudyjska czy choćby dzisiejsza Turcja. Stan przestrzegania praw człowieka jest tam bez porównania gorszy niż w Rosji, ale jakoś o sankcjach nikt nie mówi. Czyżby też USA nie uciekały się do brudnych metod w polityce zagranicznej? Przykładów jest dużo. Wszyscy wielcy mają swoje za uszami: USA, Rosja, Chiny i kogo tam jeszcze na to stać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX