RPO żąda wyjaśnień od prezesa IPN. Chodzi o jego list ws. aktywności podwładnych w internecie

Rzecznik Praw Obywatelskich zażądał wyjaśnień od prezesa IPN. Powód? Prezes Jarosław Szarek rozesłał do pracowników list z zasadami zachowania po godzinach pracy. Zakazał im komentowania w internecie działalności IPN.

Dr Adam Bodnar zajął się sprawą listu, który prezes Instytutu Pamięci Narodowej rozesłał kilka tygodni temu do pracowników IPN. Szarek przypomina w nim zasady kreowania wizerunku medialnego IPN - odnosi się m.in. do aktywności swoich podwładnych "po godzinach", w tym w internecie.

Pismo prezesa przypomina pracownikom, kto w imieniu IPN może się wypowiadać dla telewizji, prasy czy rozgłośni radiowych. Mogą to być prezes IPN i jego zastępcy, dyrektorzy oddziałów, rzecznicy prasowi i pracownicy Biura Badań Historycznych.

– To w zasadzie nie jest nic nowego – słyszymy od pracowników, którzy otrzymali list prezesa Szarka. Nowością – jak mówią – jest jednak to, co znalazło się na końcu listu, a w szczególności poniższe fragmenty.

Pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej w ramach swej aktywności w mediach społecznościowych powinni powstrzymywać się od krytyki przełożonych oraz współpracowników, a także od komentarzy, które mogą godzić w dobro IPN (…).
Dotyczy to także popierania lub innego odnoszenia się do listów otwartych skierowanych do Prezesa IPN, a formułowanych w mediach społecznościowych lub pozostałych środkach masowego przekazu.
W związku z tym wszelkie wystąpienia publiczne w mediach (w tym również mediach społecznościowych i na forach internetowych) zawierające prywatne oceny i opinie, należy formułować w taki sposób, aby nie wpływały one negatywnie na wizerunek Instytutu i nie podważały oficjalnego stanowiska urzędu.

Prośby i groźby

Prezes IPN, Jarosław Szarek "uprzejmie prosi" pracowników o stosowanie się do wskazanych zasad. Prosi, ale jednocześnie grozi wyciągnięciem konsekwencji prawnych wobec osób, które nie będą ich przestrzegać.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie listu prezesa zwrócił się przewodniczący NSZZ Solidarność w IPN, Krystian Kościelny. Zrobił to "w związku z zaniepokojeniem, które pojawiło się wśród zrzeszonych oraz niezszeszonych pracowników IPN". 

Kościelny poprosił, by RPO zbadał, czy pismo prezesa IPN nie narusza przepisów prawa oraz wolności obywatelskich, czy nie godzi w wolność wypowiedzi i czy nie stanowi zagrożenia dla swobodnego działania związków zawodowych. Związkowcy wskazali też, że na pracownikach wymuszano podpisy pod oświadczeniem, że zapoznali się z nowymi zasadami. „Odbieramy to jako działanie mające na celu zastraszenie pracowników Instytutu” – czytamy w piśmie.

Wolność wypowiedzi

Rzecznik Praw Obywatelskich w liście do prezesa Jarosława Szarka odnosi się m.in. zakazu krytyki przełożonego nałożonego na pracowników IPN. – Praktyka taka może ograniczać zagwarantowaną każdemu swobodę wypowiedzi, wolności wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a także udzielania informacji prasie – pisze dr Adam Bodnar, powołując się na Konstytucję RP, Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz na prawo prasowe.

"Należy przypomnieć, że z wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, dotyczących spraw będących przedmiotem publicznego zainteresowania i mających publiczne znaczenie (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP) oraz prawa do krytyki wynika, że każdy może udzielać informacji prasie w imieniu własnym, zgodnie ze swoją wiedzą i kompetencjami - art. 5 ust. 1 ustawy Prawo prasowe" – pisze RPO. Dodaje, że pracownik nie może być narażony na jakiekolwiek zarzuty tylko z dlatego, że udzielił informacji prasie w swoim imieniu, jeżeli działał w granicach prawa.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca też uwagę na to, że działania prezesa IPN mogą wywołać "mrożący skutek" dla debaty publicznej. Mówiąc krótko, przy tak sformułowanych zasadach pracownicy będą się bali skomentować jakiekolwiek wiadomości dotyczące Instytutu.

RPO żąda wyjaśnień

RPO działając na podstawie ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, poprosił prezesa Instytutu Pamięci Narodowej o zajęcie stanowiska w tej sprawie. To przepis, który mówi wprost, że może „żądać złożenia wyjaśnień, przedstawienia akt każdej sprawy prowadzonej przez naczelne i centralne organy administracji państwowej, organy administracji rządowej, organy organizacji spółdzielczych, społecznych, zawodowych i społeczno-zawodowych oraz organy jednostek organizacyjnych posiadających osobowość prawną, a także organy jednostek samorządu terytorialnego i samorządowych jednostek organizacyjnych”.

Pismo w sprawie kreowania wizerunku medialnego nie jest jedyne. Wcześniej opisywaliśmy też inny list Jarosława Szarka do pracowników IPN, w którym prezes wskazał, że na każdą aktywność zawodową muszą mieć jego zgodę.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
RPO żąda wyjaśnień od prezesa IPN. Chodzi o jego list ws. aktywności podwładnych w internecie
Zaloguj się
  • 1111pln

    Oceniono 1 raz 1

    "Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewien, że mu tę rękę władza odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podnoszenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny. Z wdzięcznością natomiast witać będziemy zawsze każdy przejaw zdrowej, patriotycznej krytyki naszych braków, błędów i niedociągnięć".

  • vidi12

    Oceniono 1 raz -1

    Ja się pytam - po co nam Bodnar RPO skoro jest PO ???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX