Gen. Koziej: W kryzysie adelaidowym widzę iskierkę nadziei. Połowa naszego sprzętu jest niesprawna

Gen. Stanisław Koziej powiedział w TOK FM, że liczy na to, iż wstrzymanie przez premiera Morawieckiego zakupu australijskich fregat, który planował prezydent Duda, zmusi MON do modernizacji wojska.

Premier Mateusz Morawiecki zablokował firmowany przez prezydenta Andrzeja Dudę zakup australijskich fregat Adalaide. Nie martwi to jednak prof. gen. Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego

- Widzę generalny problem, który kompromituje nasz system zarządzania armią. Podchodzimy do tego w sposób niestrategiczny. Najpierw powinniśmy zdefiniować zadania dla marynarki, a potem kupować to, co nam jest potrzebne. A tam było raczej: "O! Tam są takie okręty do kupienia, to kupimy sobie" - tłumaczył podejście władzy do uzbrojenia gość TOK FM.

Zakup Adelaide: gospodarczo zła decyzja

Generał zaznaczył również, że kupowanie zagranicznego sprzętu, wyprodukowanego w innych standardach, nie wpływa dobrze na polski przemysł. 

- Połączenie problemów utrzymywania armii i własnego potencjału przemysłu obronnego jest sztuką. Nie dajemy sobie z tym rady w gospodarce wolnorynkowej. Państwo nie stworzyło odpowiednich mechanizmów - powiedział gen. Koziej. - Zakup to jedno, potem to trzeba utrzymywać i remontować. To nie są polskie standardy, więc te pieniądze też nie szłyby do polskiego przemysłu - wyjaśnił.

- Z punktu widzenia przemysłu i gospodarki (chęć zakupu Adelaide - red.) to nie była dobra decyzja. Sztab Generalny się nie wypowiedział czy ten sprzęt pasuje do naszych zadań. Szkoda, że się nie wypowiada - podkreślił gość TOK FM. 

Czytaj też: To była defilada muzealna? Kmdr Bożena Szubińska: Nowe były tylko samoloty dla VIP-ów

Generał zaznaczył również, że od wielu lat próbuje przekonać decydentów do jakościowej strategii uzbrajania i utrzymywania armii.

- Jestem zwolennikiem przeskoku jakościowego. Postawienia na jakość, a nie na ilość. Dzisiaj wciąż dominuje paradygmat, że im więcej, tym lepiej, np. obrona terytorialna. Paradoksalnie, w kryzysie adelaidowym, widzę iskierkę nadziei, że może pan premier, wstrzymując zakup przestarzałego sprzętu, wymusi wreszcie na MON, by zaproponowało nowoczesne podejście: kupowania bezzałogowców, budowania cyberarmii, a nie hołubienie tego sprzętu, który mamy, tych staroci, które się psują - mówił gość Jana Wróbla. - Połowa sprzętu, który mamy, jest niesprawna - powiedział gen. Stanisław Koziej.  

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • po co uzbrajać Bałtyk;
  • jak wygląda stan niemieckiej armii;
  • konsekwencje konfliktu Turcja - USA dla NATO.

"Macierewicz był takim szkodnikiem dla wojska, że własny obóz się go pozbył". Gen. Koziej o stanie polskiej armii

Zobacz także
  • Adrian Zandberg w redakcji TOK FM "Przegięliśmy ze wzmacnianiem najsilniejszych". Zandberg chce zmiany metody przeliczania głosów
  • Akcja 'Posprzątajmy Wrocław' "Jesteśmy w blokach startowych". Lempart ostrzega, że PiS może wykorzystać TK, by ograniczyć aborcję
  • Magdalena Zarzycka-Redwan domaga się 15 mln zadośćucynienia 15 mln dla córki Żołnierzy Wyklętych? Przed sądem o życiu z piętnem "dziecka bandytów"
Komentarze (47)
Stanisław Koziej w TOK FM. Jan Wróbel rozmawia o wojsku
Zaloguj się
  • swiroslaw_zbawiciel

    Oceniono 16 razy 10

    Przez ostatnie trzy lata "rządów" PiS zrobiło wszystko, co mogło, aby stan uzbrojenia armii jeszcze bardziej pogorszyć.

  • czarna_zoska

    Oceniono 23 razy 7

    Jaka modernizacja! PiS skutecznie armie demontuje, zeby Rosja miala łatwiej. Piątek opisal w ksiazce konszachty Macierewicza z ruskimi agentami. Takich ludzi kiedys wrzucano do lochow za zdrade stanu.

  • slon2002

    Oceniono 2 razy 2

    To nie Kozieł to Baran. Pamiętam, co wyprawiał w czasie współpracy z Bronisławem Mondrym.

  • wojtek2784

    Oceniono 4 razy 2

    Z sytemu metrycznego obecni wasale globalizmu przechodzą na sytem calowy. Żołnierz polski będzie musiał mieć dwa zestawy kluczy , dwa zestawy wierteł , dwa zestawy gwintowników do naprawy sprzętu. Tak rządzi mały zasrany prezes , obecny naczelnik państwa Polin nad Wisłą .

  • def11

    Oceniono 10 razy 2

    Po "dobrej zmianie" sztab generalny, generalnie jest od organizowania defilad, od apelów smoleńskich i od uroczystej oprawy miesięcznic, a o tym "..czy ten sprzęt pasuje do naszych zadań. " wypowiada się Mariusz Młot Błaszczak, historyk i podręczny prezesa oraz pożal się boże prawnik pan Adrian, przez ciężkie narodu zaćmienie umysłu wybrany prezydentem.

  • gtpress

    Oceniono 4 razy 2

    Generale, macie racje, ale, o czym warto pamietac, mieliście tez możliwości..... dziś to już musztarda po "obiedzie drawskim"

  • punter

    Oceniono 8 razy 2

    Problem z trepami i słuchającymi ich politykami jest jeden.
    Otóż dzisiaj w prasie jakiś wysoko postawiony trep ubolewa, że nie kupimy tych okrętów bo mają świetną obroną przeciwlotniczą i zacumowane w Gdyni chroniłyby nawet Bydgoszcz.

    I facet mówi to serio !

    Bo prawdziwym problemem polskiego trepa w stopniu generał albo admirała jest to, że musi uzasadnić swoje istnienie, więc musi mieć czym "dowodzić". A "za ile" i "po co" to pytania, których trepowi absolutnie nie wolno zadawać. Bo żeby być na etacie admirała to trep gotów byłby zapłacić 10 mld dolarów za lotniskowiec, zacumować go na zalewie zegrzyńskim i "chronić" w ten sposób Warszawę przed wrogim, północnokoreańskim, lotnictwem :))))

  • strach_sie_bac

    Oceniono 9 razy 1

    Wyszkolony ten pan, nie wiem czy opozycja dobrze robi posilając się jego opinią.

    Gen. Stanisław Koziej w sierpniu 1987 r. był na zabezpieczanym przez GRU kursie Sztabu Generalnego ZSRR, był w tym czasie również członkiem egzekutywy PZPR. Jako żołnierz I Zarządu Sztabu Generalnego w latach 1978-81 brał udział w opracowaniach planu ataku wojsk UW na państwa Europy Zachodniej. Jako szef BBN zaprosił na XX-lecie Biura generała KGB Nikołaja Patruszewa, sekretarza Rady Bezpieczeństwa prezydenta Rosji i przyjaciela Władimira Putina.

  • miszkar

    Oceniono 5 razy 1

    słabo wygląda koordynacja działań w kwestii obrony kraju. a wydawało się, że to oczko w głowie polityków związanych z PiS. Aż strach pomyśleć co się dzieje zw tematach, które dla socjalistów z PiS nie sa tak ważne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy