Tomasz Raczek wspomina przyjaciółkę: Kora była Joanną d'Arc demokracji w Polsce. Będzie na sztandarach

- Kora przez całe życie miała w sobie potencjał buntu i wolności, której nikt nie podskoczy - tak zmarłą w sobotę nad ranem Korę, wokalistkę zespołu Maanam - wspomina Tomasz Raczek, krytyk filmowy, autor audycji Szczerotok w Radiu TOK FM.

Zdruzgotany śmiercią Kory dziennikarz na antenie Radia TOK FM przypomniał o tym, że artystka w młodości związana była ze środowiskiem hippisowskim. To właśnie w tamtym czasie przyjęła pseudonim Kora.

- Myślała w abstrakcyjny, poetycki sposób. W kategoriach generalnych, czyli nie chodziło jej o szczegóły, drobiazgi. Chodziło jej przede wszystkim o idee. A do swojego życia wprowadziła idee hipisów - mówił na antenie Radia TOK FM. I jak podkreślał dziennikarz, była jej wierna do końca.

- Większość ludzi ma to do siebie, że nawet jak w młodości przychodzą fantastyczne momenty, potem z czasem wyparowuje to z nich, ale Kora była cały czas nieprawdopodobnie otwarta na wszystko to, co przynosiło życie - podkreślił.

Kora nie żyje: herbata miłości i książki

Tomasz Raczek przypomniał również czasy, w których był sąsiadem Kory.

- Wpadałem do niej często na herbatę miłości, którą sama zaparzała. I przy tej herbacie miłości opowiadaliśmy sobie co jest ważne, ale z reguły opowiadała mi o swoich lekturach. Nie znam nikogo, kto by więcej czytał od Kory. Czytała bez przerwy, ale potem potrzebowała czegoś, co jest dzisiaj rzadkością: mianowicie rozmowy. Najpierw potrzebowała przeczytać, potem przegadać, poświęcić cały wieczór temu tematowi - mówił. 

Kora nie żyje: Joanna d'Arc demokracji

Zdaniem dziennikarza Kora rozpoczyna dzisiaj nowe życie. Nie gwiazdy, nie ikony, ale legendy.

- Ona była Joanną d'Arc demokracji w Polsce. Paradoks jest taki, że umarła w momencie, kiedy ta demokracja skryła się za chmurami - tak jak w jej piosence. Wszystko, o co walczyła, zaczęło być stawiane w wątpliwość - podkreślił.

-  To zły moment na odchodzenie, bo nie ma się poczucia spełnienia, ale może będzie coś ważniejszego. Dzisiaj umarła Kora, ale jednocześnie urodziła się prawdziwa ponadpokoleniowa legenda. Kora będzie na sztandarach. Przyjdzie taki moment, kiedy jej piosenki, jej poezja będzie traktowana, jak piosenki Jacka Kaczmarskiego. Ludzie będą ich słuchali po to, aby się wzmocnić - ocenił. 

- To będzie wielka demokratyczna legenda, która będzie się realizowała przez kulturę, nie tylko w piosence. Wierzę w to, bo ona miała w sobie przez całe życie potencjał buntu, wolności, prawdziwej wewnętrznej wolności, której nikt nie podskoczy. Kora rozpoczyna nową rolę w naszej historii. Płaczę w tej chwili - dodał wzruszony. 

"Ostatni miesiąc był bardzo trudny"

Kora, czyli Olga Aleksandra Sipowicz, primo voto Jackowska, urodziła się 8 czerwca 1951 roku w Krakowie. Była wokalistką i autorką tekstów piosenek. W latach 1976-2008 była liderką zespołu Maanam. Zespół wylansował takie przeboje, jak "Boskie Buenos", "O! Nie rób tyle hałasu", "Kocham cię, kochanie moje", "To tylko tango", czy "Lucciola".

W 2014 roku artystka ujawniła, że jest chora na raka. Zmarła w wieku 67 lat. Informację o jej śmierci podał mąż artystki Kamil Sipowicz. "Ostatni miesiąc był bardzo trudny. Na końcowej drodze towarzyszyła jej rodzina, przyjaciele i wiele oddanych osób. W tę długą walkę zaangażowanych było wiele najlepszych szpitali, lekarzy, pielęgniarek i opiekunów, za co im z całego serca dziękujemy" - czytamy w oświadczeniu.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (38)
Kora nie żyje. Tomasz Raczek wspomina przyjaciółkę. "Była Joanną d'Arc demokracji"
Zaloguj się
  • M Pod

    Oceniono 5 razy -5

    Wybitne jednostki jak Niemen czy Kora odchodzą zbyt wcześnie, podczas gdy bezwartościowe gnidy jak Rydzyk czy Kaczor zatruwają powietrze zbyt długo. Jeśli taką niesprawiedliwością ma niby
    zarządzać bajkowy stworek z biblii, to ja się taką "fake" lekturą podcieram i pusczczam bąka w stronę kościoła.

  • Zosia Derkowska

    Oceniono 14 razy -4

    Chyba Raczkowi upał dokuczyl na głowę. Św.
    Joanna c Arc. była Święta za wiarę heroizm ojczyzny Francji. Słowa T. Raczka to profanacja wiary katolickiej. Ale Jest wielkie Miłosierdzie Boże kto odrzuca Boga cieszy się szatan i piekło

  • liberau

    Oceniono 5 razy -3

    Życie jest strasznie niesprawiedliwe. Odchodzi taka piękna osoba, a zwyrodnialcy ujadający tutaj i szczujący na nią mimo że już nie może się bronić - żyją i żłopią swoje tanie piwska z dyskontu. Koro - dziękujemy!

  • 66kropek

    Oceniono 4 razy 0

    "Kora nie żyje: Joanna d'Arc demokracji" Z raczkiem jest coraz gorzej.Rozumiem bełkot Środy, ale od Raczka oczekiwałam jakiegoś poziomu . Błędnie.

  • superpolpol

    Oceniono 16 razy 0

    Bardzo to przykra wiadomość. Bardzo. Aż, się prosi by napisać, że porządni ludzie odchodza, a gnidy żyją w najlepsze. Do zobaczenia pani Koro, gdzieś tam, może na Cykladach.

  • siekieraaxe

    Oceniono 6 razy 0

    NIE OBRZYDAJCIE politykierstwem PAMIECI WIELKIEJ ARTYSTKI..
    Bo wam napisze ze za czasów MMG ,
    wszytskie koncerty byłu po 25-40 zł tylko Maananm i Republika po 120.

  • mona_3

    Oceniono 1 raz 1

    Bez tej polityki, proszę!
    Kora była prawdziwą artystką, a każdy artysta ma swoje poglądy na świat i życie, niekoniecznie na politykę. Wspierała pewne sprawy ale nie to ją określało. Zapamiętamy Korę jako świetną piosenkarkę i autorkę tekstów, w których często wyrażała swój sprzeciw wobec braku wolności

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX