Sędzia ma kłopoty, bo krytykuje działania rządu? "W praworządnym państwie nie można karać za poglądy"

Sędzia Olimpia Barańska - Małuszek z Wydziału I Cywilnego Sądu Rejonowego w Gorzowie

Sędzia Olimpia Barańska - Małuszek z Wydziału I Cywilnego Sądu Rejonowego w Gorzowie (DANIEL ADAMSKI)

- Nie mam się do kogo zwrócić. Dlatego podjęłam decyzję, że skieruję się do opinii publicznej. Żeby ludzie zobaczyli, jak system zaczyna działać - mówiła w TOK FM sędzia Barańska-Małuszek. Jej aktywnością interesuje się rzecznik dyscypliny.

Olimpia Barańska-Małuszek należy do Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", organizacji, która wielokrotnie krytykowała zmiany wprowadzane przez rządzących. Sędzia to jedna z inicjatorów przygotowania uchwały dotyczącej niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Dokument opublikowano 10 września.

Zaraz potem okazało się, że sędzią z Gorzowa zainteresował się zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Zażądał przedstawienia akt spraw, które jej podlegały. Mimo, że postępowanie wyjaśniające dotyczy możliwości „przekroczenia granic swobodnej wypowiedzi publicznej" , a nie pracy w sądzie.

- Rzecznik dyscyplinarny oraz jego zastępca są powoływani przez ministra sprawiedliwości. Oznacza to, że chce mnie skontrolować ktoś z ministerstwa. Nie jest to wewnętrzna kontrola - powiedziała sędzia w Radiu TOK FM.

Jak dodała, przejrzała swoje akta. Zwróciła uwagę na to, że w dokumentach nie żadnego donosu, skargi. Zaczęła się więc zastanawiać, co się dzieje.

- Rzecznik dyscyplinarny wkracza zwykle wówczas, gdy dostanie sygnał, że sędzia zachowuje się niewłaściwie, popełnił wykroczenie lub przestępstwo albo wydaje rażąco niezgodne z prawem wyroki. Robi to na podstawie skargi, donosu obywatela. Może też działać sam z siebie, ale musi być jakaś iskra zapalna - mówiła w rozmowie z Agatą Kowalską.

Sędzia cały czas nie wie, nie wie, o co chodzi. Napisała pismo z prośbą o wyjaśnienie sytuacji, na które nikt na razie nie odpowiedział. Pismo opublikowała w mediach społecznościowych.

- Na co dzień wypowiadam się na temat ustroju sądów powszechnych, przestrzegania konstytucji, praworządności. Będę to robić, bo jest to moje prawo i obowiązek jako sędziego. Uważam, że można mieć opinię prawną. Jeśli nie jest ona zgodna z myślą osób, które mają w tej chwili władzę, absolutnie nie może nikogo spotkać za to kara. Pamiętajmy, że w praworządnym państwie nie można karać za poglądy - mówiła Olimpia Barańska-Małuszek.

Sędzia jest przekonana, że procedura dyscyplinarna wobec niej została upolityczniona.

- Nie mam się do kogo zwrócić. Dlatego podjęłam decyzję, że skieruję się do opinii publicznej. Żeby ludzie zobaczyli, jak system zaczyna działać i jak ja pozostaję wobec niego bezbronna - podsumowała.

Trzech innych sędziów pod lupą rzecznika dyscyplinarnego

Rzecznik dyscypliny zainteresował się nie tylko aktywnością Olimpii Barańskiej-Małuszek, ale też rzecznika stowarzyszenia "Iustitia" - Bartłomieja Przymusińskiego, sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie Igora Tulei oraz sędzi z Poznania - Monika Frąckowiak.

Jak mówił w Analizach TOK FM Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", mamy obecnie "zmasowany wysyp spraw zmierzających do tego, by prowadzić postępowanie dyscyplinarne wobec różnych sędziów".

- Wszystko, co dotąd robiliśmy w "Iustitii", uważamy za słuszne i będziemy to robić nadal. Jako stowarzyszenie stojące na straży niezależności sądownictwa, nie damy sobie zamknąć ust. Mamy prawo do naszej działalności, mamy też taki obowiązek jako sędziowie - powiedział.

Igor Tuleya: Nie czuję się zdyscyplinowany. Sędziowie nie dadzą sobie zamknąć ust

Zobacz także
  • Sędzia Tuleya spodziewa się zwolnienia z pracy. "Sędziowie nie dadzą sobie zamknąć ust" - zapowiada
  • Borys Budka w TOK FM Borys Budka: Władza każdego dnia policzkuje polski naród. PiS nie różni się niczym od bolszewików
  • Sąd Najwyższy wysyła kolejne pytanie do Trybunału Sprawiedliwości Co najmniej dwa miesiące opóźnienia, 100 spraw zdjętych z wokandy. To skutki decyzji Dudy ws. SN
Komentarze (8)
Sędzia Olimpia Barańska-Małuszek. sądy rzecznik dyscyplinarny
Zaloguj się
  • 66kropek

    Oceniono 3 razy 3

    Problem polega na tym,ze nagle w stosunku do sędziów zaczęto stosować zasady dżungli od 30 lat stosowane dla innych obywateli: tzn, naciski, dyscyplinarki, ustawione wybory, konkursy i tu pojawia się słynny "efekt mrożący", który zna każdy kto przepracował w tym kraju parę lat, właściwie w każdym zawodzie, a który polega na tym,że mogą cie wywalić z roboty i pies z kulawa noga się za tobą nie ujmie. To jest bolesny moment.

  • didja

    Oceniono 2 razy 0

    Abstrahując od represji politycznych zastosowanych tu przez PiS - Pani Sędzio, osoba z Pani wykształceniem i na Pani stanowisku powinna umieć zredagować pismo bez błędów ortograficznych i kompozycyjnych. Bardzo proszę mieć to na uwadze.

  • pd2016

    Oceniono 4 razy 0

    Brawo, Pani Sędzio! Na PiSowczyków tylko odwaga - boją się, choć nadrabiają minami...

  • 2bxornot2b

    Oceniono 8 razy 0

    Juz nikt specjalnie nie ukrywa o co w tym wszystkim chodzi, bo przeciez nie o konstytucje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy