"Dobra zmiana" w leczeniu chorych na raka piersi. Zamiast szybkiego zastrzyku wiele godzin pod kroplówką

GRZEGORZ CELEJEWSKI

NFZ chce zastąpić sprawdzony preparat tańszym odpowiednikiem. Niestety, nie oznacza to, że będzie lepiej, a wręcz odwrotnie. Nowy lek ma być podawany dożylnie, co zmusi pacjentki do wielogodzinnych pobytów w szpitalu.

Chodzi o nowe rozporządzenie prezesa NFZ, w którym usuwa się z leczenia długo wyczekiwany w Polsce preparat o nazwie Herceptyna. Dzięki niemu znacznie poprawiła się skuteczność zwalczania m.in. raka piersi, a ryzyko nawrotu choroby zmniejszyło się o 50 procent. Oprócz tego stosowanie leku jest na tyle szybkie i wygodne, dzięki metodzie podskórnej, że pozwala pacjentkom na normalne funkcjonowanie. Także na chodzenie do pracy.

Tymczasem NFZ postanowił zastąpić Herceptynę innym biopodobnym lekiem. Jest on co prawda równie skuteczny, lecz metoda jego podawania jest bardzo czasochłonna i wycieńczająca dla pacjentek. Podaje się go wlewowo (dożylnie), a cały proces trwa 5-6 godzin.

Sprawa dotyczy dużej grupy pacjentek. Jak mówił w TOK FM Wojciech Wiśniewski, to od trzech do pięciu tysięcy kobiet.

- W nowym rozporządzeniu NFZ pojawiły się rozwiązania, które promują leki zamienne dla Herceptyny, bo prezes funduszu spodziewa się, że będą one coraz tańsze - tłumaczył dyrektor ds. Relacji Zewnętrznych w Alivii - Fundacji Onkologicznej Osób Młodych. Organizacja w ramach kampanii "Choroba? Pracuję z nią!" stara się zwrócić uwagę na problem łączenia chemioterapii z życiem zawodowym.

Jak podkreślił Wiśniewski, zmiana sposobu podawania leku "w szerszej perspektywie" nie przyniesie oszczędności.

- Staramy się zwrócić uwagę, że wobec tego tsunami onkologicznego, które nawiedza nasz kraj, dobrze byłoby wprowadzić rozwiązania umożliwiające łączenie pracy zawodowej z leczeniem. Wielogodzinne podawanie leku metodą dożylną uniemożliwia pracę, wymaga ciągłych zwolnień lub brania urlopów, bo preparat trzeba podawać kilka razy w miesiącu przez wiele lat. Zakładam, że nie będzie to budziło szczególnego entuzjazmu u pracodawcy - ocenił.

W przypadku podawania podskórnego Hercetyny kwestia zwalniania się z pracy, urlopów nie wchodzi w grę.

- Wystarczy "urwać się" z pracy na pół godziny. Nie wymaga to hospitalizacji. W efekcie proponowanych zmian mogą wystąpić opóźnienia w leczeniu, gorsze rokowania, obciążenie psychiczne pacjentki i jej ogólne umęczenie - tłumaczył Wiśniewski w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

W Polsce nie ma przyjaznych pacjentowi metod leczenia

Jak mówił gość TOK FM, Polska jest jednym z niewielu krajów "cywilizowanego" świata, w którym chemioterapia wciąż odbywa się tylko w warunkach szpitalnych.

- Te niepotrzebne hospitalizacje są zmorą. W innych krajach chemię coraz częściej podaje się w domach. Dzięki temu unika się zakażeń szpitalnych, nie wspominając o komforcie psychicznym pacjenta - powiedział.

Z zapisami rozporządzenia prezesa NFZ nie zgadzają się też kobiety chorujące na raka. "Zmiana tej terapii to wielka krzywda dla wszystkich pacjentów" - mówiła w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Monika Śmietanka, która kilka tygodni temu przyjęła ostatni zastrzyk Herceptyny.

Czytaj też:  NFZ blokuje darowizny dla chorych na raka. "Powoli przestajemy cokolwiek z tego rozumieć"

Zobacz także
  • Słonie Afrykańskie w Warszawskim ZOO Słonie chorują na raka dwa razy rzadziej niż ludzie. Dlaczego?
  • Jarosław Kaczyński Na co naprawdę choruje Jarosław Kaczyński? "To ma ogromne znaczenie dla zarządzania państwem"
  • Spółka wstrzymała leczenie pacjentów w szpitalu. Teraz startuje w konkursie na jego prowadzenie
Komentarze (35)
"Dobra zmiana" w leczeniu chorych na raka piersi. Zamiast szybkiego zastrzyku wiele godzin pod kroplówką
Zaloguj się
  • macwies

    Oceniono 16 razy 6

    a do rydzyka płyną miliony zamiast kroplówki :)))

  • rbik53

    Oceniono 13 razy 5

    .
    ….myślę, że kościół poruszony sytuacją swoich wiernych, zaproponuje rządowi opodatkowanie kościoła i duchownych w ramach tak zwanego podatku solidarnościowego dla chorych i potrzebujących ...

  • to_moje_zdanie

    Oceniono 13 razy 5

    Ten rząd nie lubi kobiet. To zemsta za walkę o ich prawa?!
    Czy to naprawdę będzie tańsze: finansowo - zwolnienia lekarskie a w konsekwencji wyrzucenie z pracy, społecznie - wpływ choroby na dzieci a potencjalnie sieroctwo z powodu ograniczenia dostępności wlewów ze względu na możliwości czasowe szpitali (renty dla dzieci), politycznie - MZ DO DYMISJI! moralnie - KOBIETOM NALEŻY SIĘ CYWILIZOWANE I SPRAWDZONE LECZENIE!
    Ani ginekologia i położnictwo ani kobieca onkologia "nie działają"! Co to ma być?!

    PiSiewicze ograniczcie swoją zachłanność w skoku na kasę i zadbajcie o chore kobiety i ich dzieci i rodziny! Bóg wiecznie na ustach do czegoś zobowiązuje! Podobno na sercu leży wam los polskich rodzin! Znowu tylko słowa i fałszywe frazesy?!
    Minister Zdrowia gorszy od poprzedniego - kolejki coraz dłuższe, leczenie coraz gorsze!

  • ladne_sny

    Oceniono 8 razy 4

    chusteczka z babami, przecież kobiety to tylko problem, a kasa potrzebna na chomika z torunia i na kolejne ileś tam plus.

  • spyderman2

    Oceniono 10 razy 4

    pisi nierząd totalny was wykończy sÓwereny, sami leczą się bez kolejek w państwowych klinikach

  • sacc77

    Oceniono 14 razy 4

    Oszczędności, masowe oszczędności na zdrowiu chorych aby były środki na leczenie jednego parszywego kurdupla?

  • arbor_1

    Oceniono 10 razy 4

    Ludzi muszą udręczyć, żeby nie myśleli o polityce, tylko o własnych problemach.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 11 razy 3

    Osławiona "matka Teresa z Kalkuty" zwykła mawiać, że nie ma nic piękniejszego, niż cierpienie ubogiego człowieka.
    (Przedtem kazała zniszczyć cały transport leków przeciwbólowych dostarczony do prowadzonej przez nią umieralni.)
    Tako będzie i w Wolszcze!
    Amen!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Polecamy