Jedni szczepią dzieci, inni nie, wszyscy będą zadowoleni? Matka uczulonego dziecka: To nieprawda

Dlaczego projekt antyszczepionkowców to zły pomysł? Karolina Opolska, mama 1,5-rocznego Franka tłumaczy, że niezaszczepione dzieci stanowią zagrożenie dla maluchów, którym nie wolno podać szczepionek.

W przestrzeni publicznej często pada argument, że nieszczepione dzieci nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego dla innych, bo przecież reszta osób jest zaszczepiona i nie musi się obawiać choroby. Karolina Opolska, wydawczyni TOK FM i mama 1,5-rocznego Franciszka, przekonuje, że sprawa wygląda inaczej.

- To nieprawda. Są np. dzieci z alergiami, których nie wolno zaszczepić. Alergia na kurze białko to jedna z najczęściej występujących alergii pokarmowych u dzieci. A właśnie kurze białko jest składnikiem szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce - tłumaczy Karolina Opolska.

Jej synek cierpi na tę alergię, ale w lżejszej postaci. Dlatego kobieta podjęła decyzję o zaszczepieniu syna - na wszelki wypadek chłopcu od razu podano również profilaktycznie leki antyhistaminowe, by opanować reakcję uczuleniową.

Parasol ochronny dla tych, których nie można zaszczepić

- Gdyby miał najcięższą postać uczulenia, nie można byłoby mu podać szczepionki. Takie dzieci są chronione dzięki temu, że wszyscy naokoło są zaszczepieni. To parasol ochronny dla niezaszczepionego dziecka - tłumaczy Karolina.

Dodaje, że są jeszcze inne powody, dla których dziecko nie może być zaszczepione - np. kiedy cierpi na nowotwór lub chorobę hematologiczną. Wtedy w zetknięciu z niezaszczepionymi ludźmi, którzy są nosicielami choroby, jest bezbronne.

- To nie jest tak, jak piszą w internecie, że odra jest jak przeziębienie i każdy powinien ją przejść. To nieprawda. Ta choroba wiąże się z bardzo ciężkimi powikłaniami. Jest niebezpieczna. Nie bez przyczyny wymyślono na nią szczepionkę. Udało nam się doprowadzić do sytuacji, gdy odry nie było w Polsce. A teraz wraca - mówi Karolina.

Przeczytaj też: Wyrok dla rodziców, którzy nie zaszczepili dziecka. A antyszczepionkowców przybywa

Szczepionki obowiązkowe tylko w sytuacji epidemii?

Projekt antyszczepionkowców nie zakłada jednak pełnej dobrowolności szczepień. Zostawia furtkę: państwo może wprowadzić obowiązek szczepień w przypadku epidemii. - Właśnie po to się szczepimy, by nie było epidemii, a nie czekamy na epidemię i wtedy zaczynamy się szczepić - mówi Karolina Opolska.

Przyznaje, że gdy urodziła pierwsze dziecko, zastanawiała się, czy zaszczepić je, czy nie. Wszystko dlatego, że jej otoczenie zasypało ją linkami do tekstów podważających sens podawania szczepionek. Jednak konsultacje z lekarzami przekonały ją, że nie ma się czego bać, albo raczej, że bać powinna się konsekwencji tego, że jej niezaszczepione dziecko zachoruje.

Pobierz za darmo wskazówki dla lekarzy jak odpowiadać na wątpliwości rodziców na temat szczepień. Ebook dostępny w Publio.pl >>

Zobacz także
  • Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta stolicy Trzaskowski obiecuje szczepionki dla Warszawy. W pakiecie zabezpieczenie dziewczynek przed HPV
  • Justyna Socha To się nazywa trolling. Kupują dzieciom szczepionki z okazji urodzin liderki antyszczepionkowców
  • Szczepienia ochronne przeciw grypie. Lublin, 9 września 2009 Wyrok dla rodziców, którzy nie szczepili dziecka. A antyszczepionkowców z roku na rok przybywa
Komentarze (43)
Projekt antyszczpionkowców trafił do Sejmu. Matka dziecka z alergią: Boję się o swoje dzieci
Zaloguj się
  • yan57

    Oceniono 13 razy 9

    uważam że dzieci powinny być szczepione tak jak to było kiedyś bez gadania przymusowo ... moje dzieci zachorowały na odrę starsze było zaszczepione przeciwko odrze i chorobę przeszło łagodnie a młodsze nie było zaszczepione i chorobę przeszło badzo grożnie były powikłania ... dlatego wiem że warto szczepić dzieci.

  • rastablaster

    Oceniono 14 razy 6

    może gdyby koncerny farmaceutyczne nie miały dziesiątków tysięcy trupów w szafie, to ruch anty szczepionkowy, nie urósłby to takich rozmiarów?

  • sholay

    Oceniono 4 razy 2

    Tiaaa, niektóre argumenty 'szczepionkowców' są tak głupie, że zastanawiam się, czy na pewno 'antyszczepionkowcy' są w błędzie.
    Matka dziecka z alergią, wywadca radiowy. To ci dopiero ekspert wart cytowania...
    A co myślą Grycanki i Kinga Rusin?

    &

  • Kasia Sadowska

    0

    Mam wrażenie, że niektórych argumenty wcale nie interesują. Rozumiem, że można się bać szczepień przy tym co się słyszy teraz wszędzie naokoło... dlatego polecam poczytać na www.zaszczepsiewiedza.pl - mnie to uspokoiło i przekonało, że wybierając szczepienie zachowuje się jak odpowiedzialny, mądry rodzic

  • Jan Nowak

    0

    Ale do głupich antyszczepionkowców i tak nic nie dotrze bo oni już mają po prostu zryye mózgi . Szkoda że na głowę nie ma szczepień

  • kl001

    Oceniono 4 razy 0

    Żaden uchodźca nie jest zaszczepiony i nikt problemu nie widzi.

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 10 razy 0

    Całe to lobby antyszczepionkowe narodziło się na skutek publikacji jednego artykułu, który okazał się fałszerstwem.
    Nie przemawia do nich nic.
    Wolą słuchać wykładów człowieka który przed nazwiskiem stawia sobie tytuł profesora, choć jest to tytuł związany z .... leśnictwem.
    Słuchają więc nawiedzonego oszołoma, który rości sobie prawo do odległych mu kompetencji.
    To mniej więcej tak, jakby inżynier sadownictwa wykładał o astrofizyce.
    Jest też jakaś grupa lekarzy, którzy swoje własne poglądy stawiają wyżej niż udokumentowane badania kliniczne.
    Nie różnią się oni zasadniczo od tych konowałów, którzy bez badań klinicznych wciskają ludziom preparaty homeopatyczne jako skuteczne lekarstwo.
    Ludzie coraz bardziej głupieją i trudno się dziwić prostym ludziom, że ulegają demagogii kiepsko wykształconych lekarzy i absolwentów różnych innych pozamedycznych nauk, którzy uważają, że mają jakąś osobistą misję i prawo do negowania odległych im dziedzin.

  • lese_majeste

    Oceniono 3 razy -1

    dziecko nieszczepione z powodu widzimisię rodziców (nie z medycznym uzasadnieniem) nie powinno mieć wstępu do publicznego żłobka, przedszkola jak szkoły a w przypadku niepublicznych powinien być obowiązek informowania, że przyjęto 2,4, 15 ... nieszczepionych i rodzice sami zadecydują, czy posyłać tam swoje pociechy (tak jest w USA, nasz wielki sojusznik, w Australii, Kanadzie i kilkudziesięciu innych niedorozwiniętych państwach)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy