Papież spotka się w Irlandii z ofiarami nadużyć seksualnych. "Za przeprosinami musi iść naprawianie szkód"

Joanna Kociszewska z portalu wiara.pl tłumaczyła w TOK FM, że katolicy oczekują od Kościoła ujawniania przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci, a nie ich tuszowania.

Papież rozpoczyna wizytę w Irlandii, kraju, w którym ruszyło ujawnianie nadużyć seksualnych duchownych katolickich wobec dzieci. Franciszek planuje spotkanie z ofiarami. 

Joanna Kociszewska z portalu wiara.pl mówiła w TOK FM, że od Kościoła nie oczekuje się tylko przeprosin, lecz tego,  aby to się "po prostu już nie zdarzało". 

- Na pewno konieczne jest dążenie do mówienia o tym i tego oczekuje też od nas papież,  tzn. solidarności z ofiarami, ujawniania. Franciszek oczekuje tego od wszystkich. Stwierdził, że bez udziału i świeckich, i duchownych nie uda się wyrwać korzenia tego zła - tłumaczyła gościni Karoliny Głowackiej, zaznaczając, że należy przejść od kultury ukrywania do kultury ujawniania takich zachowań.

Czytaj też: Upamiętnią dzieci skrzywdzone przez księży. "Kościół perfekcyjnie chroni sprawców"

Podkreśliła, że działania Kościoła nie moga kończyć się na przeprosinach. - Przeprosić za każdym razem trzeba, ale ważne, aby szło za nimi naprawienie szkód. Przeprosiny są powiedzeniem ofiarom: wy macie rację, po waszej stronie jest sprawiedliwość, po naszej stronie jest wina - wyjaśniała Joanna Kociszewska oraz dodała: - Za tym muszą iść widoczne jasne działania. One się już dzieją, ale może są na razie mniej widoczne. 

- Dlaczego kogoś, kto krzywdzi dziecko, zamiast zgłosić do prokuratury, przenosi się do innej parafii? - pytała prowadząca. 

- Ten mechanizm zapewne bierze się z myślenia, że ważniejsza jest obrona Kościoła jako instytucji, niż rozwiązanie problemu. Chronimy siebie, zapominając, że to dziecko jest ważniejsze, ono jest ofiarą i jest też częścią Kościoła - tłumaczyła redaktorka portalu oraz podkreśliła, że patrząc na działania papieża, trzeba być samobójcą, aby w tej chwili próbować to tuszować.

Jak można to zmienić? 

Joanna Kociszewska stwierdziła, że dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie w Polsce rozwiązania, które zastosowali już Niemcy

- Rozsądne byłoby wprowadzenie punktów telefonicznych, do których można byłoby zadzwonić i zgłosić molestowanie. W Niemczech to zadziałało. Był taki punkt kościelny i państwowy. To jest rozwiązanie, bo może ułatwić procedurę, która dla ofiary jest bardzo trudna - podkreśliła gościni TOK FM. 

Czytaj też: USA po raporcie dot. pedofilii. "Kościół katolicki stracił moralne przywództwo w chrześcijaństwie"

Redaktorka portalu wiara.pl przypomniała, że w tej chwili w każdej diecezji działa delegat przeszkolony przez Centrum Ochrony Dziecka. Podkreśliła, że na razie procedura "jest różnie przyjazna", jednak że już teraz ofiara nie musi sama kontaktować się z delegatem: -  Może zadzwonić ktoś inny i umówić spotkanie. Ofiara nie musi też iść na spotkanie. Może też poprosić o psychologa. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Aleksandra Pawlicka: Dlaczego Kościół nie reagował, kiedy Konstytucja RP była wyrzucana do kosza?

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Papież spotka się w Irlandii z ofiarami nadużyć seksualnych. "Za przeprosinami musi iść naprawianie szkód"
Zaloguj się
  • aarek_ch

    Oceniono 3 razy -1

    Oby jak najszybciej ruszyła lawina licznych i dotąd nieznanych skandali pedofilii w szeregach polskiego duchowieństwa...

  • muzoman

    Oceniono 2 razy -2

    To tragedia i dramat kiedy ksiądz molestuje i gwałci dzieci a przełożeni tuszują to.

  • endrju1521

    Oceniono 4 razy -2

    Jestem zszokowany powitaniem "papy" na lotnisku.

    Nikt nie klękał przed "papą", nie ślinił mu łap...

    Profani !

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 5 razy -3

    Tu nie chodzi o żadne dobro dzieci, lecz o zatrzymanie odpływu wiernych i utrzymanie pozycji KK.
    Nie po to wybierali Franciszka, by utrzymywać wizerunek Kościoła wykreowany za czasów pontyfikatu zdziecinniałego amatora kremówek.
    Zresztą poprzednik Franciszka tak się przeraził skalą tego co sam przez lata z Karolkiem współtworzył, że aż odszedł na emeryturę, zamiast do śmierci godnie w pampersach piastować urząd papieski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX