Co zmiany klimatu oznaczają dla Polski? Nie będzie mokradeł i korników. Ale też żółwi błotnych

Żółw błotny z Puszczy Białowieskiej, 1999 r.

Żółw błotny z Puszczy Białowieskiej, 1999 r. (Fot. Adam Wajrak / Agencja Gazeta)

Skutki zmian klimatycznych w Polsce zaczniemy odczuwać już po 2050 roku. Będzie cieplej - średnio o 4 stopnie Celsjusza, bardziej sucho, bez świerków, dzięciołów i dudków.

Symulacje zmian klimatu nie pozostawiają złudzeń. Średnia temperatura w Polsce wzrośnie o ponad 4,5 stopnia Celsjusza. Jak mówił w TOK FM dr Robert Maślak z Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Wrocławskiego, możemy się tego spodziewać już od 2050 roku.

Zmiany klimatu w Polsce: nie będzie korników

Zdaniem specjalisty, gatunki, które mają krótkie cykle życiowe, czyli szybko wydają potomstwo, są w stanie przystosować się do czekających nas zmian. - Trudniej będzie gatunkom, u których dojrzewanie trwa długo - podkreślił dr Maślak. 

Ekspert zaznaczył, że najtrudniej będzie gatunkom stenotopowym, czyli takim, które występują w bardzo wąskim zakresie warunków środowiska. 

Czytaj też: Zmiany klimatu spowodują problemy z wodą. Ekspert radzi, jak możemy temu przeciwdziałać

- Jeśli chodzi o świat roślin, to w drugiej połowie naszego stulecia rozwiąże się przynajmniej jeden problem: kwestia kornika w Puszczy Białowieskiej. Nie będzie kornika, ponieważ znikną świerki - mówił naukowiec, tłumacząc, że wskutek wzrostu temperatury gatunek tego drzewa będzie występować jedynie w Skandynawii. 

Zmiany klimatu w Polsce: więcej kleszczy i papug

Badania pokazują, że w nieodległej przyszłości możemy spodziewać się długich okresów bardzo ciepłej pogody. - To się już dzieje, a wiosna i lato będą dłuższe. To są bardzo dobre warunki do rozwoju kleszczy - stwierdził specjalista. 

To nie wszystko. Według dr. Maślaka, najprawdopodobniej za kilkanaście lat "sinice będą stałym elementem polskiego wybrzeża". Ze względu na wyższą temperaturę wody w Bałtyku, będą obecne w polskim morzu przez całe lato. 

W naszym kraju pojawiły się już papugi. - To Aleksandretty obrożne. W tym roku w Nysie zaobserwowano pierwsze udokumentowane rozmnożenie tego gatunku na wolności w Polsce - mówił w TOK FM ekspert. Dodał, że wcale go to nie cieszy: - Jest to silny gatunek, który zajmuje dziuple, więc wyrzuca gatunki rodzime: dzięcioły, dudki. W Hiszpanii udokumentowano, że zabija szpaki. 

Czytaj też: Gorąco Ci? To porozmawiajmy o globalnym ociepleniu. "Ono jest przy nas, dotyka nas codziennie"

Dużo trudniej będą też miały w Polsce żółwie błotne. 

- Wraz ze zmianami klimatycznymi zanikną mokradła. Nastąpi wysuszenie terenu, spadek wód gruntowych, wiec zmniejszy się środowisko tego zwierzęcia. Zapewne zacznie rozmnażać się czerwonolicy żółw amerykański, który jest gatunkiem inwazyjnym. Już rozmnaża się na Węgrzech i południu Niemiec - mówił dr Maślak oraz podkreślił, że jego rozwój w Polsce zagrozi bezkręgowcom i płazom. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Zmiany klimatu spowodują problemy z wodą. Ekspert radzi, jak możemy temu przeciwdziałać

Zobacz także
  • Boeing 787 Dreamliner Polskich Linii Lotniczych LOT Pracownicy LOT-u szykują strajk. "Zarząd pomiata ludźmi, traktuje ich w haniebny sposób"
  • Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro Ziobro włącza się do walki z SN. Chce użyć TK Przyłębskiej. "Ministerstwo się boi"
  • Susza w Niemczech Zmiany klimatu spowodują problemy z wodą. Ekspert radzi, jak możemy temu przeciwdziałać
Komentarze (67)
Zmiany klimatu w Polsce
Zaloguj się
  • janrobin2015

    Oceniono 11 razy 7

    Symulacje maja to do siebie ze opieraja sie na algorytmach, ktore nie musza byc poprawne. Jeszcze jedno - w 16 i 17 wieku niebylo fabryk czy samochodow w Szwecji bylo tak cieplo ze hodowano winogrona. Potem przyszedl czas zamarzania Baltyku. Jak to wytlumaczyc?

  • Ireneusz Grasko

    Oceniono 2 razy 2

    Z tą suszą to ja mam wielki kłopot. Jako inżynier z jednej strony obserwuję rzeczywistą suszę która dosłownie niszczy plony, ale z drugiej strony jako inżynier zaglądam często w głąb ziemi a tam dosyć płytko, ba na ok metrze głębokości działają bardzo mocno rozbudowane systemy drenażowe które mają za zadanie obniżanie poziomu wód gruntowych. Faktem jest, że część tych drenaży jest okresowo sucha ale duża część pracuje 365 dni w roku. Jakby ktoś trochę pomyślał i troszkę poprzytykał zbieracze wody to problem suszy na wielu obszarach byłby dużo mniejszy. Tylko u władzy musi być więcej inżynierów a mniej prawników i "mistrzów" od zarządzania.

    Ps. A jakby te drenaże zatkać całkowicie to w ciągu dwóch lat Polska stała by się krajem w dużej mierze bagiennym :)))). Wystarczy popatrzeć na stare mapy pokazujące zakres mokradeł.

  • quaga

    Oceniono 12 razy 2

    Nie dam rady więcej wysłuchiwać tego pięknoduchowego greenpeasowego pitolenia. Zejdźmy na ziemię. Nie da się rozwijać "zielonej " energii bez stabilnej bazy w postaci siłowni jądrowych lub węglowych. Lider wprowadzania OZE czyli Niemcy rozbudowuje siłownie węglowe ponieważ Zieloni wymusili odejście od energii jądrowej.
    Jeśli chcemy odejść od węgla to musimy inwestować w atom. Przy okazji chciałbym wreszcie uzyskać odpowiedź od Leszka Balcerowicza dlaczego wstrzymano budowę elektrowni w Żarnowcu?

  • sztucznypolak

    Oceniono 6 razy 2

    "Nastąpi wysuszenie terenu, spadek wód gruntowych ..."
    Co przy braku gospodarki wodnej oznacza katastrofe.

  • swobodan1

    Oceniono 1 raz 1

    Czy Tok FM i "GW" jest w stanie zapewnić,że nie dojdzie do ponownej erupcji
    wulkanów w Islandii jak w 1783 - 1984 r ? - niemal na całej półkuli północnej
    nastąpiła jedna z najchłodniejszych zim zim, podmuchy gazów zabiły setki tysięcy
    ludzi od Islandii po Egipt !

  • Rafał Piotrowski

    Oceniono 1 raz 1

    Równowaga została zachwiana, to nie będzie tylko plus 4 stopnie za 30 lat, to nie jest żadna zależność liniowa, prędzej wykładnicza, jeśli nie logarytmiczna...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy