Gorąco Ci? To porozmawiajmy o globalnym ociepleniu. "Ono jest przy nas, dotyka nas codziennie"

Panujące w tym roku upały doskonale pokazują, co niesie ludziom ocieplenie klimatu. - To wpływa na nasze zdrowie, na jakość naszego życia - mówił prof. Zbigniew Karaczun, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Przez najbliższe dni temperatura w Polsce może osiągać 34 stopnie Celsjusza. Meteorolodzy ostrzegają nie tylko przed upałami, ale także przed gwałtownymi burzami. Lekarze apelują o ograniczenie przebywania na słońcu, picie dużej ilości wody.

- Warto zdać sobie sprawę, że chyba żaden polski szpital nie ma klimatyzacji. Więc dziś ludzie, którzy najbardziej wymagają pomocy, muszą znosić ten upał. Dlatego, że państwo nie potrafi zadbać o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Jak mówi mój znajomy lekarz: ci ludzie umierają z pragnienia, bo nie ma im kto podać wody, ale również umierają ze stresu cieplnego - mówił w TOK FM prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Naukowiec powołał się na informacje jednego z ekspertów, którzy współpracowali z Koalicją Klimatyczną, przygotowując raport dotyczący wpływu zmian klimatu na nasze zdrowie.

Zmiany klimatu. To dzieje się na naszych oczach

Ten rok powinien dać do myślenia wszystkim, którzy negują skutki globalnego ocieplenia. I nie chodzi wyłącznie o panujące w Polsce upały. Także w miejscach, które z definicji z upałami mało komu się kojarzą, zapanowały wyjątkowo wysokie temperatury.

Dotyczy to np. północnej Szwecji. W tym miesiącu w miejscowościach leżących blisko koła podbiegunowego zanotowano ponad 30 stopni Celsjusza. Tyle samo, co w słynącej z upałów Hiszpanii. Równie gorąco było na północy Finlandii i Norwegii.

- To, co się wydarzyło w tym roku w Polsce czy Szwecji, pokazuje, że zmiany klimatu i skutki tych zmian, to nie jest odległa perspektywa. To jest przy nas, dotyka nas codziennie, wpływa na nasze zdrowie, życie, na jakość naszego życia - mówił prof. Karaczun w rozmowie z Pawłem Sulikiem. 

Zmiana klimatu. Politycy wiedzą swoje

Ekspert ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego zwrócił też uwagę, że do zahamowania negatywnych skutków globalnego ocieplenia klimatu, potrzebne jest przestrzeganie zapisów Porozumienia Paryskiego do Konwencji Klimatycznej, zawartego w 2015 roku. - Chodzi o to, by wzrost średniej temperatury wynosił poniżej 2 stopni. Niestety politycy tego nie rozumieją - podsumował prof. Zbigniew Karaczun.

Przypomnijmy, że decyzją Donalda Trumpa z porozumienia w 2017 roku wycofały się Stany Zjednoczone. Kilka miesięcy później prezydent zasugerował, że USA mogłyby wrócić do przestrzegania dokumentu.

Gość TOK FM mówił, że badania opinii publicznej pokazują duże poparcie Polaków dla działań proekologicznych. Zupełnie inaczej na wyzwania stawiane przez zmiany klimatu patrzą polscy politycy.

- Mamy polityków, którzy żyją w micie, że Polska musi spalać węgiel, musi nim palić w piecach "kopciuchach", musi narażać nasze dzieci na zanieczyszczone powietrze, bo.. bez tego węgla się nie da. Nie możemy tego mitu obalić od ponad 20 lat - podkreślił prof. Karaczun.

W czasie programu poruszonych zostało więcej wątków. Posłuchaj!

  • potrzebne nam są odnawialne źródła energii
  • coraz częściej brakuje nam wody

Musimy się przyzwyczaić do anomalii klimatycznych

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (4)
Ocieplenie klimatu dotyka nas codziennie. Upały w Polsce i Szwecji to potwierdzają
Zaloguj się
  • ukw8078

    Oceniono 3 razy 1

    'Porozmawiajmy o globalnym ociepleniu' a zaraz się rozgrzejemy!
    A potem o demokracji oraz wolności słowa na forum Radio Erewań

  • prelude93

    Oceniono 2 razy 0

    Juz za kilka miesiecy bedzie globalne oziebienie, heheheee.... ;)

  • jola1955opole

    0

    właśnie słucham audycji o ociepleniu klimatu i zapobieganiu temu. I prawie w każdej audycji są podobne argumenty.
    Np domy powinny być budowane wg standardów ograniczających zużycie energii. Ale jak już nawet taki dom powstaje, to przecież sposób użytkowania takiego domu teraz z otoczeniem może być bardzo szkodliwy dla środowiska czyli wpływać bardzo negatywnie na ocieplenie klimatu. Co wg mnie jest ciągle pomijane wręcz niewidoczne? Otóż jest to zieleń albo raczej jej brak. Wokół takiego oszczędnego energetycznie domu i bloku są duże przestrzenie zwane trawnikami, które zamiast akumulacji wody powodują ogromne wysuszanie gruntu co za tym idzie brak cyrkulacji wody, z której mogłby być deszcz; zamiast tego podwyższa się temperatura takich terenów. Dodatkowo ogromne zużycie ON do wszelkich kosiarek
    wraz ze spalinami pod naszymi domami i zamiast estetyki mamy żółte wypalone ziemie.Oprócz "trawników" przy takich oszczędnych, nowoczesnych domach duże przestrzenie kostki brukowej nieprzepuszczającej wody i w upały nagrzewające się jak piec, które nawet w nocy nie obniżają wiele swoją temperaturę. W upalne dni w lesie wspaniały chłód i wilgoć, w miastach, przy domach na wsi bez drzew, krzewów suche powietrze i wysoka temperatura. Dlaczego wciąż nie widzi się polityki "zieleni" jako bardzo ważnego środka na poprawę klimatu i obniżenie temperatury? Np dlaczego polscy naukowcy nie zauważają związku pomiędzy sposobem zagospodarowania przestrzeni a temperaturą ? Dlaczego jak tylko trawa trochę podrośnie jest natychmiast koszona a do powietrza, którym oddychamy natychmiast unoszone są pyły pm2,5 i pm10 osiadłe wcześnie, np w zimie, czy ze spalin. Przecież krzewy i drzewa i trawy są naturalnym czyli ekologicznym i najtańszym , nie mówiąc o zdrowym i pięknym sposobem oczyszczania powietrza i wpływającym na obniżenie temperatury powietrza. Mam wrażenie, że o rosie na trawie i jej znaczeniu to większość zapomniała.
    Warto porównać pobocza polskich dróg i niemieckich. Tam rośnie dzika zieleń, a u nas całe połacie żółtej, wypalonej ziemi wykoszonej za wielkie pieniądze i zużycie On. Nagrzany asfalt, wypalone pobocza i ekrany dźwiękochłonne z tworzywa to drogi w Polsce. Po co? czy te wypalone ziemie są estetyczne? a może chodzi o to by wszystko wokół nas było martwe, bo na takich przestrzeniach nie ma owadów, ptaków, właściwie nic.
    W Niemczech podróż autostradą w południową części to jak podróż przez parki przyrody.
    Im bardziej gorąco tym większe zużycie energii na klimatyzacje i inne urządzenia chłodzące. I co z tego, że przestaniemy
    ogrzewać domy złym węglem, jak to co zaoszczędziliśmy zmarnujemy np betonując otoczenie.

  • tomaselli

    Oceniono 4 razy 0

    Nie ma zadnego "globalnego ocieplenia" Kto jeszcze wierzy w te bzdury ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX