Przydrożne drzewa pod topór? Aktywiści piszą do następcy Jana Szyszki

Mieliśmy już "lex Szyszko" i walkę z kornikiem za pomocy wyrębu Puszczy Białowieskiej. Teraz zaczyna się gra o drzewa stojące przy drogach. - One podtrzymują nasze rolnictwo - przekonywał dyrektor Instytutu Drzewa.

Członkowie 65 organizacji podpisali list otwarty do ministra środowiska, w którym wzywają do zaniechania prac nad przepisami, które ułatwią wycinkę przydrożnych drzew. Według informacji "Gazety Wyborczej", w resorcie trwa właśnie analiza możliwości złagodzenia obecnych przepisów. Kilka miesięcy temu interpelowali w tej sprawie posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy uważają, że drzewa posadzone wzdłuż dróg zwiększają ryzyko wypadku samochodowego.

- A obecna pogoda czyni bardzo aktualną kwestię tego, jak zabezpieczymy się przed uciążliwościami związanymi z globalnymi zmianami klimatu - wyjaśniał w TOK FM dr inż. Piotr Tyszko-Chmielowiec wiceprezes Fundacji EkoRozwoju oraz dyrektor  Instytutu Drzewa. W otoczeniu drzew, jest o kilka stopni chłodniej niż na betonie.

Czytaj też: Upał daje się we znaki elektrowniom. Woda do chłodzenia jest za ciepła

Jak zaznaczył gość Piotra Maślaka, drzewa przydrożne, nie tylko są siedliskiem różnych zwierząt, ale także spowalniają ruch. Według specjalisty kierowcy podświadomie zdejmują nogę z gazu, wjeżdżając w obsadzoną drzewami aleję.

Czytaj też: "My to już znamy". Obrońców Puszczy Białowieskiej brutalność wobec demonstrantów nie zaskakuje

- Drzewa przydrożne podtrzymują nasze rolnictwo. W sytuacji, kiedy mamy z jednej strony tragiczne susze, a następnie ulewne deszcze, robi się to coraz ważniejsze - stwierdził gość TOK FM. Jak wyjaśnił: - Drzewa powstrzymują wysuszający wiatr, zmniejszają erozję gleby, zmniejszają wysuszanie plonów. Z drugiej strony, kiedy przychodzi ulewa, każde duże drzewo jest w stanie zatrzymać na sobie, a potem uwolnić, kilkaset litrów wody - mówił dr inż. Tyszko-Chmielowiec.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy pomysł PiS, który doprowadzi do wycięcia tysięcy drzew. Wcześniej, przepisy wprowadzone przez ministra Jana Szyszkę, umożliwiły niekontrolowane wycinanie drzew na prywatnych posesjach.

Puszcza Białowieska została natomiast przetrzebiona pod pozorem walki z kornikiem. Wycinkę powstrzymał dopiero Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj! Z audycji dowiesz się o: 

  • czy przydrożne drzewa uniemożliwiają rozwój sieci drogowej;
  • na jakim etapie są prace nad nowelizacją przepisów;

"Bez wolnych sądów przyrody w Polsce nie obronimy"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Przydrożne drzewa pod topór? Aktywiści piszą do następcy Jana Szyszki
Zaloguj się
  • dik2002x

    Oceniono 1 raz 1

    Jaką pis musi mieć krótką ławkę, że takie miernoty intelektualne zostaja ministrami. Co trzeba mieć w głowie , by uznać że drzewa posadzone wzdłuż dróg zwiększają ryzyko wypadku samochodowego. Rozumiem, że nie jesteśmy orłami tego świata, ale jeśli przyjać, że średnia IQ rządu przekłada się na srednią IQ całego narodu - to biada nam. Mam nadzieję,że się jednak mylę i że to tylko pis ma niebywałą zdolność przyciagania do siebie ludzi typu BMW. A w takim razie rodzi się kolejne pytanie, jak bardzo ten umeczony naród nagrzeszył, że spotyka go kara w postaci takiego rządu ?

  • qwertura

    Oceniono 3 razy 1

    Proponuję likwidację dróg i samochodów w Polsce, gdyż są w dużym stopniu odpowiedzialne za śmiertelne wypadki komunikacyjne.

  • endrju1521

    Oceniono 6 razy 0

    Pisowscy "uczeni", to banda wandali ! ! ! ! !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX