Rząd PiS sprowadzi imigrantów do pracy? Poseł: Nie ma takiego projektu. Wiceminister: Trwają prace

Europoseł Tomasz Poręba deklaruje, że "nie ma i nie będzie żadnego projektu rządu" ws. "ściągania imigrantów". Z kolei wiceminister mówi, że rząd PiS pracuje nad tym, by pracowników zza granicy było więcej.

Wiceminister Paweł Chorąży z resortu inwestycji i rozwoju, przed miesiącem deklarował w TOK FM, że "za półmetkiem" jest już praca nad Planem działań i priorytetów społeczno-gospodarczych polityki migracyjnej.

- Dokument jest po dyskusji na Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów. Trwają prace w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju. Planujemy, że Komitet Stały RM i Rada Ministrów ostatecznie przyjmą ten dokument we wrześniu - mówił polityk w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.

Chorąży przyznał też, że rząd PiS zastanawia się nad znalezieniem nowych kierunków, z których mogliby do Polski trafiać pracownicy.Obecnie najwięcej migrantów zarobkowych przyjeżdża do Polski, jak wyliczał sam wiceminister, z Ukrainy, Białorusi, Armenii, Gruzji, Mołdawii i Azerbejdżanu.

- Ale stoimy w przededniu dyskusji na temat tego, o kogo ta lista miałaby się wydłużyć. Bo Ukraina, która była do tej pory tradycyjnym kierunkiem migracyjnym do Polski, powoli przestaje być takim rezerwuarem siły roboczej - tłumaczył wiceminister w TOK FM.

Kampania ponad wszystko?

Tymczasem politycy PiS przekonują w internecie, że tematu zachęcania imigrantów do przyjazdu do Polski w ogóle nie ma.

Europoseł Tomasz Poręba, który kieruje sztabem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości, pisze w internecie, że... rząd PiS wcale nad tym nie pracuje. "Nie ma i nie będzie żadnego projektu rządu dotyczącego masowego ściągania imigrantów. Bezpieczeństwo Polaków przede wszystkim. To mogę Panu zagwarantować" - napisał do internauty, który zagroził, że na PiS nie zagłosuje z powodu "projektu PiS ws. masowego ściągania imigrantów". 

Wpis szybko trafił do większej grupy odbiorców, bo ochoczo udostępniali go inni politycy PiS.

Minister Joachim Brudziński pisał, że deklaracja Poręby to "oczywista oczywistość". Poseł PiS i kandydat na prezydenta Gdyni Tomasz Horała ostrzegał, by wyborcy nie dali się złapać "na fake newsa o rzekomym osiedlaniu imigrantów". Te wypowiedzi są w sprzeczności z wypowiedzią wiceministra rządu PiS, który mówi o zaawansowaniu prac nad takim projektem.

Jak wybrnąć z sytuacji?

Co będzie, jeżeli rząd zakończy prace nad nowymi regulacjami, o których mówił wiceminister Chorąży? Wtedy kluczem do tego, by przekonać wyborców, że PiS wierny jest antyimigranckiej retoryce, może być jedno słowo z wpisu europosła Poręby.

Bo skoro polityk zapewnia "nie ma i nie będzie żadnego projektu rządu dotyczącego masowego ściągania imigrantów", to zawsze można zasłaniać się tym, że rosnąca liczba zagranicznych pracowników nie ma związku z masowym "ściąganiem imigrantów".

Potrzeba rąk do pracy

Kampanijna retoryka polityków Prawa i Sprawiedliwości nie przyniesie rozwiązania jednego z najpoważniejszych problemów, z jakim boryka się polska gospodarka. Coraz trudniej jest znaleźć chętnych do pracy.

Dlatego według ekspertów nie da się uniknąć zatrudniania zagranicznych pracowników.

- Rezerwuar w postaci pracowników, którzy przyjeżdżają dziś do Polski głównie z Ukrainy, powoli się wyczerpuje. Nie ma wyjścia, trzeba będzie sięgnąć po pracowników z innych krajów. Po prostu nie ma wyjścia - mówił dziś w TOK FM szef Krajowej Izby Gospodarczej - Andrzej Arendarski.

Jak dodał, w momencie, kiedy rozpoczął się długi wyborczy serial, Prawo i Sprawiedliwość "z retoryką wyborczą o homogeniczności Polski, jest w trudnej sytuacji".

Przedsiębiorcy czekają na działania rządu, które doprowadzą do tego, że o pracowników będzie łatwiej niż obecnie.

Prezydent Konfederacji Lewiatan Henryka Bochniarz mówiła, że przedstawiciele przedsiębiorców poznali założenia nowych przepisów. - Mamy już doświadczenia, że założenia rządowe były ok. Ale nagle, po uzgodnieniach międzyresortowych i zmianach w Sejmie, otrzymywaliśmy projekt daleki od założeń - stwierdziła w rozmowie z Maciejem Głogowski.

Warto dodać, że wiceminister Chorąży o konieczności sprowadzania do Polski migrantów zarobkowych oraz o pracach rządowych, które mają to ułatwić,  mówił nie tylko w TOK FM, ale także na spotkaniu w Klubie Jagiellońskim.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (1)
Czy rząd PiS sprowadza imigrantów? Sprzeczne deklaracje polityków
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 1 raz 1

    2015 rok, jedenaście tysięcy z ogonkiem.
    2018 rok, dwadzieścia siedem tysięcy z ogonkiem.
    Kłamać to trzeba umieć panie Poręba.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX