Co Urząd Morski w Gdyni zrobi z tankowcem Franken? "Nie wiadomo, ile paliwa się w nim znajduje"

Tankowiec Franken to tykająca bomba - alarmują ekolodzy. Co z leżącą na dnie Bałtyku jednostką chce zrobić Urząd Morski w Gdyni? - Dalsze działanie musi polegać na badaniach - mówił w TOK FM dyrektor urzędu.

Wrak tankowca Franken jest największym zidentyfikowanym wrakiem w Zatoce Gdańskiej.  Statek na dnie Bałtyku leży już 73 lata, od wiosny 1945 roku. Wrak znajduje ok. 60 mil na płd-wschód od półwyspu Helskiego na głębokości 70 metrów. 

Fundacja MARE ostrzega, że z powodu postępującej korozji, wrak może złamać się pod własnym ciężarem. A to spowoduje wyciek paliwa zgromadzonego w kilku ocalałych zbiornikach.

Ile paliwa w zbiornikach Frankena?

Kapitan Wiesław Piotrzkowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, zapewniał w TOK FM, że problem jest znany od kilku lat urzędnikom.

Najważniejsze jest ustalenie, ile paliwa znajduje się w zbiornikach Frankena. Równie ważne jest to, że do tej pory - jak podkreślił gość TOK FM - nie znaleziono żadnych wycieków. 

Według dyrektora paliwa we wraku nie może być bardzo dużo. - Część zbiorników uległa zniszczeniu podczas zbombardowania i storpedowania statku oraz podczas przełamania się tej jednostki części  - podkreślił kapitan Piotrzkowski. 

Wg informacji, przekazywanych przez przedstawicieli Fundacji MARE i Instytutu Morskiego w Gdańsku, w zbiornikach zatopionego tankowca może być nawet 1,5 miliona litrów paliwa. Wyciek to groźba katastrofy ekologicznej.

Ostatnią ekspedycję badawczą ekolodzy wraz z naukowcami przeprowadzili wiosną tego roku.

Możliwe scenariusze? Na razie brak

Karolina Głowacka pytała swojego gościa, czy gdyński Urząd Morski ma przygotowane scenariusze na różne warianty rozwoju sytuacji.

- Oczywiście na to pytanie pani nie odpowiem, bo byłoby to jak wróżenie z fusów - stwierdził dyrektor. 

- Nie pytam pana o to co się wydarzy, tylko czy ma pan na to raporty - dopytywała dziennikarka TOK FM.

- Mamy kontakty z Instytutem Morskim, odbywamy spotkania. Musimy mieć w ręku fakty i wtedy będziemy mogli podejść do sprawy profesjonalnie. Rozmowy odbywają się nie tylko na szczeblu dyrektorskim, ale także centralnym, czyli tam gdzie można uzyskać wsparcie finansowe - tłumaczył kapitan Piotrzkowski.

Dodał też, że nie można zmierzyć dokładnie, jak wygląda poszycie statku. 

Czytaj też: Franken - tykająca bomba ekologiczna na dnie Bałtyku. "Jest 80 proc. szans, że paliwo zostanie wypchnięte na nasze plaże"

Do spotkania urzędników z Instytutem Morskim ma dojść jutro, w czwartek 19 lipca. Dyrektor krytykował, że choć urząd współpracuje z gdańskim instytutem, to naukowcy poszli do mediów i opowiadali "o różnych rzeczach". - Nie zadając sobie trudu, by omówić z nami plan dalszego działania - podkreślił.

- A dalsze działanie musi polegać na badaniach i odpowiedzi na pytanie o to, czy we wraku jest paliwo, a następnie wybraniu metody działania - mówił kapitan. 

Gość TOK FM zapewnił, że informacje o tym jakie działania w sprawie wraku podejmie administracja, pojawią się na stronie Urzędu Morskiego oraz Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w ciągu kilku dni.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Tankowiec Franken. Co z niebezpiecznym wrakiem zrobi Urząd Morski w Gdyni?
Zaloguj się
  • Oceniono 1 raz 1

    Witam, to tylko 70 metrów... nie można tego paliwa przepompować na statki stojące nad m/s Franken ?

  • Benedykt Hac

    Oceniono 1 raz 1

    Ten tekst jest słaby - Mnóstwo różnych błędów i nieścisłości wkradło się do niego więc nie odniosę się do meteorytyki - dlatego pomijam takie bzdury jak 60 mil od Helu itd. Powiem tyko kilka słów na temat jak było i jak jest:

    Są tu nieprawdziwe(a może tylko jednostronne) wypowiedzi i to Pana Dyrektora UM w Gdyni

    W 2016 w grudniu odbyło sie spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku gdzie był cały zespół urzędników z UM w Gdyni, GIOŚ, Uniwersytetu Gdańskiego i wielu innych środowisk, - razem około 100 osób - temat - Niebezpieczne wraki Zatoki Gdańskiej - Stuttgart i Franken - omówiłem tam wszystkie zagrożenia o których wiemy.

    w lutym 2017 odbyło się kolejne takie spotkanie w auli Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku- z udziałem dużej grupy urzędników UM, i taki sam zestaw innych specjalistów - razem około 70 osób w tym 2 osoby z Ministerstwa Środowiska z Warszawy

    W kwietniu 2017 w Krynicy Morskiej spotkaliśmy się z Włodarzami gmin i miast nadmorskich w którym uczestniczył Dyrektor UM w Gdyni - dyskusja trwała 1,5 godziny - temat Franken i zagrożenia dla lokalnej turystyki

    W marcu 2016 odbyło się spotkanie z poprzednim Dyrektorem UM w sprawie Stuttgarta i Frankena na którym referowałem sytuację na obu wrakach.

    W maju 2017 Dyrektor UM podpisał list intencyjny dot. organizacji ekspedycji badawczej i kampanii medialnej w tej sprawie

    W 2016 UM w Gdyni otrzymał pierwszy mój raport (ok. 100 stron opisu, wyniki badań, dokumentacja historyczna)
    Po naszej ekspedycji wysłaliśmy raport z tegorocznej ekspedycji więc twierdzenie p. Dyrektora o braku współpracy traktują jako daleko odbiegające od rzeczywistości
    Rozumiem, że tak naprawdę nie chodzi o to że współpraca jest słaba - bo my wykonaliśmy aż 5 a może nawet 6 kroków - a urząd ani jednego - głownie chodzi o to że poszliśmy do mediów - czyli działaliśmy zgodnie z projektem pod którym podpisał się UM w Gdyni, (Pan Dyrektor osobiście), UM w Szczecinie, GIOŚ, Urząd Marszałkowski, Związek Miast i Gmin Nadmorskich
    Teraz trzeba będzie coś zrobić - co zrozumiałe wymaga to ogromnego wysiłku finansowego i organizacyjnego na którym można więcej stracić niż zyskac więc to musi boleć - i ja to rozumiem - ale się nie zgadzam z takim myśleniem
    Wszystkie dokumenty, prezentacje, listy intencyjne są w moim posiadaniu - większość sam wykonałem - choć są własnością Instytutu Morskiego zostały wykonane za publiczne pieniądze zatem dostepne.
    Pozdrawiam dr inz Benedykt Hac Kierownik Zakładu Oceanografii Operacyjnej Instytutu Morskiego w Gdańsku

  • wortat

    0

    Dlaczego GREENPEACE nie protestuje w Berlinie ?
    Bo greenpace polska - zarząd jest z Austrii...

  • perski_dziadzio

    0

    >Wrak znajduje ok. 60 mil na płd-wschód od półwyspu Helskiego na głębokości 70 metrów.<
    Czyli zszedł do podziemia gdzieś między Elblągiem a Pasłękiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX