Lekarze walczą z niesumiennymi pacjentami. Powstał specjalny portal

Izba przyjęć

Izba przyjęć (JAKUB ORZECHOWSKI)

Serwis niesolidnypacjent.pl powstał, by dyscyplinować pacjentów, którzy nie odwołują umówionych wizyt, mimo że nie stawią się na nich.

Lekarze chcą walczyć z niesolidnymi pacjentami, czyli takimi, którzy nie przychodzą na umówione wizyty i wcześniej ich nie odwołują. 

W tym celu miesiąc temu powstał portal niesolidnypacjent.pl. Jego pomysłodawcą jest lek. dentysta Marcin Krufczyk z Gliwic. Już prawie 150 placówek medycznych (zarówno prywatnych, jak i tych mających kontrakty z NFZ) korzysta z bazy, w której gromadzone są numery telefonów niesumiennych pacjentów. 

Koniec ze sztucznymi kolejkami do lekarzy? 

Jak mówił w rozmowie z tokfm.pl Marcin Krufczyk, do stworzenia bazy skłoniły go smutne doświadczenia. W jego gabinecie na umówione wcześniej wizyty codziennie nie stawia się 20-40 proc. pacjentów.  

- Wiele razy pacjenci nie pojawiali się w gabinecie bez wcześniejszej informacji. Często nie dawali znać, nawet pomimo naszych telefonów w celu potwierdzenia wizyty - tłumaczył oraz dodawał, że przez takich niesolidnych pacjentów nikt nie mógł skorzystać z pomocy lekarza.

Dentysta postanowił więc walczyć z takim procederem i wprowadził w swoim gabinecie opłaty za nieodwołane wizyty - 50 zł. To nie koniec. W przypadku braku wpłaty, pacjent jest wpisywany do bazy niesolidnypacjent.pl. 

- Sam wpis tylko informuje innych lekarzy, że taki pacjent wymaga szczególnej uwagi, ponieważ nie stawił się już gdzieś na wizytę - tłumaczył nasz rozmówca. Według Krufczyka, dzięki takiej informacji inni lekarze dowiadują się, że powinni wymagać od takiego pacjenta dodatkowego potwierdzenia. 

Takie podejście zdaje egzamin. - Pacjenci zaczynają przestrzegać zasad. Dwie godziny przed ewentualnym niestawiennictwem mamy telefon od umówionej osoby. A dwie godziny wystarczą, aby skontaktować się z osobą z listy rezerwowej lub umówić potrzebującego w danej chwili pomocy pacjenta.

Dentysta podkreśla, że brak uprzedniego odwołania wizyty można w wyjątkowych sytuacjach usprawiedliwić. 

Specjalna klauzula

Pacjenci gabinetu doktora Krufczyka są informowani, że za brak odwołania wizyty będą musieli ponieść konsekwencje. Akceptują specjalną klauzulę, która pozwala później umieścić ich numer telefonu w serwisie.

Numer ten nie będzie powiązany ani z imieniem, ani z nazwiskiem pacjenta. 

Zobacz także
  • Protest Węgrów w Budapeszcie przeciwko liberalizacji kodeksu pracy, który zakłada zwiększenie nadliczbowych godzin w ciągu roku do 400, 14 grudnia 2018. Na Węgrzech nadal niespokojnie. "Ustawa niewolnicza" i zmiany w sądownictwie przelały czarę goryczy
  • Młodzi lekarze z Okręgowej Izby Lekarskiej apelują, by nie zostawiać swoich bliskich w szpitalach na czas świąt Starsze osoby w czasie świąt są porzucane w szpitalach. Lekarze mówią "dość!"
  • Krzyż zawisł na sali obrad sejmiku województwa lubelskiego Na sali obrad zawisł krzyż. "Dobra zmiana" w sejmiku województwa lubelskiego
Komentarze (5)
Lekarze walczą z niesumiennymi pacjentami. Powstał specjalny portal
Zaloguj się
  • nicolah10

    Oceniono 2 razy 2

    Szczerze mówiąc nie dziwię się że pacjenci zapominają o wizytach w placówkach państwowych jeśli umawiają się pół roku wcześniej. Może warto by było wprowadzić powiadomienia smsowe o zbliżającym się terminie. Tak to działa w mojej przychodni i się dobrze sprawdza.

  • qwertura

    Oceniono 1 raz 1

    Pacjent powinien mieć obowiązek powiadomienia o tym, że nie skorzysta z wizyty (procedura powiadamiania - do uzgodnienia). Jeśli tego nie zrobi, powinien ponieść jakąś część kosztów wizyty, np. na podstawie wyceny z kontraktu NFZ. Od razu byłyby mniejsze kolejki.

  • Paweł Orłowski

    0

    Ciekawe rozwiązanie. Myślę, że można to zastosować do drugiej strony tworząc czarną listę lekarzy, którzy się regularnie spóźniają do pracy.

  • 66kropek

    Oceniono 1 raz -1

    NFZ? NFZ będzie walczyć z niesolidnymi pacjentami, którzy nie przychodzą na wizyty? Przezabawne, szczególnie jeśli wizyta jest za pół roku. Pomysł o wysyłaniu SMS przypominającego o wizycie jest powszechnie stosowany w prywatnych przychodniach, ale NFZ w to miejsce stworzy portal z"Pacjentami, których nie obsuługujemy" Mocne! Mam nadzieję, że prowadzenie tego portalu jest sowicie opłacane z NFZ, bo tylko taki jest w tym sens, chyba, że wejdą jakieś rozporządzenia o tym, że pacjent , który nie przyszedł na wizytę traci uprawnienia do opieki zdrowotnej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy