Rozmowy rządu z "Solidarnością" to ustawka? "Rząd wpadł w pułapkę, którą na siebie zastawił"

Marek Tejchman, Aleksandra Sobczak i Grzegorz Cydejko w TOK FM

Marek Tejchman, Aleksandra Sobczak i Grzegorz Cydejko w TOK FM (tokfm.pl)

Żaden z komentatorów Magazynu EKG nie wierzy w szczerość intencji spotkania Mateusza Morawieckiego z szefem "Solidarności". Wszyscy są zgodni: rząd wpadł w pułapkę, którą sam na siebie zastawił.

W środę premier Mateusz Morawiecki spotkał się w Gdańsku ze związkowcami z "Solidarności", by bez obecności mediów rozmawiać m.in. o podwyżkach dla pracowników budżetówki, których płace zamrożone są od 2010 roku. Po spotkaniu "S" stwierdziła, że do 29 sierpnia czeka na konkretne propozycje rządowe.

- Cieszmy się, że premier nie musiał pojechać do hotelu "Bałtyk" w Kołobrzegu, by zostać przyjętym przez przewodniczącego Dudę - ironizował Grzegorz Cydejko z epress. Nawiązał w ten sposób do publikacji "Newsweeka", który ten właśnie hotel wskazał jako miejsce drogich wczasów szefa "Solidarności".

Mówiąc już serio, Cydejko przyznał, że rozmowy premiera ze związkowcami z jednego tylko związku kojarzą mu się z "ustawką" i dodał, że przed wyborami spodziewa się takich sytuacji więcej. Jego opinię podzieliła Aleksandra Sobczak z "Gazety Wyborczej". - Prawdziwe intencje rządu były pokazane przy rezydentach. Było widać, jak wygląda taka rzeczywista empatia wobec tych grup zawodowych, o które musi się troszczyć rząd - mówiła dziennikarka. O "ustawce" mówił również Marek Tejchman z "Dziennika Gazety Prawnej".

Czytaj też: Sposób na dzietność lepszy niż 500 Plus? Związkowiec z OPZZ wpadł na pomysł na antenie TOK FM

A jaka jest prawda?

Grzegorz Cydejk zwrócił uwagę na niepokojący sygnał płynący z gdańskiego spotkania Mateusza Morawieckiego z Piotrem Dudą. - Mamy do czynienia z butnym zdeprecjonowaniem dorobku dialogu społecznego. Z tych rozmów wyłączone jest OPZZ, pracodawcy, wszystkie strony społeczne - wyliczał.

Jego zdaniem, prawdziwy problem z budżetówką leży gdzie indziej. Przekonywał, że najważniejsze jest pytanie, jak przywrócić właściwą strukturę społeczną - taką, w której nauczyciele, pielęgniarki czy urzędnicy nie są traktowani jako ci najmujący najniższe pozycje. A co za tym idzie, zarabiający najmniej.

Sobczak pokusiła się o ocenę tego, jak niskie płace w budżetówce wpływają na całe społeczeństwo. I przywołała przykład nauczycieli z Warszawy.

Na rynku warszawskim widać coś takiego, że matematycy i angliści masowo odchodzą do korporacji. Bo zasysa ich rynek pracy. A rodzice dzieci w szkołach patrzą na to, jak przez całe tygodnie nie ma kluczowych lekcji, bo nie da się znaleźć nowych nauczycieli za takie pieniądze, jakie się im oferuje

- mówiła dziennikarka.

"Obiecają wszystko"

Zdaniem Marka Tejchmana, rządzący wpadli w pułapkę narracji z mediów publicznych - o tym, że nasze finanse mają się świetnie i stać nas na coraz więcej. - Wcale nie stać nas na wszystko, a finanse publiczne nie są w takiej wspaniałej formie. Mamy gigantyczny problem z realizacją inwestycji, wielkie wydatki przed sobą, np. zbrojeniowe. Mamy problem z dostosowaniem gospodarki do tego szoku, jaki przechodzi rynek pracy - wyliczał wicenaczelny "DGP".

Prowadząca program Aleksandra Dziadykiewicz zwróciła uwagę, że pułapkę na siebie rząd zastawił sam, ponieważ do czerwca mówił o nadwyżce budżetowej. A już kilka dni temu wiceminister finansów Leszek Skiba zapowiadał, że po lipcu będziemy mieli deficyt.

- Presja na Ministerstwo Finansów jest bardzo wysoka. Mam wrażenie, że jest to kontrolowany zestaw przecieków do Nowogrodzkiej: powiedzcie ministrom, żeby nie mieli takich oczekiwań, bo nas nie stać - mówił Tejchman.

Posłuchaj całej rozmowy. Komentatorzy dyskutowali również o tym:

  • Ile dziś zostało z 500 Plus i dlaczego nie jest to 500 zł?
  • Co może nam dać (i zabrać) emerytura dla matek czwórki i więcej dzieci?
  • Co nam może przynieść projekt budżetu na 2019 rok?

Piotr Szumlewicz: A może program "500 Plus podwyżki w budżetówce"?

Zobacz także
  • ZUS ZUS kontroluje zwolnienia lekarskie. "Polacy biorą L4 i remontują mieszkania lub jadą na urlop"
  • Prof. Grzegorz Kołodko w Poranku Radia TOK FM "To jest jakiś blamaż". Zaniepokojony prof. Kołodko o rządzących i efektach ich pracy
  • Manifestacja OPZZ Przed rządem gorąca jesień? Związkowcy szykują się do wrześniowych protestów
Komentarze (1)
Spotkanie "Solidarności" z premierem Morawieckim to ustawka?
Zaloguj się
  • tlen69

    Oceniono 3 razy 1

    Politycy każde spotkanie obecnie traktują jak kampanię wyborczą i będą obiecać, schlebiać, mijać się z prawdą. Ojczyzna to nie film do oglądania, to nasz dom.
    .Nikt za innych nie będzie nadstawiał "karku". Demokracja, to my wszyscy i powinniśmy dla siebie wypełnić obowiązek pójścia na każde wybory. Samorządowe są już wkrótce. Ten kto nie głosuje , nie korzysta z prawa do wolności wyboru, ale też nie wypełnia obywatelskiego obowiązku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Polecamy