Prof. Ewa Jarosz: Prawa dziecka to także dbałość o to, by rodzina funkcjonowała jak najlepiej

Ochrona praw dziecka to pajdokracja? Kandydatka na Rzeczniczkę Praw Dziecka, prof. Ewa Jarosz, zdecydowanie się z tym nie zgadza. - Prawa dziecka nie stoją w opozycji do praw rodziców - mówiła w TOK FM.

Prof. Ewa Jarosz z Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach to kandydatka koalicji organizacji pozarządowych na Rzeczniczkę Praw Dziecka.

Jej poglądy zdecydowanie różnią się od kandydatki PiS, Sabiny Zalewskiej, która, przypomnijmy, w jednej z publikacji stwierdziła m.in., że "inną formą postępu pajdokracji jest objęcie dzieci ochroną prawną mającą zabezpieczyć je od rzekomego zagrożenia despotyzmem rodziców". Według niej zakaz stosowania kar cielesnych za nieposłuszeństwo jest wymysłem ideologicznym.

Przypomnijmy, że "Tygodnik Powszechny" zarzucił kandydatce PiS na RPD plagiat.

Prof. Ewa Jarosz podkreśliła w Poranku Radia TOK FM, że "jednym z poważniejszych problemów w Polsce jest ustawianie konfliktowej sytuacji między prawami dziecka a rodzicami".

- Prawa dziecka to także dbałość o to, by rodzina funkcjonowała jak najlepiej i by państwo wspierało rodzinę w wychowaniu dziecka na rzecz rozwoju jego potencjału. Prawa dziecka nie są czymś opozycyjnym wobec praw rodziców czy rodziny. Każdy rodzic, któremu zależy na szczęściu dziecka, powinien opierać się na jego prawach - tłumaczyła w rozmowie z Janem Wróblem.

Czytaj też: "Totalny regres! Tyle pracy nad zmianą postaw...". Prawniczki o złotych myślach kandydatki PiS na RPD

"Prawa człowieka zaczynają się od praw dziecka"

Zdaniem prof. Ewy Jarosz prawa dziecka leżą również w interesie społecznym. - By społeczeństwo było potem otwarte, obywatelskie. Prawa człowieka zaczynają się od praw dziecka - podkreśliła.

Jednym z wyzwań polskiej polityki społecznej jest przekonanie dorosłych do tego, że "prawa dziecka to coś, czego chcą i oni, jeśli pragną prawidłowego rozwoju dzieci". 

- Prawa dziecka nie naruszają praw rodziców, ale są kodeksem, który pokazuje, co jest potrzebne dziecku do prawidłowego rozwoju. Wyzwaniem jest przekonanie tych, którzy mają wątpliwości. Czasami są to rodzice - zaznaczyła kandydatka.

Stare sposoby wychowania się nie sprawdziły?

Według prof. Jarosz obecnie zmienia się wiedza na temat wychowania dzieci oraz relacji, które powinny być kształtowane między nimi a dorosłymi.

- Eksperci bardzo mocno podkreślają, że to, jak wygląda współczesny świat, jest w dużej mierze związane z pokutującymi cały czas tradycyjnymi, jak niektórzy to określają, formami wychowania dzieci. Pokazuje się związek wychowania z niebezpiecznymi ideologiami, takimi jak faszyzm - tłumaczyła w TOK FM.

- Jakość społeczeństw zależy od tego, jak będziemy wychowywać dzieci. To, jak wychowywaliśmy je wcześniej, nie sprawdza się, bo świat jest pełen wojen, konfliktów, nieporozumień i podziałów. Dzieci trzeba wychowywać w duchu tolerancji, solidarności, uczestnictwa i aktywności obywatelskiej. A to zapewniają prawa dziecka - podsumowała kandydatka na RPD.

Posłowie z sejmowych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Polityki Społecznej i Rodziny w środę (11 września) będą opiniować wnioski dotyczące wyboru nowego Rzecznika Praw Dziecka. Posiedzenie zacznie się o 16.

Prócz prof. Jarosz i Sabiny Zalewskiej o stanowisko RPD ubiega się Paweł Kukiz-Szczuciński.

Czytaj też: Mało optymizmu na początek roku szkolnego. Raport Rzecznika Praw Dziecka o edukacji niepełnosprawnych

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

"To antagonizowanie dziecka i matki" - komentowała zmiany proponowane przez RPD Agata Diduszko-Zyglewska

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (6)
Prof. Ewa Jarosz: Prawa dziecka to także dbałość o to, by rodzina funkcjonowała jak najlepiej
Zaloguj się
  • hanusinamama

    Oceniono 8 razy 4

    Troche nie rozumiem, wg PIS jezeli dziecku dzieje sie krzywda to nie mozna nic robic bo to zniszczy rodzine, a rodzina jako jednostka społeczenstwa jest nadrzędna...bzdura. Człowiek to jednostka społęczensta, nie mozna poswiecac dziecka aby rodzina była w całosci. I co to za rodzina ktora krzywdzi dziecko?

  • endrju1521

    Oceniono 8 razy -2

    Dzieci należą do rodziców, nie do pantwa ! ! ! !

    Art. 48. konstytucji ! ! !

    Dziecko nie jest własnością "państwa" , "chodowanym" pod jeden sznyt ! ! ! !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX